Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Dekalog idealnego partnera

| 31.01.2008, aktualizacja: 22.01.2016 | 0
separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
fot. Edipresse
To wcale nie jest tak, że przyszły tata jest tylko biernym obserwatorem w czasie porodu. Może bardzo pomóc!
Chcesz, żeby twój mąż uczestniczył w narodzinach waszego maleństwa? Ale czy on wie, po co jest tam potrzebny? Niech się przygotuje zawczasu (daj mu ten artykuł do przeczytania!), wtedy naprawdę się przyda.
Jako osoba towarzysząca przy porodzie zostaniesz kierowcą, masażystą, pocieszycielem, „zabawiaczem”, a także... adwokatem – w jednym. To spora odpowiedzialność. Ale za to kiedy już się spiszesz na piątkę, to zamiast jednej osoby do kochania, będziesz miał dwie! O czym powinieneś pamiętać?

1. Dobrze się przygotuj

Pusty bak z benzyną czy tkwienie w korku to kiepska perspektywa, gdy malec spieszy się na świat. Dopilnuj, by zawsze mieć paliwo w baku, a jeśli szpital jest w płatnej strefie parkowania, miej też przy sobie trochę drobnych lub doładowaną kartę. Warto przećwiczyć drogę dojazdu o różnych porach i opracować objazdy na wypadek korków. Gdy zbliża się termin porodu, nie pij więcej niż pół kieliszka alkoholu czy pół piwa, abyś w każdej chwili mógł usiąść za kierownicą.

2. Zapakuj picie i przekąski

Poród trwa zwykle długo i możesz zrobić się głodny. A lepiej jest, żebyś nie słaniał się na nogach z głodu ani nie musiał wymykać się do sklepu wtedy, gdy twoja żona może cię akurat najbardziej potrzebować. Przygotuj więc sobie wcześniej niezbędnik: picie, przekąski, owoce, orzeszki.

3. Pamiętaj, by zabrać torbę

Powinny się w niej znaleźć rzeczy dla malucha i dla mamy. I nie zapomnij tej torby zabrać do szpitala – twoja żona może nie mieć do tego głowy, gdy poród się już zacznie! Wcześniej przypomnij jej, żeby nie odkładać pakowania na ostatnią chwilę. Albo przynajmniej zrób listę potrzebnych rzeczy – w razie gdyby poród zaczął się wcześniej, będziesz mógł wszystko sam spakować i dowieźć do szpitala.

4. Porządnie odrób lekcje

Chodzi oczywiście o szkołę rodzenia. To nie zwykła szkoła, gdzie najfajniej jest siedzieć w ostatniej ławce i ignorować nauczyciela albo zadawać śmieszne pytania! Ta szkoła jest po to, żebyś się przygotował. Dowiesz się tam, jak robić masaż, jak pomagać przy oddychaniu, jakie powinny być wody płodowe i czemu twoja ukochana może mieć ochotę uciec z sali porodowej... Nauczysz się też innych rzeczy. Opłaci się! 

5. Bądź rzecznikiem

Rodząca kobieta jest czasem zbyt wyczerpana, żeby jeszcze rozmawiać z lekarzem czy położną. Ból, wysiłek, napięcie to wszystko może sprawić, że trudno nawiązać z nią kontakt. Jest skupiona na sobie i dziecku. Powinieneś być łącznikiem między nią a położną i lekarzami. Przekazuj jej ich prośby i zalecenia, a im mów o tym, czego potrzeba twojej żonie i jak się czuje. Pilnuj, by jej potrzeby były respektowane. Pamiętaj, że masz prawo pytać lekarzy, dlaczego postępują w określony sposób – jeśli tylko jest na to czas. 

6. Nie obrażaj się na humory

Twoja na co dzień łagodna ukochana w trudnych momentach porodu może kląć, krzyczeć, że cię nienawidzi, że chce umrzeć, że ma tego dość i ciebie też ma dość! Nie przejmuj się tym za bardzo, nie rób urażonej miny, nie wypominaj jej tego potem, nie podśmiewaj się z jej zachowania. To normalne przy ekstremalnym wysiłku – pomaga radzić sobie z bólem i, co najważniejsze, minie.

7. Przygotuj się na niespodzianki

Nie zawsze w trakcie porodu wszystko idzie tak, jak sobie wcześniej wyobrażałeś. Może się okazać, że z powodu nagłego przyśpieszenia wypadków i komplikacji nie będziesz mógł przeciąć pępowiny i wziąć maluszka w ramiona zaraz po porodzie. Być może dziecko będzie wymagało pomocy – wtedy nici z pierwszych chwil spokoju we trójkę. Musisz być przygotowany na taką ewentualność. W trudnych chwilach nie panikuj, ale wspieraj żonę.

8. Dbaj o spokojną atmosferę

Rodząca kobieta potrzebuje spokoju, odrobiny prywatności. Nawet w szpitalu da się stworzyć intymną atmosferę. Dbaj o to, by światła były przygaszone, zabierz z domu sprzęt grający (chyba że jest w szpitalu) i płyty z relaksującą muzyką. Pamiętaj, że masz też wpływ na to, czy przy porodzie będą obecni tylko lekarz i położna, czy też dodatkowo studenci lub uczennice szkoły położnych.

9. Ostrożnie dobieraj słowa

Twoja żona może być szczególnie wyczulona na to, co mówisz. Nie zadawaj pytań w stylu: „Czy to naprawdę tak boli, niemożliwe!”, „Czy to normalne?!”, bo może się zdenerwować – i będzie miała rację. Mów: „Świetnie sobie radzisz”, „Już niedługo”, „Jesteś wspaniała!”. Dodawaj jej odwagi, ale też nie zapominaj, że czasem lepiej milczeć.

10. Nie absorbuj swoją osobą

Twoja rola to pomagać, a nie grać rolę pierwszoplanowego aktora. Nawet jeśli na co dzień bardzo to lubisz... Jeśli zrobi ci się słabo, wyjdź na chwilę, mówiąc, że idziesz do toalety. To kiepski pomysł, by wszyscy musieli biegać wokół mdlejącego tatusia. Trzymaj nerwy na wodzy, bądź obok, pocieszaj, podtrzymuj na duchu – wszystko będzie dobrze!
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?