Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Kości mocne jak stal

| 14.04.2008, aktualizacja: 06.12.2013 | 3
separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(0)
maluch, mleko
Dzieci nigdy nie miały takich niedoborów wapnia, jak teraz! A wszystko przez nadmiar słodyczy i fast foodów oraz małą ilość mleka i ruchu. Mądra dieta może pomóc!
Pytanie jak z quizu „Czy jesteś mądrzejszy od piątoklasisty”: co jest potrzebne kościom, by były mocne? Odpowiesz: mleko. Ale ono samo nie wystarczy, zresztą dziecko zwykle nie wypije trzech szklanek dziennie. Czym je zastąpić? I co jeszcze malec musi robić, by kości były mocne?

Tego nie widać
Maluszek rośnie – sprawdzasz to  co kilka miesięcy – więc wydaje ci się, że wszystko jest w porządku. Ale to nie do końca prawda. Dziecko rośnie i rosną (to znaczy wydłużają się) jego kości. Potrzebują jednak dobrego budulca, czyli wapnia. Jeśli go nie mają, są słabe. Czym to grozi? Złamaniami i osteoporozą. Lekarze patrzą z niepokojem, że dziś u dzieci częściej niż kiedyś zdarzają się złamania, które gorzej się zrastają.
Powód? Maluchy piją mało mleka, jedzą niewiele jogurtów i serów, za to dużo słodyczy i fast foodów. Coraz mniej czasu spędzają na dworze (bo żłobek, przedszkole, telewizja, komputer...). Niedoborów wapnia nie widać. Dziecko jest zdrowe, biega, bawi się, rośnie – wydaje się, że wszystko jest tak, jak powinno. Ale nie jest. A skutki będzie widać za kilkanaście lat.
Co jest potrzebne kościom? Słońce, ruch i dobra dieta, w której jest wapń i witamina D. Zobacz, gdzie możesz je znaleźć.

Biały skarb
Wapnia najwięcej jest w mleku i jego przetworach: jogurtach, kefirach, twarożkach, serach topionych, żółtych. Dobre są też ryby, zwłaszcza te, które je się razem z kręgosłupem i ośćmi (szprotki, sardynki z puszki), bo to właśnie w nich jest wapń. Jego niewielkie ilości są w nasionach słonecznika, orzechach, migdałach, brokułach, fasoli, szpinaku, botwince, rabarbarze, migdałach, czekoladzie, żółtkach jajek, soi. Problem jednak w tym, że wapń z produktów roślinnych organizm dużo gorzej przyswaja. Jego wchłanianie osłabia kwas szczawiowy (jest w szpinaku, rabarbarze, migdałach, herbacie, czekoladzie), fityniany (są w przetworach zbożowych z pełnego przemiału i roślinach strączkowych) oraz duża ilość błonnika. W efekcie organizm potrafi przyswoić tylko 20 procent wapnia z produktów roślinnych, a aż 80 procent z mlecznych.
Sprawdź, kto jest najbardziej narażony na niedobory wapnia.
Niemowlęta. Raczej nie grozi im niedobór wapnia. A to dlatego, że pierwiastek ten znajduje się w kobiecym pokarmie, jak i we wszystkich mlekach modyfikowanych. Jest też dodawany do mieszanek dla alergików. Tak więc, gdy maluch wypija mniej więcej tyle mleka, ile jest zalecane dla jego wieku, nie powinien mieć niedoborów wapnia.
Dzieci po 1. roku życia. Zwykle właśnie teraz zaczynają się problemy. Maluszek bardzo szybko rośnie, więc jego organizm potrzebuje codziennie o ponad połowę więcej wapnia, niż to było w 1. roku życia! Tymczasem większość dzieci, zamiast jeść więcej przetworów mlecznych, zjada ich znacznie mniej.
Alergicy. W wapń są wzbogacane wszystkie mieszanki dla alergików, ale malec po 1. roku zwykle albo już w ogóle nie chce ich pić, albo wypija niewiele. Jeśli twoje dziecko naprawdę nie może jeść żadnych przetworów mlecznych, musi mieć bardzo dobrze skomponowaną przez specjalistę dietę lub przyjmować gotowe preparaty wapnia.

