Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Czy małe dzieci mogą używać pasty z fluorem?

| 08.11.2016, aktualizacja: 22.11.2016 | 0

Fluor to jedna z najbardziej korzystnych substancji dla naszych zębów, ale coraz częściej pojawiają się głosy, że związki fluoru, które wchłaniamy m.in. z past do zębów są szkodliwe dla zdrowia. Ile w tym prawdy? Sprawdźmy, co na ten temat sądzi dentysta.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(2)
mycie zębów niemowlaka, fluor, próchnica u dziecka, pasta do zębów, pasta do zębów bez fluoru
fot. Fotolia
Stomatolodzy uważają, że teorie o negatywnym wpływie fluoru na nasze zdrowie są zdecydowanie przesadzone i wynikają z niewiedzy. Nie ma bowiem żadnych naukowo uzasadnionych dowodów na to, aby fluor w zalecanej (codziennie stosowanej) dawce powodował raka, bezpłodność, uszkodzenia mózgu czy inne przypisywane mu choroby. Ale czy to znaczy, że jest bezpieczny dla dzieci? Zapytaliśmy o to dentystę – lek. stom. Przemysława Stankowskiego.

– Fluor w nadmiarze może wykazywać działanie toksyczne, jak wiele innych substancji, które spożywamy bez umiaru. Niemniej jednak, dawka fluorku z past, żeli do intensywnej fluoryzacji lub używana w gabinecie podczas fluoryzacji jest całkowicie bezpieczna, także dla kobiet w ciąży i dzieci. Przeciętnie pasta dla dorosłej osoby zawiera pomiędzy 500 a 1500 ppm fluoru (ppm – part per milion, tzn. liczba gramów substancji, która przypada na 1 mln gramów lub mililitrów). Normy unijne określają, że zawartość fluoru w paście nie powinna przekraczać 1000-1500 ppm. Pasty do zębów przeznaczone dla niemowląt i dzieci zawierają go odpowiednio mniej – wyjaśnia lek. stom. Przemysław Stankowski, autor poradnika „Bądź bystry u dentysty”.

Przeczytaj: Stan zębów Polskich dzieci nie poprawił się od 100 lat!

Bezpieczna dawka fluoru

Spróbujmy zatem obliczyć, jaka dawka fluoru faktycznie może być niebezpieczna. W 1,5 ml  pasty do zębów dla osób dorosłych, czyli dawce, którą większość z nas podczas pojedynczego mycia wyciska na szczoteczkę znajduje się 2,25 mg fluorku. Natomiast śmiertelną dawkę fluoru dla osoby o wadze 70 kg szacuje się na 5-10 g, czyli jest to ponad 2200 razy więcej, dawka nierealna, chyba że jedlibyśmy pastę łyżkami! 

Jak uniknąć próchnicy u dziecka?

Pierwsze ubytki próchnicowe pojawiają się u niespełna rocznych dzieci i mogą przybrać postać bardzo szybko postępującej próchnicy (tzw. wczesnej). Do niedawna przeważał pogląd, że pastę z niskim stężeniem fluoru należy wprowadzać dopiero wtedy, gdy dzieci potrafią płukać jamę ustną. Obecnie jednak preferuje się wcześniejsze wprowadzenie pasty z fluorem. Wynika to z faktu, że dopiero pasta o wyższym stężeniu fluoru gwarantuje jego profilaktyczny wpływ na zęby, a przez to dodatkowo zabezpiecza delikatne dziecięce ząbki przed próchnicą.

Trudno spotkać stomatologa, który byłby przeciwnikiem fluoru. Korzyści wynikające z jego zastosowania są zdecydowanie większe, aniżeli ewentualne ryzyko powikłań, które występują niezwykle rzadko, albo wcale. Statystyki potwierdzają, że te osoby, które stosują fluor mają mniejszy wskaźnik próchnicy i zdrowsze zęby. 
– Od niedawna również największe organizacje optują za stosowaniem fluoru u dzieci na wcześniejszym etapie, niż do tej pory było to sugerowane. Rada Naukowa American Dental Association zaleca używanie pasty z fluorem już od 1 zęba. Najpierw w ilości śladowej, potem większej. Wszystko, aby ustrzec się poważnych problemów z zębami w wieku dorosłym – mówi stomatolog.

