Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Moje dziecko, moja sprawa. Kilka słów o udzielaniu porad

| 09.10.2015, aktualizacja: 12.10.2015 | 1

Proszę mi nie doradzać. W razie potrzeby zapytam. Umiem.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(2)
5019554-519x800.jpg
Przeczytałam ostatnio tekst: Moje dziecko ma kłopoty? Powiedz mi o tym! i zamarłam. Droga Sylwio, jesteś pewna? Odważnie.

Ja tej odwagi nie mam. Bardzo się cieszę, że moja mama przychodzi czasem z poradą w kwestiach wychowawczych. Nieźle jej wyszło, zatem jej rady sobie cenię.

A poważnie? Niestety wszyscy się wtrącają. Nieprzerwanie, niezapowiedzianie mam co chwilę dobrą radę. Najczęściej od obcych ludzi. 

Tematy do rozmowy? Proszę:
– Czapeczki.
– Kurteczki.
– "On się ubrudzi".
– "Pani nie widzi, że on ... i trzeba...".
– "Widzę tu stopę płasko-koślawą".
– "T. ma na pewno zapalenie ucha".

Ludzie, serio?!

Podsumujmy to ogólnym: Ja bym go lepiej wychowała. Cudnie. Nie mówię, że jeśli coś bardzo kłuje w oczy nie należy ze mną rozmawiać, ale kochani, z pomyślunkiem i ostrożnie. Ilość chorób zauważona przez przyjaciółkę-lekarkę u mojego syna mogłaby przynajmniej posłużyć za podręcznik dla hipochondryków. A ja mam sporo przyjaciółek...
 
I Sylwio, "kłopoty" nie są sprawą wszystkich i według mnie nie każdy może przyjść do mnie i mi te swoje podejrzenia przedstawiać, więc nie, nie możemy się tak  umówić. Chyba, że z Tobą, bo Twoje zdanie sobie cenię.

Jest szansa, że jestem po prostu nieporadna. Znajomi zaprzeczają, ale kto to wie, skoro zabraniam im mówić?
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (1)
avatar

Olka
Olka | 2015-10-13 16:31 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

to ja jednak wolę prawdziwe, szczere zwracanie uwagi. choć nie chcę wtrącania się we wszystko!

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?