Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Wahasz się, czy szczepić? Po tej rozmowie będziesz wiedzieć, co robić

| 25.04.2016, aktualizacja: 25.04.2016 | 16

O strachu przed szczepieniami, decydowaniu rodziców i konsekwencjach, jakie może spowodować krztusiec, grypa i "zwykła rotawirusowa" biegunka opowiada dr Ernest Kuchar. Opowiada, nie straszy.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(2)
szczepienia
fot. Fotolia

W ciągu ostatnich 5 lat 5 razy wzrosła liczba rodziców, którzy odmawiają szczepień. Jak pan przekona rodzica, który boi się zaszczepić dziecko?

Mówi pani: "boi się", czyli rozmawiamy o emocjach. Czy emocje odpowiadają na racjonalne argumenty? Powiem tak: ja siebie i swoje dzieci szczepię. Bo nie chcę, by chorowały.
Rozumiem, jeśli ktoś, kto nie zna się na szczepieniach, niepokoi się. Powinien zapytać osób, które się na tym znają, co robią, jeśli chodzi o swoją rodzinę. Szczepią czy nie?

Często spotyka się pan z odmowami szczepień?

Tak, stosunkowo często. Uważam, że jest to cena za powszechny dostęp do informacji. Ludzie nie mają przygotowania medycznego, gubią się, nie widzą zagrożenia tam gdzie ono naprawdę jest (choroba), a boją się działań niepożądanych szczepionek. Nie myśląc, że prawdziwe zagrożenie (choroba) jest dużo poważniejsze. To jest wybór. Nie szczepiąc dziecka, unikamy NOP. Ale ryzykujemy zachorowanie i jego konsekwencje.

Udaje się panu przekonać rodziców do zaszczepienia dziecka?

Jeśli ktoś jest otwarty na rozmowę, to tak. Natomiast jeśli ktoś jest fanatykiem, nie ma to sensu.

Uważa pan, że rodzice powinni współdecydować o szczepieniu dzieci, jak to jest w innych krajach, czy szczepionki powinny być obowiązkowe, jak w Polsce?

Rodzice mogą współdecydować, jednak warunkiem jest wiedza. Poziom wykształcenia i edukacji w dziedzinie szczepień powinien być większy. Bo inaczej jest tak, jakby postawić idiotę na czele armii i kazać mu dowodzić.

Na ulicy nie widać osób, które mają powikłania po chorobach, dlatego rodzice nie widzą sensu szczepić.

Nieprawda, są powikłania, tylko kto o nich wie, poza matką? Niedawno w szpitalu mieliśmy ciężkie przypadki krztuśca. Choroba objawia się bardzo silnymi napadami kaszlu, dochodzi do zanoszenia się i bezdechów. Dzieci nie mogą przez chwilę oddychać, sinieją, grozi to niedotlenieniem centralnego układu nerwowego i na pewno nie sprzyjają dalszemu rozwojowi dziecka. Przebieg zależy od wieku, najciężej chorują niemowlęta.
Niedawno mieliśmy w szpitalu rodzeństwo z krztuścem. Rodzice mówili, że nie zaszczepili dzieci, bo one mają wrodzoną wadę serca, chcieli im zaoszczędzić szczepień. Dobrze,  rozumiem, ale pytam: "Czy państwo też mają wadę serca?". No bo skąd ten krztusiec się wziął? Okazuje się, że ojciec zaraził się od kolegi z pracy. Pytam, czy on nie mógł się zaszczepić, czy on też ma wadę serca? Powiedział, że nikt mu nie powiedział, że warto się zaszczepić.
Podobna sytuacja z grypą: mieliśmy dziecko z ciężkim porażeniem mózgowym, nie rusza się, ma problemy z odkrzuszaniem. Matka zachorowała na grypę. Czy było tak trudno przewidzieć, że dziecko się zarazi?

A zdrowym dzieciom zalecałby pan dodatkowe szczepienia?

Nazwijmy rzecz po imieniu: obowiązkowy kalendarz szczepień to po prostu szczepionki fundowane przez państwo. Na tyle nasze państwo stać. W innych krajach kalendarz jest zupełnie inny, np. obejmuje szczepienia przeciw pneumokokom i rotawirusom. Czy te szczepienia są mniej ważne? Nie. Są droższe i dlatego nie są w polskim obowiązkowym kalendarzu. Ale są tak samo ważne. Ile mieliśmy ostatnio przypadków polio w Polsce? Bardzo mało, a pneumokoki szaleją.

To może powinniśmy szczepić przeciw pneumokokom, a nie przeciw polio?

Nie. Tego nie powiedziałem. Wybór szczepionek do programu obowiązkowego to wybór kompromisu związanego z kosztami.