Sprawdź: Jak zapobiegać wadom zgryzu u dziecka?

Objawy przedawkowania fluoru

Najczęstszym powikłaniem przedawkowania fluoru jest jednak fluoroza, czyli choroba objawiająca się charakterystycznymi kredowymi lub brązowawymi pasmami na przodzie zębów i nadżerkami szkliwa, które może kruszeć.
– Fluoroza jest rzadkim powikłaniem, choć częstszym u dzieci oraz młodzieży, których słabiej zmineralizowane szkliwo jest bardziej podatne na zbyt duże dawki fluoru. Aby uniknąć choroby wystarczy szczotkować dziecku poniżej 6. roku życia zęby pastą przeznaczoną do jego wieku, z mniejszą ilością fluoru oraz kontrolować zabiegi higienizacyjne, np. pilnować, by dziecko wypluwało pastę. Dziecko może mieć tendencję do jej połykania, a także stosowania zbyt dużej ilości –  ostrzega dr Stankowski.

Przeczytaj: Wizyta z dzieckiem u dentysty – 5 pytań

Mówi się także o ryzyku tzw. fluorozy szkieletowej, która wynika z długotrwałego narażenia na kontakt z fluorem, ale to dotyczy głównie źródeł takich jak woda pitna czy pożywienie. Wtedy nadmiar fluoru odkłada się w kościach i ścięgnach, co może skutkować w dalszej perspektywie zmianami w strukturze kości oraz negatywnie wpływać na stawy. Jednak tego typu schorzenia mogą wynikać z przedawkowania fluoru, które przy codziennym myciu zębów z jego dodatkiem jest praktycznie niemożliwe. Nie mówiąc już o tym, że w przeciwieństwie do USA, gdzie woda pitna jest fluoryzowana, w zachodniej Europie ok. 97 proc. krajów wody nie fluoryzuje.

Jak fluor wpływa na zęby?

Fluor pod różnymi postaciami m.in. fluorku sodu czy aminofluorku to najbardziej znana substancja aktywna o działaniu przeciwpróchniczym i ochronnym dla szkliwa. A przynajmniej stomatolodzy zgodnie twierdzą, że nic skuteczniejszego nie wynaleziono. 
– Skuteczność fluoru pod kątem korzystnego wpływu na nasze zęby została udokumentowana naukowo. Już w 1945 roku na terenie USA, gdy jeszcze fluoru nie dodawano do past, naukowcy odkryli związek mniejszej ilości ubytków u pacjentów mieszkających na obszarach, gdzie woda miała wyższy poziom tego związku. Dziś fluorek jest standardem w profilaktyce próchnicy, kiedyś fluoryzacja wykonywana była w szkołach, aktualnie można wykonać taki zabieg w gabinecie. Woda w Polsce nie jest fluoryzowana, więc fluor jest wiodącą substancją aktywną w pastach do zębów – ma go aż 99 proc. dostępnych produktów - mówi lek. stom. Przemysław Stankowski.
Fluor obecny jest w naszych kościach i to właśnie w strukturze kostnej odgrywa on najbardziej kluczową rolę. Korzystne działanie związków fluoru w przypadku zębów bazuje przede wszystkim na jego wpływie na szkliwo.
– Wynika to z prostej przyczyny – szkliwo zębów w ok. 96 proc. zbudowane jest z komponentu mineralnego i stanowi naturalny pancerz przed wpływami zewnętrznymi. Codziennie jednak wskutek gromadzenia się resztek jedzenia na zębach i powstawania płytki nazębnej tworzą się kwasy, które demineralizują, czyli stopniowo pozbawiają szkliwo jego powłoki. Zbyt duże braki minerałów bez ich jednoczesnego wyrównania narażają nas na rozwój próchnicy. Zęby będą więc bardziej podatne na wpływ bakterii, a także staną się kruche i łamliwe. Chyba, że dostarczymy im fluoru – wyjaśnia ekspert. 
 

Poznaj: 4 ważne powody, by dbać o mleczaki
 
lek. stom Przemysław Stankowski konsultacja: lek. stom Przemysław Stankowski
dentysta z wieloletnim stażem, członek Polskiej Akademii Stomatologii Estetycznej i American Academy od Periodontology. Prowadzi własną praktykę dentystyczną w Poznaniu, www.stankowscy.com.pl
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?