Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Dałam życie, umrę z głodu

| 29.07.2015, aktualizacja: 10.08.2015 | 30

Czy pamiętasz swój pierwszy posiłek po porodzie? Niech zgadnę, były to 2 kromki chleba i kawałek serka topionego? Sprawdź, czym polskie szpitale karmią świeżo upieczone mamy.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(5)
#dalamzycieumrezglodu
fot. Lepszy Poród

Polskie szpitalne poporodowe menu

  • Śniadanie: białe pieczywo – 2 kromki (nie więcej), kawałek serka topionego lub 2 plasterki wędliny
  • Kolacja: Parówka i buła
  • Obiad: rozgotowana marchewka, sklejony makaron i sos, po którego wyglądzie ciężko określić, z czego właściwie został zrobiony. Kobiety określiły go jako: "(...) to tak zwany "kurczak przez wentylator", czyli potrawka z zagęszczonej zupy", "(...) na to coś obok makaronu i marchewki mam odruch wymiotny".
 

Obiadek. Smacznego ;) #dalamzycieumrezglodu

Posted by Lepszy Poród on 27 lipca 2015


Czy tak powinien wyglądać posiłek podany kobiecie, która przed chwilą zużyła wiele energii? Z pewnością nie mają one wiele wspólnego z pełnowartościowymi i bogatymi w witaminy pożywieniami. A czy nie takie należą się młodej mamie?

Zobacz też: Jak odnaleźć się na porodówce

Dałam życie, umrę z głodu

#dalamzycieumrezglodu – to już kolejna inicjatywa zorganizowana przez akcję  "Lepszy Poród", która zdobyła rozgłos dzięki porodowym kartkom. Z jej raportu (opublikowanego w czerwcu 2015 r.) dowiadujemy się, że poród w  Polsce to często trauma. Jak widać po porodzie nie bywa lepiej. Menu na polskich porodówkach straszy swym wyglądem. Organizatorki akcji zachęcają kobiety do zamieszczania na Facebooku zdjęć posiłków, które otrzymały po porodzie z dopiskiem #dalamzycieumrezglodu. Kontrast do suchego pieczywa z  odrobią serka topionego tworzą barwne potrawy pełne owoców, które otrzymują młode mamy w Niemczech czy Irlandii w dodatku z możliwością wybory potrawy z menu!

 


Jak wyglądał twój pierwszy posiłek po porodzie? - opisz w komentarzu lub zamieść zdjęcie na naszym Facebooku z dopiskiem #dalamzycieumrezglodu.
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (30)
avatar

malgosia
malgosia | 2016-08-20 10:28 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

A ja bylam zadowolona z wyzywienia. Tam gdzie rodzilam 2,5 m-ca temu na pierwszy obiad dosytalam calkiem dobra zupe, smaczne mieso i chyba ryz polany sosem,a na deser gotowane jablko i slodka bulke drozdzowke:) często do śniadania byly dolozone jogurty, budynie lub galaretki:) rodziba dowozila mi tylko picie:)

Odpowiedz

Kegi
Kegi | 2016-08-14 10:33 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Rodzilam 2 razy w tym samym szpitalu we Wrocławiu, moze do standardow zachodnich nam daleko, ale nie bylo co narzekać. Sniadanie: zupa mleczna lub kawa zbożowa, parowki drobiowe (nie mom) twarozek że szczypiorkiem i sałata, pomidor, jabłko,wedlina drobiowa, dzem, kolacje podobne. Obiadki: zupa moze nie porywala, alr smaczna, zageszczona manna czy inna kasza, na drugie np. ziemniaki pure z sosem, schab duszony, surówka z sałaty albo miesko ala kk kotlet mielony z mięsa drobiowego, marchewka z groszkiem. W domu bym sie nie powstydzila dac. Dziewczyna, która leżała przez wielkanoc mówiła, że q święto nawet ciasto dali. Myślę, ze jak na polskie standardy na 4+ l. Szpital Kamienskiego, Wrocław

Odpowiedz

Gość
Gość | 2016-08-13 16:22 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

W więzieniu mają wieksze wymogi co do jedzenia, wiem bo mój mąż dostarczał żywność tu i tu !!!Wieźniom widać należy się lepsze:(((

Odpowiedz

Gość
Gość | 2016-08-13 14:29 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Śniadanie pełnowartościowe: różne rodzaje pieczywa, dżemy, serki, wędliny i warzywa dobrego do wyboru kawa lub herbata. Wszystko pięknie podane.
Obiad: do wyboru z menu. Do tego kawa lub herbata do wyboru. Deser: owoc.
Kolacja: podobnie do śniadania.
Koszt porodu 2,5 tys.
To teraz pytanie: na co kur...cze idą nasze podatki?! Żebyśmy dobrze jadły tylko za granicą lub w prywatnych klinikach? Toż to szok! Przez całą ciążę odkładałam pieniądze by uchronić się przed ogólnodostępną służbą zdrowia. Na szczęście mi się udało. Bo tylko tak to można nazwać - udało się :) dzięki czemu poród nie był traumą.

Odpowiedz

madziulek
madziulek | 2016-08-13 12:08 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja na samą myśl o jedzeniu w szpitalu mam mdłości, w drugiej dobie po cesarce na śniadanie dostalam dwie kromki chleba kawałek masła i przegotowane jajko,na obiad dostalam pulpeta z mięsa mielonego tak twardego ze mozna bylo zabić i do tego kasze która byla sklejona podobna do mielonego i to wszystko bylo polane sosem gotowanym na scierze a i jeszcze krupnik tez bez smaku i kolor sciery dodam ze jedzenie bylo codziennie takie same na dodatek to byla dieta lekko strawna. Ja w szpitalu nic nie jadlam to co mi przyniesli z domu to wciskalam na przymus. Dopiero w domu zaczelam jesc

Odpowiedz

asialoo
asialoo | 2016-08-13 11:40 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja 2 dni po cc dostałam dziwnych biegunek, stad tez na śniadanie i kolacje jadłam suche bułki, które przywiózł mąż, bo w przydziale był wyrób chlebopodobmy z pasztetową, którego salowa raczej odradzila jeść.. Bielsko Biała Wyspiańskiego... Poza tym na obiad ryż z sosem, a dla mnie bez sosu...

Odpowiedz

Ja
Ja | 2016-08-13 09:48 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Po cc śniadanie, obiad i kolacja- kubek kleiku ryżowego:/

Odpowiedz

Jl
Jl | 2016-08-13 09:44 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

W angliI jedzonko obiadowe jak w restauracji a śniadanie standardowo muesli z mlekiem i tost z dżemem

Odpowiedz

jellly
jellly | 2016-08-13 09:28 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

ja sie pytam gdzie sa k... warzywa- owoce .
tyle gadania jak to kobieta karmuaca ma sie zdrowo odzywiac

Odpowiedz

Irek
Irek | 2016-08-13 09:23 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Warto wspomnieć że w szpitalu im . Rydygiera w Łodzi kuchenne i salowe wynoszą jedzenie do domu.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?