Baby online.pl
 
 
Rozwiń menu

Dania ze słoiczków

| 26.03.2008 | 6
separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(0)
Czy dania ze słoiczków, gotowe obiadki i deserki mogą być zdrowsze niż domowa zupa i budyń? Ponoć nie mają sztucznych dodatków...
Nikt nie ma wątpliwości – gotowe dania dla niemowląt są wygodne. Bo wystarczy otworzyć słoiczek lub inny pojemnik i już można karmić bobaska. Nie trzeba więc szukać ekologicznej marchewki, gotować mięska i warzyw. To jest jasne, ale czy te dania są naprawdę tak zdrowe, jak zapewniają nas producenci? Zobacz, co w obiegowych sądach na temat „słoiczków” jest prawdą, a co nie.

Zupka ugotowana w domu nie zawsze jest zdrowsza
Prawda.
Oczywiście domowa zupa może być dobra, jednak pod warunkiem, że do jej przygotowania weźmiesz wysokiej jakości składniki, a co ważne, w odpowiednich proporcjach. Ale dietetycy dziecięcy twierdzą, że mamy do zup często w ogóle nie dodają tłuszczu ani kaszki, więc są one za mało energetyczne i dziecko szybko jest głodne. Ponadto warzyw i owoców ze zwykłego sklepu czy bazarku nikt nie kontroluje – nie wiadomo zatem, czy nie zawierają szkodliwych składników. Tak naprawdę warzywa dla dziecka powinnaś kupować w sklepach z żywnością ekologiczną. Ale takich sklepów jest niewiele, zaś warzywa tam są droższe. A gotowe dania? Ich zaletą jest to, że podczas całego procesu przygotowania są one pod ścisłą kontrolą. Dokładnie sprawdza się surowce: nie wszystkie owoce i warzywa pochodzą z typowo ekologicznych upraw, jednak wszystkie są kontrolowane, czy nie ma w nich pozostałości metali ciężkich, pestycydów i środków ochrony roślin. Potem kontroluje się też „gotowanie”. A dania są dostosowane (m.in. konsystencją) do wieku dziecka.

Gotowe dania na pewno mają konserwanty, inaczej by się zepsuły
Mit.
Do przetworów dla niemowląt nie dodaje się żadnych środków konserwujących. To, że dania się nie psują oraz mają długi termin przydatności do spożycia, jest spowodowane sposobem ich przygotowania. Zupki i obiadki są bowiem sterylizowane, czyli poddawane działaniu wysokiej temperatury, powyżej 100°C, pod wysokim ciśnieniem. To je chroni przed rozwojem bakterii. Owoce zaś z natury są bardziej kwaśne. A to powoduje, że mniej się psują. Przetworów owocowych nie trzeba więc sterylizować, żeby nic im się nie stało. Wystarczy poddać je pasteryzacji (czyli ogrzewaniu do temperatury pomiędzy 60
a 95°C). To właśnie dzięki takiemu przygotowaniu dania dla niemowląt mają długie terminy przydatności i nie psują się.

Trzeba je przechowywać wyłącznie w lodówce
Mit.
Dopóki nie są otwarte, mogą stać w temperaturze pokojowej. Trzeba je tylko chronić przed światłem (zwłaszcza jeśli są w słoiczku z jasnego szkła), bo inaczej mogą stracić sporo witaminy C. Oczywiście, jeżeli otworzysz gotowe danie i od razu nie podasz wszystkiego dziecku, wstaw słoiczek do lodówki. Może tam stać maksymalnie 24 godziny.

Nie wolno opierać na nich jadłospisu, bo są zbyt monotonne
Mit.
Przeciwnie, wybór gotowych dań jest duży i wciąż pojawiają się nowe „potrawy”. Ponadto jedno danie często składa się nawet z kilkunastu składników. Chyba nie każda mama umie (albo nie często ma ochotę) zrobić na przykład lazanię z cielęciną, schab z warzywami i suszonymi śliwkami czy napój z winogron, mango i pomarańcz z jogurtem. Dzięki gotowym daniom dziecko naprawdę ma możliwość poznawania nowych owoców, mięs, smaków.

Nie warto z nich korzystać, kiedy dziecku rozszerzamy dietę
Mit.
Trzeba je właśnie proponować maluszkowi w okresie rozszerzania diety! Początkowo brzdąc zjada tylko po kilka łyżeczek obiadku czy deserku. Zamiast gotować dla niego maleńkie porcje zupy, prościej otworzyć słoiczek. Gotowe dania są bardzo praktyczne również z tego powodu, że bez problemu można je dobrać do wieku dziecka, również pod względem konsystencji.

