Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Dbaj o zgryz maluszka

| 05.05.2008, aktualizacja: 05.05.2008 | 1
separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(0)
niemowlę, gryzak
Najczęściej dzieci z wadami zgryzu trafiają do ortodonty, gdy od dawna mają już zęby stałe. Tymczasem często można im pomóc znacznie wcześniej. Trzeba tylko wiedzieć, jak.
Każda wada zgryzu to nie zwykły defekt kosmetyczny, tylko poważny problem. Pozostawiona sama sobie sprawi, że malec będzie niewyraźnie mówić, a potem może mieć kłopot ze stawami skroniowo-żuchwowymi. Poważne wady mogą prowadzić nawet do deformacji twarzy.

Możesz zapobiec
Niektóre wady zgryzu są wrodzone, ale często jest tak, że na wadę pracuje sam maluch (albo raczej jego rodzice). Co zatem robić, a czego unikać, by smyk nie zawdzięczał ci w przyszłości wizyt u ortodonty?
Nie układaj dziecka zupełnie płasko. Wtedy jego usta nie domykają się, a żuchwa opada w tył (to sprzyja powstawaniu tyłozgryzu). Nie podkładaj jednak niemowlęciu pod główkę poduszki, bo to grozi uduszeniem. Lepiej pod materacyk włożyć np. złożony kocyk albo pod nogi łóżeczka, po stronie, gdzie leży główka, wsunąć kilka gazet.
Karm piersią. Natura tak to wymyśliła, żeby ssanie piersi niosło same korzyści. Dzidziuś nie tylko otrzymuje z mlekiem wszystkie potrzebne mu do prawidłowego rozwoju składniki, ale także podczas karmienia prawidłowo układa szczęki.
Wybieraj dobre smoczki. Jeśli karmisz dziecko butelką, zwracaj uwagę na smoczek. Ma być tak wyprofilowany, by ssanie przez niego przypominało karmienie naturalne (powinien mieć szeroką podstawę i podczas karmienia modyfikować kształt, czyli nieco wydłużać się w czasie ssania i powracać do pozycji wyjściowej, kiedy malec przełyka).
Nie przedłużaj karmienia butelką. Podczas łykania niemowlęta wsuwają język między dziąsełka. I to dla nich normalne. Jednak starsze dzieci, najpóźniej do trzecich urodzin, powinny zacząć łykać jak dorośli, tzn. trzymając język za zębami. Niemowlęcy sposób połykania może bowiem prowadzić do wielu wad zgryzu i utrudnia prawidłową wymowę. Dlatego już w drugim półroczu zacznij dziecku podawać mleko i napoje w kubeczku z ustnikiem, a po pierwszych urodzinach stopniowo ucz je pić ze zwykłego kubka.
Uważaj na smoczek gryzaczek. Jego zbyt częste ssanie może prowadzić do wad zgryzu (choć na pewno jest lepsze niż ssanie kciuka). Podawaj go tylko, gdy nie jesteś w stanie uspokoić maluszka albo dziecko bardzo się go domaga. Dobry smoczek powinien mieć spłaszczoną końcówkę, wypukłą od strony podniebienia, a skośną w części skierowanej ku dołowi – dziecko musi obejmować go ustami, wysuwając do przodu żuchwę. W drugim roku życia smyka staraj się odzwyczaić go od uspokajacza.

Zęby na miejscu
Zbyt szybkie wypadanie mleczaków, np. na skutek dużej próchnicy, może zahamować rozwój szczęki lub żuchwy. Ale tak naprawdę problemem może być także utrata pojedynczych ząbków. Na przykład wyrzynająca się jako pierwsza stała szóstka może ustawić się w miejsce utraconej zbyt szybko mlecznej piątki, powodując przy tym lawinę konsekwencji. Można temu zapobiec, idąc z dzieckiem, któremu zbyt szybko wypadł ząbek, do ortodonty. Lekarz zakłada wtedy w pustym miejscu „utrzymywacz przestrzeni”, a przy większej utracie ząbków robi specjalną protezę dziecięcą.

Potrzebna pomoc
Dziecko powinno trzy–cztery razy w roku chodzić do dentysty. Na pierwszą wizytę wybierz się, kiedy maluch skończy rok. Kontrole pomogą uniknąć próchnicy i dają szansę na szybsze leczenie ewentualnej wady zgryzu. Niektóre z nich bowiem można, a nawet trzeba korygować już u czterolatków, ponieważ z wiekiem mogłyby się nasilić.
Zwykle korekcja zgryzu mlecznego nie jest trudna, za to tańsza niż zakładanie aparatu na zęby stałe. Do leczenia używa się np. płytki przedsionkowej (wygiętego w łuk kawałka plastiku z kółeczkiem jak przy smoczku), można też przykleić do mleczaków aparat, który poszerza łuk. Niekiedy pomocne są specjalne ćwiczenia (mioterapia). Czasem ortodonta współpracuje z innymi specjalistami: laryngologiem i logopedą, dzięki czemu dziecko pozbywa się kilku problemów naraz (np. trzeciego migdała, który wywołuje infekcje i powoduje kłopoty ze zgryzem). Zdarza się, że wada powraca, gdy dziecko ma już stałe ząbki. Mimo to warto próbować. Jeśli nawet powróci, nie będzie tak nasilona, jak wówczas, gdyby nic z nią nie robiono.

Jaka to wada
Wada zgryzu polega na złym ustawieniu szczęki i żuchwy (czyli dolnej szczęki) względem siebie. Zęby wcale nie muszą być stłoczone ani wychodzić poza łuk. Wyróżnia się kilka podstawowych wad zgryzu:
1. Tyłozgryz. To najpowszechniej występująca wada. Polega na tym, że żuchwa jest cofnięta.
2. Przodozgryz. Żuchwa jest wówczas wysunięta do przodu.
3. Zgryz otwarty. Polega na tym, że między dolnymi i górnymi zębami jest na jakimś odcinku wolna przestrzeń.
4. Zgryz głęboki. Przednie ząbki za bardzo na siebie zachodzą.
5. Zgryz krzyżowy. Wówczas dolne zęby zachodzą na jakimś odcinku na górne.
Zgryz jest prawidłowy, gdy górne zęby zachodzą na dolne maksymalnie do połowy długości, a górne trójki są pomiędzy dolnymi trójkami i czwórkami.

mtj_dopisek.gif


separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (1)
avatar

Anonim
Anonim | 2009-03-14 12:38 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

witam,


co moge zrobić jeżeli prawy mięsień rzuchwy jest większy(mocniejszy) a lewy mniejszy(słabszy) i mam słabszy zgryz,też przez to mam chudą twarz, tak jakby wcale nie było mięśni rzuchwy :(
Widać tylko mocno kości policzkowe potem niżej mam dołek.
Co mam robić ? Są na to jakieś ćwiczenia ? Może jakieś gryzaki lub coś innego co spowoduje że jakoś te dołki znikną i zgryz będzie mocniejszy ?


Prosze o porade :(

Z góry dziękuje,


Z poważaniem
djhunter@tlen.pl

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?