Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Nie chcę dawać pieniędzy na Komunię! Zbuntujcie się ze mną!

| 11.05.2017, aktualizacja: 11.05.2017 | 10

Dawanie pieniędzy na komunię mnie wkurza, bo nie chodzi o to, żeby jednym było dobrze, a innym źle, nie o festiwal chciwości i próżności, a o szczęście z bycia razem z rodziną, Bogiem – cokolwiek dla was jest ważne. Zamiast cieszyć się z zaproszenia, goście wzdychają, że znowu wydatki. Bez sensu takie komunie!

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(3)
Ile pieniędzy w prezencie na komunię
fot. Fotolia
Z uczuciem zawodu wyjęłam ze skrzynki pocztowej kopertę z zaproszeniem na Pierwszą Komunię bratanka mojego partnera, a mój zdegustowany i pełen rezygnacji jęk jeszcze pewnie długo rezonował w uszach sąsiadów. Widzicie, lubię chłopaka, kocham towarzysza życia i darzę sympatią jego rodzinę. Sęk w tym, że bratanek jest też chrześniakiem, nam ledwo wystarcza na mnożące się potrzeby własnej familii, a komunia to droga rozrywka. Nie wspominając już o tym, że gdybym miała coś do powiedzenia na ten temat, jako drogą rozrywkę wybrałabym raczej wyjazd z rodziną w jakieś fajne miejsce lub bezdzietne szaleństwo na Openerze. Radiohead gra w tym roku i nie pojadę, bo Poczta Polska SA dała radę i dostarczyła kopertę. Zresztą nie mam złudzeń, gdyby nawet choć raz zagubiła tę przesyłkę, co trzeba, są jeszcze telefony, spotkania... Nie ma rady: od komunii w rodzinie nie ma ucieczki. Żegnajcie pieniądze, witaj debecie! 

Ile pieniędzy na komunię? Byle dużo!

Kiedy sama szłam do Pierwszej Komunii, dzieci otrzymywały najczęściej rowery (to był luksus, zwłaszcza że nie wystarczyło wejść do sklepu, żeby wyjechać na bicyklu, trzeba było mieć dojścia i wiedzę tajemną o tym, gdzie i kiedy rzucą Pelikana czy innego Jubilata - w obojętnie jakim kolorze, byle na dwóch kółkach). Otrzymywaliśmy też zegarki (te z kalkulatorem to był największy wypas!) i łańcuszki z medalikami. Teraz w cenie (dosłownie) są raczej sprzęty elektroniczne, z naciskiem na laptopy, tablety i smartfony. Jeśli chcesz kupić dziecku modny prezent na komunię (a przecież chcesz, bo inaczej cię obgadają), nie wydasz mniej niż 400 zł. 

Jest jednak duża szansa, że i tak dziecko oraz rodzice obdarowanego będą mniej lub bardziej potajemnie kręcić nosami, bo najlepszy prezent na Pierwszą Komunię to pieniądze. Z obliczeń mojej redakcyjnej koleżanki wynika, że średnio na komunię dajemy 500 zł. Mój Boże (inwokacja na miejscu, wszak mówimy o wydarzeniu religijnym), skąd wziąć tyle kasy, żeby potem nie jeść ziemniaków (starych, młode za drogie) do końca roku szkolnego albo i wakacji?! 500 zł to brzmi bardziej jak prezent na weselicho brata, a nie komunię 9-latka. Czy świat oszalał do reszty?

Zastaw się, a postaw się – zwróci ci się w prezentach!

Sami sobie zgotowaliśmy ten los, zepsuliśmy rynek i ukręciliśmy bicz. Nie mogę jednak pogodzić się z tym, że pieniądze stały się głównym tematem, kiedy chodzi o Pierwszą Komunię. Już prawie nikt nie stwarza pozorów, rodzice oczekują, że ich dziecko dostanie pieniądze, młody aniołek i piękna anielica w myślach liczą kasę i wydają na dobra w sklepach nie dla idiotów, a goście karnie wkładają do kopert ciężko zarobione stówki. I nikt się nie wyłamuje, bo nikt nie chce być na językach.

Coraz częściej też rodzice przygotowujący przyjęcie komunijne dla swojego dziecka wychodzą z założenia, że prezent powinien wynosić przynajmniej równowartość "talerzyka", czyli tego, co oni wydadzą na każdego gościa. Jeśli więc idziesz na komunię do dziecka kuzyna z 4-osobową rodziną, powinnaś te 5 stówek oddać bez mrugnięcia okiem. Podobne podejście mają zresztą ludzie biorący ślub, ma się zwrócić za wesele w prezentach i już. Nie wiem, może ja jakaś dziwna i retro jestem, ale jak zapraszam kogoś do domu na kolację, to nie przedstawiam paragonu z dyskontu do podziału między gości. Powinniśmy świętować bycie razem, ważne wydarzenie w życiu dziecka bożego, a zamiast tego urządzamy festiwal próżności i chciwości. I wszystko, wszystko się we mnie burzy!

Zbuntujmy się, nie dajmy się!