Alergik może śmiało jeść gotowe dania, na pewno mu nie zaszkodzą
Prawda/Mit.
Maluszek z pewnością może jeść te dania, które nie zawierają uczulających go składników. Niektóre firmy mają nawet specjalne linie produktów przeznaczonych właśnie dla dzieci alergicznych. Często takie dania są złożone wyłącznie z jednego lub dwóch składników; można wybrać te, które nie powodują u malca uczulenia. Na pewno uda się znaleźć coś dla każdego dziecka, także z alergią na mleko, jajka czy gluten. Trzeba tylko zawsze uważnie czytać informacje o składzie, podane na etykiecie produktu.

Jest sens podawać je tylko latem, na wycieczce i w podróży
Mit.
Gotowe dania rzeczywiście są idealne, gdy wyjeżdżamy na wakacje, gdzie często jemy na stołówce czy w restauracji (a nie gotujemy samodzielnie posiłków). Warto je jednak też podawać w domu – są zdrowe i wygodne.

Do owocowych przecierów jest dodawana sztuczna witamina C – to jest niezdrowe
Mit.
Prawdą jest tylko to, że rzeczywiście do przecierów i deserków owocowych producenci dodają witaminę C. Dlaczego? Witamina C zakwasza, a więc chroni danie przed szybkim psuciem się. Poza tym, w procesie przetwarzania owoców i warzyw witamina C może się ulatniać. Warto ją więc dodać – po to, by uzupełnić straty. Organizm dziecka bardzo dobrze przyswaja tę „dodaną” witaminę, prawie tak samo, jak ze świeżych owoców. A na pewno lepiej niż z „gotowych witamin” kupowanych w aptece.
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (6)
avatar

Anonim
Anonim | 2010-11-20 15:33 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Zgadzam się z przedmówczynią, certyfikaty można kupić, podzielić się kasą z zysku. A zysk niemały, bo jeden słoiczek kosztuje drogo. Przereklamowane g... Mamy, nie dajcie się omamić :-) Dajcie dziecku swoją zupkę, a potem tą ze słoika. Ich wyraz twarzy wam powie, która lepsza. A pryskane jest teraz wszystko. Więc po co przepłacać?

Odpowiedz

Anonim
Anonim | 2010-11-20 13:18 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Owoce jeszcze ujdą. Zupki i obiadki bleee, niesmaczne. A jak mi nie smakują to czy mojemu dziecku mają smakować? One mają taki smak jak pulpety czy gołąbki ze słoika. Czy dorośli kupują jedzenie na co dzień w słoikach? Nie. Dlaczego mam mojemu dziecku dawać coś co uważam za gorsze. Jak one mają taki smak to chyba to z czego są zrobione jest niezbyt dobre? Domowymi zupkami moje dziecko się zajada - zamienia się w potworka jedzeniowego, a mi bardziej smakują niż te co robię dla siebie. Tyle na temat zupek i obiadków w słoiczku. Fakt są wygodne. Tylko tyle.

Odpowiedz

francja
francja | 2008-05-15 16:23 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Mieszkam we Francji i tutaj lekarze zalecaja karmienie dzieci posilkami przygotowanymi samemu (daja recepty posilkow odpowiednie do wiek dziecka tzn ile miesa ile oliwy itp) sloiczki podaje siesporadycznie np.na wyjazdach ;jedynie desery owocowe moga byc sporzywane codziennie

Odpowiedz

Mloda mama17
Mloda mama17 | 2008-04-16 13:17 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

No właśnie czy dania ze słoiczków są naprawdę zdrowe?chyba każda mama zadaje sobie te pytanie, również i ja zadałam sobie te pytanie!
Jestem młoda mama i daje swojemu dziecku dania ze słoiczków...Moja teściowa twierdzi że w nich jest sama chemia!?Czy ona ma rację?Chcę żeby moje dziecko było zdrowe teraz jak i za parę lat.Proszę o rade czy moja teściowa ma racje?

Odpowiedz

Kaka
Kaka | 2008-04-03 13:35 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

podawanie maluszkom dan ze sloiczkow jest wygodniejsze ale tez drozsze niz przygotowanie dania przez mame malucha :) mi pani doktor powiedziala ze dla alergika najlepsze sa dania zrobione wlasnie w domu-sa zdrowsze anizeli te ze sloiczkow.a swoja droga-skoro karmienie dzieci ze sloiczkow ma wiele zalet to czemu jest ono takie drogie? skoro jest zalecane malym smakoszom to powinno byc ogolnodostepne czyli tansze!!!

Odpowiedz

beata5510
beata5510 | 2008-03-28 08:54 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Bardzo dobrze przedstaione krótko i na temat

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?