Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Czy nauczycielka miała prawo przeczytać pamiętnik ucznia?

| 26.04.2016, aktualizacja: 26.04.2016 | 6

Nauczycielka z Wrocławia przeczytała pamiętnik 11-letniego ucznia, przez co chłopiec musiał tłumaczyć się dyrektorce i pedagogowi szkolnemu. A co z prawem do prywatności?

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
szkoła, debiut pierwszoklasisty
fot. Fotolia
Podczas lekcji języka polskiego nauczycielka jednej z wrocławskich podstawówek odebrała 11-letniemu uczniowi jego prywatny pamiętnik. 
Nie tylko go przeczytała, ale i postanowiła działać: zaniepokojona wulgarnymi słowami pod adresem szkoły,  zaprowadziła chłopca do szkolnego pedagoga, gdzie zmuszono go (jak twierdzi mama  chłopca) do przeprosin –  informuje Gazeta Wyborcza.

"Musiał przepraszać za własne myśli"

– Ze łzami w oczach, pod przymusem,  musiał przepraszać za swoje myśli - powiedziała Gazecie mama ucznia, którą jeszcze tego samego dnia wezwano do szkoły.
O tym, że naruszono prywatność jej dziecka oraz o tym, że z powodu osobistych zapisków obniżono mu ocenę ze sprawowania, zawiadomiła kuratorium oświaty, Ministerstwo Edukacji Narodowej oraz Rzecznika Praw Dziecka

"Dziecku nie stała się żadna krzywda"

Dyrektorka szkoły nie chciała z nami rozmawiać. Obiecała, że do sprawy odniesie się po kontroli kuratorium. 
Wcześniej powiedziała Gazecie, że "przepisy zobowiązują nauczycieli do dbania o wychowanie uczniów i przeciwdziałania okolicznościom, które mogą świadczyć o niepożądanych postawach" oraz  że "dziecku nie stała się żadna krzywda".  Nie odpowiedziała na pytanie, w jaki sposób dziecko złamało statut szkoły pisząc o swoich emocjach w prywatnym pamiętniku. Zapewniła jednak,  że jeśli wizytatorzy stwierdzą, że szkoła naruszyła przyjęte procedury, dziecko zostanie przeproszone.

"Za wcześnie na wnioski"

Co na to kuratorium?
– Badamy wszystkie okoliczności tej sprawy. Jeszcze za wcześnie na wnioski – powiedziała nam wizytatorka Krystyna Kaczorowska z Kuratorium Oświaty we Wrocławiu.

"Dziecko też człowiek!"

Rzecznik Praw Dziecka obiecał, że zajmie się sprawą i przypomniał, że dzieci także mają prawo do prywatności.
Oto jego dzisiejszy wpis na Facebooku:

– Zapoznawanie się z treścią pamiętnika bez zgody jego autora jest naruszeniem prawa do prywatności, rozpowszechnianie przeczytanych informacji – szczególnie przez osobę dorosłą – nie tylko narusza godność dziecka, ale przede wszystkim jest naganne z wychowawczego punktu widzenia.
Przypominam, że Art. 16 Konwencji o prawach dziecka gwarantuje każdemu dziecku prawo do ochrony swojej prywatności, honoru i reputacji oraz do zachowania w tajemnicy swojej korespondencji. Prawo do prywatności zapisano również w Konstytucji RP –  powiedział nam Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak. 
Wystąpił o wyjaśnienia do dyrektora szkoły i Kuratora Oświaty. Po analizie  raportu z kontroli w szkole  podejmie decyzje co do dalszych działań w tej sprawie.

Polecamy także: 8 zasad okazywania szacunku dziecku
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (6)
avatar

Janosik
Janosik | 2016-06-03 13:00 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

LOL. Gnojek na przerwach kopie kolegów w krocza i sprawdza - ile wytrzymaja. To samo z biciem w splot słoneczny. Na lekcji zamiast słuchac nauczyciela zajmuje się smarowaniem inwektyw w zeszycie, szumnie później nazwanym "pamiętnikiem".
Matka nie przejmuje się tym, ze wszyscy w klasie się go boja, że ten nie uczy się na lekcjach, że 11-to latek zna takie słowa jak "kur...a", "ch..j", "je..na piz..a" tylko ma pretensje do nauczyciela, ze ten zainteresował się - co uczeń robi na lekcji?

Odpowiedz

ona i już
ona i już | 2016-04-29 01:01 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Notatnik, zeszyt z zapiskami...
Nie do wiary.... uczeń pisze wulgaryzmy na szkołę i nauczycieli a wszyscy są poruszeni, że zostały one przeczytane. Szkoła to nie budka z piwem gdzie można sobie poprzeklinać. Zeszyt leżący na ławce w czasie lekcji to przedmiot do nauki, jeśli nim nie jest powinien być schowany. Pokrzykiwania oburzonych zachęcają niezdyscyplinowanych uczniów do zakładania nauczycielom koszy na głowę. Brawo dla mamusi, już niedługo taki kosz może mieć sama na głowie.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

ew
ew | ona i już | 2016-04-30 10:10 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Dobry pedagog/psycholog, czy rodzic wie, dlaczego nie czyta się pamiętników dzieci... Bzdury, kobieto, gadasz straszne. To,co zrobiono to poniżenie. Pomyśl, jak Ty byś się czuła, gdyby ktoś przeczytał Twoje myśli. Wstyd, poniżenie właśnie, zażenowanie. U dziecka 1000x silniejsze. Rzeczywiście bardzo wychowawcze. Pomijam fakr, że jednym ze sposobów radzenia sobie ze stresem, agresją, niepokojem, zalecan . przez psychologów, jest właśnie przelewanie tego na papier. A wydawałoby się, ze to taki truizm. Tymczasem dorosła osoba stawia postulaty szperania w czyjejś prywatności. Brawo!

Odpowiedz

lovele
lovele | ew | 2016-05-12 15:03 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Zgadzam się z ew.

Odpowiedz

bej
bej | 2016-04-26 13:34 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Moim zdaniem nauczycielka absolutnie nie miała prawa czytać pamiętnika. Rodzice też zresztą nie.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Janosik
Janosik | bej | 2016-06-03 12:59 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

To po co przynosił go do szkoły i zajmował się jego wypełnianiem na lekcji, zamiast nauką?

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?