Babyonline.pl
 
 
Gry
Rozwiń menu

Czy to depresja poporodowa?

| aktualizacja: 22.08.2017 | 3
separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
depresja poporodowa, byby blues, smutek po porodzie
fot. Fotolia
Depresja poporodowa to już nie kilka dni smutku czy baby blues, tylko poważny stan. Objawia się przede wszystkim długotrwałym smutkiem, zmęczeniem, zdenerwowaniem i niepokojem. Jak nie dopuścić do depresji poporodowej i co robić, gdy się pojawi?

Płaczliwość, rozdrażnienie i niepokój o dziecko to normalny stan kobiety po porodzie, zwłaszcza tym pierwszym. Zazwyczaj zły nastrój pojawia się w 3–5 dobie połogu. Jeśli minie po około dwóch tygodniach, nie ma powodu do niepokoju. To po prostu objawy baby blues (zwanych inaczej depresją trzeciego dnia), którego powodem są przede wszystkim zmiany hormonalne (spadek poziomu progesteronu i estrogenów, których poziom w ciąży był bardzo wysoki). Jeśli stan ten nie przejdzie w ciągu dwóch tygodni od porodu, psychologowie mówią już o depresji poporodowej.

Objawy depresji poporodowej

Czasem kobiety po porodzie obsesyjnie martwią się o dziecko – stale nasłuchują, czy oddycha, twierdzą, że na pewno się nie najada, trapią się, że nie rozwija się prawidłowo, martwią się, dlaczego noworodek płacze. Jeśli dodatkowo młoda mama od długiego już czasu jest ciągle smutna i poddenerwowana, można podejrzewać depresję poporodową. Lekarze rozpoznają ją po tzw. triadzie depresyjnej:
  1. Jestem do niczego
  2. Cały świat jest do niczego
  3. Nigdy nie będzie lepiej

Najważniejsze objawy depresji poporodowej u kobiety to:
  • paraliż decyzyjny, czyli ogromne trudności z podjęciem nawet najprostszej decyzji – czy na spacer włożyć dziecku sweterek, czy nie? A może w ogóle nie wychodzić na dwór?
  • bardzo niskie poczucie własnej wartości, które bardzo utrudnia życie i  zwiększane jest jeszcze dodatkowo przez paraliż decyzyjny
  • przekonanie o tym, że jest się złą matką, niedojrzałą, nieumiejącą kochać dziecka
  • zaburzenia apetytu – kobieta nic nie je lub nadmiernie się objada
  • bezsenność - to szczególnie dokuczliwy objaw u kobiety po porodzie, który wzmaga jeszcze słabą kondycję fizyczną młodej mamy
  • łatwa irytacja i wybuchanie płaczem nawet z błahej przyczyny.

Częstotliwość występowania depresji poporodowej

Depresja to bardzo poważny stan! Jak bardzo poważny i jak bardzo powinno się o nim mówić, pokazuje film kampanii społecznej „Początek w rodzinie":

Na depresję poporodową cierpi około 10-15% kobiet, najczęściej tych, które rodzą po raz pierwszy. Jej przyczyny nie są do końca znane. Mogą nimi być zaburzenia emocjonalne w rodzinie kobiety, bardzo ciężki poród albo mała odporność na stresy. Taki stan wymaga pomocy specjalisty – psychologa lub psychiatry. Nieleczona depresja będzie się pogłębiała i może trwać latami!
 

Zobacz też: Rozmowa o depresji poporodowej

Jak pomóc mamie w depresji poporodowej?

Chorobowym stanom depresyjnym trudno zapobiec, ale na pewno wiedza o nich i świadomość, że istnieje możliwość uzyskania pomocy, może zmniejszyć częstotliwość ich występowania. Bardzo dobrą terapią dla młodych mam w takim stanie jest też rozmowa z bliską osobą (nawet koleżanką, która niedawno urodziła dziecko) o swoich kłopotach, przeżyciach, wątpliwościach związanych z pierwszymi dniami po porodzie, opieką nad dzieckiem, karmieniem. Wiedza o depresji pomoże też rodzinie w postawieniu właściwej diagnozy i skłoni do szukania pomocy specjalisty.