Jak czarna owca w rodzinie, nieraz podpadałam postawą: nie to, co wypada, a to, co czuję. W myśl tego uważam, że dobrym prezentem na Komunię jest medalik lub piękna Biblia, a jeśli mam dać pieniądze, nie sądzę, by prezent z tej okazji powinien przekraczać kwotę 100-200 zł. Z rozmów ze znajomymi wnoszę, że nie jestem osamotniona w tym przekonaniu. Ludzie są zdegustowani tym, co stało się z Pierwszymi Komuniami, nie znam chyba nikogo, kto uważa, że zwyczaj wręczania kopert jest fajny, wszyscy psioczą, wszyscy wzdychają i... wszyscy płacą. Kochane, obudźmy w sobie uśpione punkówy i wejdźmy na drogę anarchii! Przywróćmy temu wydarzeniu odpowiednią rangę: niech stanie się przeżyciem duchowym, rodzinnym, a nie sposobem na zasilenie domowego konta jednych i pogrążenia finansów drugich. 

Co zamiast pieniędzy na Komunię?

Jeśli postanowicie się zbuntować i nie chcecie dać pieniędzy w prezencie na komunię, nie planujecie też kupować dronów i nośników multimedialnych, pomyślcie o czymś naprawdę fajnym, czymś płynącym prosto z serca i czymś, co dziecko zapamięta na zawsze. Oto pomysły zebrane wśród mam: 
  • jeśli was stać, zabierzcie dziecko do Legolandu, a jeśli nie, pojedźcie razem na pierniki do Torunia, Farmę Iluzji, do zoo, Parku Dinozaurów – możecie kupić bilety wstępu, ale najfajniej zabrać tam dziecko osobiście;
  • bilety na samolot – czy wiecie, że z tanimi liniami możecie polecieć do Gdańska za kilkanaście złotych? Lot samolotem to mega przeżycie dla dziecka, a na miejscu (o ile faktycznie wasz wybór padnie na Trójmiasto) rejs statkiem, Centrum Hewelianum lub centrum Nauki Experyment – prawda, że fajnie?
  • biżuteria – klasyka, do której warto wrócić. Jeśli nie medalik, bo nie chcecie, żeby dziecko dostało ich wiele, kupcie chłopcu zegarek, a dziewczynce bransoletkę. 
  • mecz ukochanej drużyny - to zawsze działa!
  • bilety do teatru 
  • wyjście do escape room – to obecnie największy hit wśród dzieci!
Zobacz też:
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (10)
avatar

maszanasza
maszanasza | 2017-05-18 18:59 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

W tym roku komunia mojego syna, syn jedynak więc stres mam nie mały ;) Nawet ziołowe tabletki nervomix control zaczęłam od kilku dni łykać bo im bliżej tym stres większy. Dziecko też troszkę przeżywa ale bardziej spowiedź ;) O prezentach nie rozmawiamy.

Odpowiedz

aga
aga | 2017-05-12 11:20 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Mnie nie wkurza! Tak samo było 30 lat temu.....na mojej komunii,tylko w sklepach pustki.To od mądrych rodziców zależy co dziecko zrobi z tymi pieniędzmi i jak je mądrze wykorzysta.Jak inne mamy piszą,można nawet część przeznaczyć na cele charytatywne.Można część odłożyć na później....gdybym miała teraz komunie,nie chciałabym prezentów ,które leżą nie używane w kącie.Moim zdaniem trzeba odróżnić przeżywanie komunii jako sprawy duchowej( niestety dzieci nie przeżyją tego tak jak dorosła osoba) . Każda rodzina przeżywa na swój sposób i inni ludzie nie powinni w to ingerować.Rodzice nie róbcie nic wbrew sobie.Posłuchajcie siebie i swojego dziecka.

Odpowiedz

zofinetka
zofinetka | 2017-05-12 09:55 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Zwykle nie zabieram głosu w internetowych dyskusjach. W tym roku jednak mam Pierwszą Komunię Świętą syna i może warto się podzielić naszym doświadczeniem. Po pierwsze przygotowawyaliśmy nasze dziecko do tego momentu przynajmniej od roku, nie tylko na religii, ale też w domu. Czytaliśmy razem ksiązki dla dzieci na ten temat, a przede wszystkim rozmawialiśmy dużo o tym czym jest Eucharystia, jak ważny to będzie moment, jakie były nasze przeżycia jako dzieci i kto jest w tym dniu naważniejszy. Zapytaliśy też syna z czego jego zdaniem ucieszyłby się Jezus, którego przyjmie w tym dniu do serca. Nasz 9latek powiedział, że z czystego serca i dobrych uczynków. Poszliśmy tropem dobrych uczynków. Naszy syn wybrał sobie cel charytatywny i w zaproszeniach poprosiliśmy gości aby zamiast kupowiać prezenty zechceili wpłącić, nawet niewielką kwotę, na wybrany przez syna cel. Syn sie cieszy, że dzięki jego komunii ktoś otrzyma bardzo potrzebną pomoc. Myślę, ze to bardziej zapamięta niż drogie prezenty.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

