Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Wzruszający list mamy cierpiącej na depresję poporodową

| 25.02.2016, aktualizacja: 25.02.2016 | 3

„Przepraszam, że nie uśmiecham się tak często, jakbym chciała” – pisze mama do swojego synka. Zobacz, w jak przejmujący sposób można mówić o depresji poporodowej i jak wytłumaczyć ją nie tylko dziecku, ale też sobie.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(2)
Mama cierpiąca na depresję poporodową z niemowlęciem
fot. Fotolia

Depresja poporodowa objawia się długotrwałym przygnębieniem, niepokojem i zdenerwowaniem. Lęki, które odczuwa mama, są nieuzasadnione. Podjęcie każdej, nawet błahej decyzji, budzi wątpliwości. Kobieta uważa się za złą matkę, która nie jest w stanie opiekować się dzieckiem.

Przeczytaj list, który napisała do swojego synka mama cierpiąca na depresję poporodową. Swoją chorobę nazywa „podróżą” i w czuły, przejmujący sposób pokazuje, jaki wpływ na nią i jej synka miała choroba.

List mamy cierpiącej na depresję poporodową

"Drogi synku,
Po Twoich narodzinach, zdiagnozowano u mnie depresję poporodową i stany lękowe. Proszę, nigdy nie myśl, że to Twoja wina – w żadnym wypadku tak nie jest. Nie musisz czuć się winny. Właściwie, chciałabym Ci podziękować.

Dziękuję, że to znosisz i jesteś tu ze mną. Przepraszam, że nie uśmiecham się tak często, jakbym chciała. Musisz jednak wiedzieć, że Twój uśmiech przynosi mi radość każdego dnia.

Dziękuję za wszystko, czego mnie nauczyłeś. Możesz tego jeszcze nie wiedzieć, ale dałeś mi najwspanialsze lekcje w moim życiu. Jako Twoja mama, mogę sprawiać wrażenie, że wiem wszystko, ale chcę, żebyś wiedział – nie wiem. Ciągle się uczę, każdego dnia, w każdej chwili. To działa w dwie strony, sam zobaczysz, nauczę Cię wszystkiego, co umiem, ale proszę, Ty nie przestawaj uczyć mnie. (…)

Dziękuję, że jesteś dla mnie taki cierpliwy. Tyle razy chciałam się bardziej zaangażować, jednak przez depresję, ciężko mi było zrobić kolejny krok. Zawsze będę Ci wdzięczna za Twoją cierpliwość. Pamiętaj zawsze, że Cię kocham, czasem potrzebuję tylko trochę czasu.

Dziękuję, że jesteś taki zdecydowany. Gdyby nie Twoje zdecydowanie, gdybyś nie wiedział, czego chcesz, byłabym całkowicie bezradna. Zdarzało się, że nie miałam bladego pojęcia, co robić, ale wiem, jak bardzo próbujesz mi pokazać, czego potrzebujesz. (…)

Dziękuję, że jesteś moim synem. Obiecuję, dzięki Tobie zawsze będę robić wszystko najlepiej, jak potrafię. Twój tata i ja zawsze będziemy tutaj dla Ciebie.

Na koniec, dziękuję, że zawsze jesteś moją lśniącą gwiazdką.

Kocham Cię, maleństwo."

Jak wyleczyć depresję

Aby wyleczyć się z depresji, najpierw trzeba uświadomić sobie istnienie problemu. Warto zgłosić się do psychologa, który oceni czy stan, w którym jest mama, to depresja poporodowa.  Konieczne są rozmowy z bliskimi i szukanie u nich wsparcia. Poczucie bliskości z rodziną i motywowanie z ich strony doda kobiecie wiary w siebie i swoje możliwości. Czasem wystarczy rozmowa z koleżanką, która ma dziecko i przechodziła przez to samo.

Znacie kobiety cierpiące z powodu depresji poporodowej? Może same się z nią zmagacie lub zmagałyście? W jaki sposób radzić sobie z lękiem i smutkiem, którego doświadcza wtedy kobieta?

Czytaj także: Depresja poporodowa czy baby blues

separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (3)
avatar

mama
mama | 2016-04-14 10:20 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja również zastanawiam się nad psychoterapia ponieważ po depresji zostały mi nerwicowe objawy typu mdłości, zawirowania, stany lękowe w stresujacych sytuacjach, zatykające się uszy i ogólne rozdrażnienie. Umówiłam się na przyszły wtorek . Mamo kuleczki wiem jak bardzo jest to ciężkie ale nie poddawaj się. Powiedz sobie ze to minie! Ze dasz rade. Ze to nie będzie trwało wieczność.

Odpowiedz

mama kuleczki
mama kuleczki | 2016-04-13 23:39 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

A ja juz zmagam sie z tym 3 lata :( Byłam u lekarza dostalam leki i na tym sie skonczylo. teraz mysle ze chyba warto bedzie sie przejsc do psychologa, juz mam dosyc takiego zycia.

Odpowiedz

mama
mama | 2016-04-13 20:01 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Urodzilam bliznieta. Moja depresja trwała rok. Nikt tego nie zrozumie co wtedy czuje matka w takim stanie. Nikt... mimo że objawy ustąpiły , samopoczucie wróciło niemalże do normy to wciąż czuje że lęk czai się za rogiem.
Moja rada dla mam przeżywających to piekło: nie bójcie się iść do lekarza.! Nie bójcie się leków! Bądźcie dobrej myśli i nie zamykajcie się w domu. Zmuszajcie się do normalnego życia. To naprawdę pomaga. Powodzenia

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?