Cieszy się pan, że od przyszłego roku ma być bezpłatna szczepionka przeciw pneumokokom?

Tak to ruch w dobrą stronę. Z krajów Europy tylko w Polsce nie ma bezpłatnych szczepionek przeciw pneumokokom.

A poleca pan szczepionkę przeciw rotawirusom? Przecież one powodują tylko biegunkę....

Ta "tylko biegunka" w pierwszym półroczu życia może dawać długo następstwa. Dziecko w pierwszym półroczu tak szybko się rozwija: w wieku 6 miesięcy waży dwa razy tyle niż przy urodzeniu. Mózg się rozwija. "Zwykła" biegunka trwa kilka dni, ale zaburzenia wchłaniania to następny tydzień albo dwa. W efekcie te dzieci już na starcie "dostają w plecy". To mogą być niewielkie różnice, dziecko będzie się troszkę wolniej rozwijało, będzie miało troszkę gorsze wyniki w szkole. Ale dziś jest taki wyścig szczurów, że nieraz 1 czy 2 punkty decydują o przyjęciu na studia... Może ta choroba mu to odbierze? Każda choroba przebyta w pierwszym półroczu życia ma wpływ na dalsze życie dziecka. Może nie katar, ale biegunka na pewno..

Dziecko nie nadrobi tego?

Nie.

Trudno w to uwierzyć...

A jednak to prawda.

To znaczy: dziecko będzie się gorzej rozwijać?

Badania przeprowadzone na Filipinach wykazały, że dzieci, które przebyły jedną ciężką chorobę w pierwszym półroczu życia, miały o 5 proc. niższą inteligencję w wieku 10 lat. Można powiedzieć: "co to jest 5 proc.". Ale 5 proc. to może być właśnie kilka punktów na egzaminie.
Po co niepotrzebnie narażać dziecko?
 
Dr Ernest Kuchar jest pediatrą, kierownikiem Kliniki Pediatrii wraz z Oddziałem Obserwacyjnym Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (16)
avatar

Kkk
Kkk | 2016-12-04 22:54 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Nieźle mu zapłacili za gadanie tych bzdur.Już każdy wie co jest w tych super " bezpiecznych" szczepionkach i co powodują.

Odpowiedz

Uki
Uki | 2016-12-03 02:36 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

rodzi mi się syn za parę chwil, i obawy co do szczepień pojawiły się kiedy mój znajomy który miał 1,5 roczne bliźniaki zaszczepił je i oboje dostali autyzmu cofając się około rok wstecz....i powiem Wam że nie wiem jak się zachować ....

Odpowiedz

chemik
chemik | 2016-09-06 13:38 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

a czy Pan Doktor nie może wspomnieć o tym co jest w składzie chemicznym szczepionek? rtęć, brom, śladowe składniki metali ciężkich

Odpowiedz

Mariusz
Mariusz | 2016-09-06 10:03 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Cóż za argument 5 % na egzaminie u 10 latków, masakra współczuje pacjentom tego lekarza.

Odpowiedz

m
m | 2016-05-24 16:56 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

2/Amerykańska uczona immunolog wyznała publicznie, że szczepienia podawane niemowlętom w 1-ym r. życia są całkowicie nieskuteczne (co wynika z niedojrzałości układu immunologicznego) i ich celem jest wyłącznie pranie mózgów rodzicom, aby wciągnąć ich w kierat ciągłych szczepień.

Odpowiedz

m
m | 2016-05-24 16:55 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

1/ Bardzo tendencyjne są wypowiedzi p. dr. Kuchara.
Nie ma co się specjalnie rozwodzić nad nimi, bo prawdopodobnie z braku czasu, nie zdążył być "na bieżąco".

Odpowiedz

m
m | 2016-05-24 16:54 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Wypowiedzi są tu cenzurowane

Odpowiedz

Gabrysia
Gabrysia | 2016-05-04 13:58 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Uwazam ze rodzice dzieci szczepionych powinny być izolowane aby nie zarażac zdrowych dzieci nie szczepionych.

Odpowiedz

Mika
Mika | 2016-05-04 08:30 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Tak. Jeśli bierzecie odpowiedzialność za nieszczepienie swojego dziecka, to OK, Tylko potem za leczenie tych nieszczepionych dzieci powinniście płacić za pobyty w szpitalach, leczenie, wizyty,
Coś za coś. Pomijam szkody na zdrowiu dziecka

Odpowiedz

Anna
Anna | 2016-04-27 22:29 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Rzeczywiście, już wiem co robić. Po przeczytaniu takiego steku bzdur, wiem, że nie ma żadnych poważnych wskazań do szczepienia, poza kilkoma punktami mniej na egzaminie. Przy ryzyku związanym z powikłaniami rachunek jest prosty.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?