Co oprócz mleka
Nie bój się: wcale nie musisz wmuszać w dziecko trzech szklanek mleka dziennie. Tyle samo wapnia, ile w mleku, jest w kefirze, a jeszcze więcej w jogurcie (bo jest robiony z zagęszczonego mleka). Nie zmuszaj też malucha do zjadania dziennie trzech twarożków, zwłaszcza tych słodkich „sklepowych”. Mają dużo cukru, za to wapnia – niewiele. Dlaczego? Wapń „ginie” w czasie produkcji białego sera. To znaczy pozostaje w serwatce, a w samym serze jest go niewiele. Wyjątkiem są Danonki, gdyż zostały dodatkowo wzbogacone w wapń i witaminę D.
Jeśli malec nie jest alergikiem, namawiaj go do picia mleka. Gdy nie lubi zwykłego, dodaj do niego owoce, np. banany, truskawki. Jeżeli po mleku dziecko boli brzuszek i lekarz stwierdzi nietolerancję laktozy, proponuj mleko o obniżonej zawartości laktozy (np. Minila). Nie zapominaj też o jogurtach i serach. Kilka razy w tygodniu proponuj maluchowi 1–2 plasterki żółtego sera. Mają co prawda sporo soli, ale też mnóstwo wapnia. Podsuwaj też maluchowi produkty bezmleczne, bogate w ten pierwiastek (mimo wszystko w ten sposób też da się go  trochę „uzbierać”). I koniecznie ryby. Dlaczego?

Wodne skarby
Ryby to jedne z niewielu produktów, w których znajduje się witamina D.  A  jest ona niezbędna do tego, by organizm w ogóle wapń przyswoił. Witamina D jest we wszystkich rybach, zarówno morskich, jak i tych, które pływają w jeziorze. Dlatego jeśli maluszek nie jest alergikiem, już w 6–7. miesiącu życia (w tym samym czasie, co mięso), zacznij mu też podawać ryby. I przyzwyczajaj do ich jedzenia nie tylko w wigilię, ale raz w tygodniu (a od 2. roku życia dwa razy). Jeśli malec nie może jeść ryb (np. z powodu alergii) lub wyjątkowo ich nie lubi, podawaj mu łyżeczkę tranu. W nim też jest dużo witaminy D. Same ryby i tran to jednak za mało, by organizm dostał taką dawkę tej witaminy, jakiej codziennie potrzebuje. Niemowlęta i małe dzieci często dostają ją więc w kropelkach. Jest ona też dodawana do wszystkich kaszek i mleka dla niemowląt. Duże ilości witaminy D powinny też powstawać w skórze, pod wpływem promieni słonecznych (patrz ramka „Nie tylko jedzenie”). 
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (3)
avatar

heart
heart | 2015-08-13 14:15 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Teraz taka moda na ten ksylitol się zrobił... fakt faktem jeden ze zdrowszych słodzików. Polecam też syrop klonowy - jest naprawdę zdrowy. Poza tym za zdrowe kości w naszym organizmie odpowiedzialna jest witamina K2 . Po więcej info odsyłam:
dluzszezycie.pl

Odpowiedz

Gosia
Gosia | 2015-06-15 19:35 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Polecam ksylitol, gdyż ułatwia przyswajanie wapnia przez kości. Na ksylitol.com mają lizaki, landrynki, drażetki, czekolady...słodzone ksylitolem, dobre i w przystępnej cenie.

Odpowiedz

gość
gość | 2014-06-15 19:29 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja mojemu synowi dawałam D-Vitum dla niemowląt. Lekarz polecił bym dawała, by zapobiec niedoborom wit. d, które mogą prowadzić do krzywicy

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?