Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Darmowe znieczulenie przy porodzie – zbawienie czy przekleństwo?

| 15.07.2015, aktualizacja: 15.07.2015 | 3

„Badania jednak wskazują na wiele niekorzystnych skutków ubocznych skorelowanych z tą metodą...” - poznaj je.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(4)
znieczulenie, poród
fot. fotolia
"Jesteśmy ostrożne i raczej sceptyczne wobec stwierdzenia, że samo wprowadzenie refundacji znieczulenia obniży odsetek cesarskich cięć w Polsce." - czytamy w dzisiejszym oficjalnym komentarzu Fundacji Rodzić po Ludzku dotyczącym refundacji znieczulenia zewnątrzoponowego na życzenie kobiety od 1 lipca br.

Autorki podkreślają zadowolenie z następujących zmian, ale wymieniają również kilka problematycznych aspektów, które mogą się z nimi wiązać:
  • Liczba anestezjologów nie zwiększyła się, więc sam fakt, że kobieta nie musi płacić za znieczulenie, nie wpłynie na to, że zwyczajnie w świecie może nie mieć kto go podać.
  • Stosowanie masowo sztucznej oksytocyny nasila odczuwanie bólu porodowego, co w efekcie prowadzi do wzmożonego korzystania przez kobiety ze znieczulenie. Może więc to nie od refundacji znieczulenia zależy zmniejszenie liczby cesarskich cięć?
  • Nie istnieje dokument regulujący kwestie podawania znieczulenia zewnątrzoponowego od strony medycznej, a powinien taki być (zdaniem Fundacji Rodzić po Ludzku). Według przyjętej na świecie definicji Światowej Organizacji Zdrowia znieczulenie zewnątrzoponowe stanowi ingerencję w przebieg porodu fizjologicznego. Znosi ono ból porodowy, zwiększa zaś ryzyko pojawienia się komplikacji i z tego powodu wymaga innego rodzaju postępowania medycznego.
    "Badania jednak wskazują na wiele niekorzystnych skutków ubocznych skorelowanych z tą metodą: wydłużenie pierwszego i drugiego okresu porodu, zwiększenie użycia oksytocyny i  większe prawdopodobieństwo nieprawidłowego ułożenia płodu i porodu zabiegowego. Metaanalizy wskazują na silną zależność między porodem zakończonym cesarskim cięciem, a wcześniejszym zastosowaniem znieczulenia zewnątrzoponowego (Enkin M et al. 2000)"
  • Należy zając się wdrożeniem już istniejących przepisów (prawo do informacji, poszanowanie godności człowieka, jego intymności - Standardy Opieki Okołoporodowej z 2012 roku), które nie są mniej ważne nić bezpłatne znieczulenie.
Sprawdź, dlaczego poród boli.

"Każdego tygodnia otrzymujemy od kobiet informacje, że nie mogły rodzić w dogodnej pozycji, że były źle traktowane, zastraszane lub szantażowane, że zabrano im po porodzie dziecko, że nie otrzymywały informacji, o które prosiły. Codziennie. Dzień po dniu. My wiemy, że nie ma na co czekać. A nasze spotkania w Ministerstwie Zdrowia przekładane są na kolejne i kolejne daty (...) Marzymy, aby w naszym kraju, w ramach powszechnego ubezpieczenia kobiety miały dostęp do edukacji przedporodowej, do prowadzenia ciąży nie tylko u lekarza, ale również u położnej, żeby były szanowane ich najpilniejsze potrzeby w trakcie porodu i po nim – poczucia intymności i godności, rzetelnej informacji o stanie zdrowia ich samych i dziecka, wspierającego głosu i dającego ulgę dotyku, wsparcia w karmieniu piersią i pomocy w połogu, w pierwszych, często trudnych tygodniach rodzicielstwa."
My również o tym marzymy!

Sprawdź, czy rodziłaś po ludzku? – test


Cały komentarz możesz przeczytać na stornie Fundacji Rodzić po Ludzku
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (3)
avatar

J>K
J>K | 2016-03-13 13:06 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Przy pierwszym dziecku miałam znieczulenie, płaciłam cegiełkę dla szpitala, bo darmowe znieczulenie wprowadzono pół roku po moim porodzie. Nie wiem czy z drugim dzieckiem zdecyduję się na znieczulenie choćby było za darmo - powód? niestety u mnie były komplikacje, skurcze parte zaczęły zanikać akurat wtedy gdy na cesarskie cięcie było za późno. Przez to parłam bez skurczy z pomocą położnej, mimo nacięcia byłam mega popękana, i słyszałam jak położne do siebie mówiły, że to na pewno przez znieczulenie. Jedyny plus znieczulenia, że bóle z krzyża nie męczyły i nie bałam się ataku kolki nerkowej na którą cierpiałam na koniec ciąży.

Odpowiedz

Ewelina
Ewelina | 2015-07-30 11:57 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Z tymi anestezjologami to fakt, co nam po tym, że można dostać znieczulenie jak nie ma go kto dać :( Zdecydowanie polecam zzo, pomaga przy walce z bólem i nie szkodzi ani mamie ani dziecku. Zachęcam też do wejścia na bloga: porodbeztabu.blogspot.com Są tam informacje o porodzie i o tym, co z kobiety zostaje po porodzie. Bez tabu. Polecam!

Odpowiedz

marin
marin | 2015-07-27 16:28 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

XXI wiek, a kobiety i tak rodzić będą w bólach. Jest kasa by leczyć idiotów po dopalaczach, a nie ma pieniędzy by zatrudnić anestezjologów. Ja rodzę pod koniec sierpnia i już wiem, że naturalny poród będzie bez znieczulenia nawet choćbym chciała i żądała...dlaczego? bo w szpitalu ginekologiczno-położniczym, czyli jednostce specjalistycznej i dodam, iż jedynej w moim niemałym mieście, na dyżurze jest JEDEN anestezjolog! Ludzie w jakim świecie my żyjemy! Skoro jest znieczulenie i mam do niego prawo to chcę z niego skorzystać. Dodam, iż jest to moje drugie dziecko i wiem jak wygląda poród (poprzedni trwał 11 godzin) i gdzieś mam opinie ludzi typu: "bóg za karę karze kobietom rodzić w bólach więc nie narzekaj". Szczerze mam to gdzieś! Żyjemy w cywilizowanym (podobno) świecie, gdzie łatwiej o znieczulenie u dentysty niż podczas porodu.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?