Jak leczy się depresję po porodzie?

Jeśli objawy depresji poporodowej nie ustąpią mimo wsparcia najbliższych, poszukaj pomocy u psychologa lub psychiatry. Depresja poporodowa jest chorobą i trzeba ją leczyć! Służą temu preparaty przeciwdepresyjne, które może stosować także karmiąca mama. Ważna jest też psychoterapia, czyli rozmowa ze specjalistą. Na efekty leczenia trzeba poczekać kilka tygodni, ale są zauważalne. Natomiast nieleczona depresja poporodowa może się skończyć naprawdę źle.

Zobacz też: Jak wygrać z depresją po porodzie

Czy tata też może być w depresji poporodowej?

Pojawienie się na świecie dziecka to sytuacja stresowa także dla taty. Kiedy mężczyzna staje się tatą, może czuć się oszołomiony i przytłoczony. Ze statystyk wynika, że im kobieta lepiej sobie radzi po porodzie, zajmuje się dzieckiem i domem, tym słabszy okazuje się mężczyzna. Nie nazwano tego stanu depresją, ale psychologowie podkreślają, że aż 62% ojców cierpi na tzw. syndrom poporodowy. Nie radzą sobie ze zmniejszonym zainteresowaniem ze strony żony, niemożliwością wspólnego wyjścia do kina czy znajomych, nieprzespanymi nocami, a nawet ze stresami związanymi z wydatkami. Co można poradzić młodym ojcom?
  • Włącz się intensywnie w opiekę nad dzieckiem – oprócz karmienia możesz robić wszystko: przewijać, kąpać, huśtać, chodzić na spacery, prasować ubranka.
  • Rozmawiaj dużo z partnerką – o dziecku, ale też o innych, waszych prywatnych sprawach.
  • Zastępuj młodą mamę w pracach domowych – teraz jest jej to najbardziej potrzebne.
  • Jeśli czujesz się odsunięty na dalszy plan, porozmawiaj o tym z partnerką – ona prawdopodobnie nie jest tego nawet świadoma.
W tej nowej dla was sytuacji oboje musicie się jeszcze wielu rzeczy nauczyć. Jeśli będziecie to robić wspólnie, smutki i stresy szybko miną – pozostanie wielka radość z bycia rodzicami.

Zobacz też: Gdy po porodzie pojawia się smutek
 
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (3)
avatar

Miniaturka
Miniaturka | 2017-08-25 12:40 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Cierpliwość i opiekuńczość. To najlepiej leczy z depresji poporodowej. Do tego specjalista, który doradzi i porozmawia szczerze z mamusią i jej partnerem. I tak krok po kroczku... aż się z tego wyjdzie.

Odpowiedz

Jurek2883
Jurek2883 | 2017-08-25 12:38 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Moja żona przez to przechodziła i jedyne, co mogę radzić tatusiom - wspierajcie swoje partnerki. Ale tak na serio. Nie pytajcie dziesięć razy na dzień, jak się czują, bo czują się źle. Nie pytajcie o powody, bo nie usłyszycie racjonalnej odpowiedzi.W depresji poporodowej ważne jest, aby kobieta przełamała swój strach przed macierzyństwem. Dlatego brałem Antka na ręce i siadałem obok żony. Przełom nastąpił w momencie, gdy dotknęła jego główki i go pogłaskała.

Odpowiedz

CzarnaMatka
CzarnaMatka | 2017-08-25 12:36 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Przechodziłam depresję poporodową i szczerze, nikomu tego nie życzę. Paraliż decyzyjny był u mnie tak silny, że Krysia płakała a ja nie wiedziałam co zrobić. I tak trwałyśmy - ona w łóżeczku, zalewająca się płaczem, ja kilka kroków od niej, nie mogąc się ruszyć. Mąż w końcu wkraczał do akcji i się nią zajmował. Mnie się ręce trzęsły ze strachu, że ją uszkodzę.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?