T.
T. | zofinetka | 2017-05-12 10:25 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Podziwiam Panią. Dla mnie osobiście 1 Komunia Święta powinna być przeżyciem duchowym. Pani syn wybrał chyba najwspanialszy prezent jaki mógł. Jak mnie i mego partnera zaproszono na Komunię, to kupiłam ładną laurkę, Pismo Święte i szukałam złotego medalika, i szczerze, szczęka mi opadła jak Dziadkowie, którzy są bardzo religijni postanowili, że oni, drudzy dziadkowie i my mamy złożyć się na laptop za ponad 4 000 zł dla chrześniaka mego partnera. Ile damy? powstało pytanie i nawet nie próbuj mówić, że mniej jak 1 000 zł. Dodam, że mój partner nie pracuje, więc to ja mam dać... Denerwuje mnie to tym bardziej, że jak chciałam dać mojej siostrze z okazji Ślubu prezent w kopercie 500 zł, to był wielki lament, co tak dużo. On da, jak ja nie dam, to weźmie z konta naszych dzieci i da ... w sumie to jestem w potrzasku, bo na pewno nie pozwolę, by prezent był za pieniądze dzieci. I tak z wydarzenia duchowego odczuwam, że zrobił się jarmark. Jak byliśmy zaproszeni, to cieszyłam się, jednak po tym wszystkim uważam, że to wszystko jest zepsute i odechciało mi się świętować...

Odpowiedz

alams
alams | 2017-05-12 09:30 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Jestem po komunii córki już 2 lata na przyjęcie oszczędzałam szybciej nie liczyłam na pieniądze od Gości a i tak byłam zaskoczona bo dostała naprawdę za dużo aż mi było głupio wśród gości starczyło na laptopa drukarkę i wakacje ;( ale też dostała prezenty złote łańcuszki 3 leżą bo do szkoły nie wolno nosić;( 4 biblie 2 książki religijne ;( zegarki 2 i hulajnogę i z 10 figurek aniołków dziewczynek komunijnych i tonę bombonierek ( większą połowę oddaliśmy do zaprzyjaźnionego Domu Dziecka tam też dzieci mają komunię) gości miałam ok.35 najbliższa rodzina;( przyznam się że nie spodziewałam się takiego boom najgorzej było jak córka po komunii wróciła do szkoły bo zaczął się casting kto więcej nazbierał i kto ma najlepsze prezenty ( ja córce nie zdradziłam ile dostała bo po co się ma chwalić) tragedia dla mnie myślę że wszystko jest zależne od postawy rodzica w domu w ogóle nie nastawialiśmy córkę na to że dostanie jakieś prezenty ma świętować w kościele i to jest najważniejsze. Rodzice sami robią zamieszanie szukając drogich i modnych lokali z rezerwacjami na 3 lata przed. Najbliższą komunię w rodzinie mam dopiero za 3 lata i fajnie może się zmieni moda na drogo i dużo i wróci ,,dobrze że jesteś"

Odpowiedz

elik6702
elik6702 | 2017-05-12 09:04 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

To weż to dziecko z kościoła i jedż na wycieczkę czy gdzieś , a nie narzekaj ! Sami rodzice robią cyrk a potem narzekają jaka to droga impreza! Ludzie zagubili sens tego wydarzenia !

Odpowiedz

Aj
Aj | 2017-05-11 23:05 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

W dzisiejszych czasach dzieci mają wszystkiego pod dostatkiem. Nie wiadomo czym zadowolić takie dziecko. Zastaw się a pokaż się. Zgadzam się z artykułem. Popieram osobę która to opracowała w 100%.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

aga
aga | Aj | 2017-05-12 11:26 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja się nie zgadzam,to wkładanie wszystkich do jednego worka.Moja chrześnica ma komunię w niedzielę.Nie było listy prezentów,szału .......spokojne przygotowywanie się do tego sakramentu.Pewnie ma swoje marzenia,jak każde dziecko i nic poza tym.,Nie widzę nic złego w prezentach,tylko mądrzy rodzice mogą odpowiednio poprowadzić dziecko.....jak widać mało tych mądrych rodziców.

Odpowiedz

Ggg
Ggg | 2017-05-11 22:54 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Moim zdaniem prezenty na komunię w tych czasach to przesada!I to bardzo! Dzieci nie przeżywają komuni tylko myślą o prezentach!Teraz więcej się daje do koperty na komunię niż wesele. Ceny za prezenty są takie że włosy się jeża na głowie.Zdecydowanie zgadzam się z artykułem.

Odpowiedz

Ewelina
Ewelina | 2017-05-11 21:39 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Nie wiem czy się zgodzę wszystko zależy od sytuacji syn mojej koleżanki z biura uzbieral sporo pieniędzy i chyba tylko rower był prze szczęśliwy latem pojechał z rodzicami nad morze druga połowę pieniędzy odłożył na wakacje na następny rok stwierdził ze komunia to super sprawa bo pojechał z rodzicami na tydzień i zajmowali się tylko sobą wszędzie chodzili razem 24h na dobę miał rodziców tylko dla siebie a wiadomo spędzając urlop w domu często planujemy jakieś grubsze prace i nie odrywamy się od życia

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?