Baby online.pl
 
 
Rozwiń menu

Co może jeść karmiąca mama

| 06.10.2010 | 5
separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(14)
kobieta, kuchnia, sałatka, jeść
Mama radzi: pij bawarkę, będziesz miała więcej pokarmu. Koleżanka przestrzega: unikaj nabiału – od niego dziecko może mieć kolki! Kto ma rację? Co powinnaś jeść, karmiąc piersią?
W Polsce nikt takich badań nie przeprowadzał. Ale w Hiszpanii tak. Naukowcy z Wydziału Pediatrycznego Uniwersytetu Granady pobrali próbki mleka karmiących mam i dokładnie wypytali je, co jadły. Co się okazało? Sposób odżywiania się 94 proc. kobiet odpowiadał niskokalorycznej diecie. Karmiące mamy jadły zbyt mało tłuszczów, 88 proc. miało niedobory witaminy A, 99 proc. witaminy E i aż 94 proc. niedobory żelaza, które jest niezbędne do prawidłowego rozwoju dziecka. Jak to wygląda u nas? Pewnie podobnie. Coraz częściej karmiące mamy są na diecie. Zwykle z obawy przed alergią u dziecka (wystarczy, że pojawi się kilka krostek!) rezygnują z nabiału. Gdy to nie pomaga (krostki są nadal albo „dziecko ciągle jest niespokojne”), wykluczają kolejne produkty: ryby, cytrusy, mąkę, wołowinę, ryby, jajka.

Dieta karmiącej mamy - tylko ryż i indyk? Nie!

Karmiącej mamie często pozostaje pieczone mięso (schab lub indyk), ryż, jabłka i niewiele więcej. To błąd! Mądrze jedząc, możesz mieć wpływ na zdrowie, a nawet na inteligencję malca! Co więc jeść, karmiąc piersią?

Karmisz piersią? Nie odchudzaj się

Najważniejsze: to nie jest czas na odchudzanie i stosowanie restrykcyjnych diet. Potrzebujesz teraz o 200–300 kcal więcej niż w ostatnim trymestrze ciąży. Ale oczywiście ważne są też witaminy i składniki mineralne. Dla dziecka nie jest obojętne, czy te kalorie zyskasz, objadając się czekoladą, czy raczej pieczoną rybką z jarzynami. Jedz często: najlepiej 5–6 razy dziennie, za to małe porcje. Dlaczego? Bo dzięki temu nie będziesz tyła.

Podstawa diety karmiącej mamy - różnorodność

Nie ma jednego, idealnego produktu, który zawierałby wszystko to, co potrzebne tobie i dziecku. Dlatego to, co jesz, musi być urozmaicone.
- Podstawa codziennego menu to pełnoziarniste pieczywo, kasze, makarony, ziemniaki. Nie bój się, że tuczą. Jest wręcz odwrotnie. Zawierają tzw. węglowodany złożone, dzięki którym poziom cukru we krwi rośnie powoli, za to długo się utrzymuje, więc długo nie odczuwasz głodu. Odwrotnie niż wtedy, gdy zjesz ciastko, kiedy szybko zaspokoisz głód, ale i szybko potem znów będziesz głodna. Wybieraj produkty pełnoziarniste: pieczywo razowe i graham, płatki owsiane, gruboziarniste kasze (gryczana, jęczmienna, jaglana). Mają najwięcej witamin, zwłaszcza z grupy B, składników mineralnych (żelazo, magnez).
- Codziennie, trzy lub cztery razy w ciągu dnia, jedz warzywa i owoce. Ich szczególnym bogactwem są witaminy oraz składniki mineralne. - Jeśli nie jesteś alergiczką, dwa razy dziennie sięgaj po nabiał, czyli mleko, jogurty, kefiry, twaróg. Jest w nich dużo białka oraz wapnia, potrzebnego dziecku do budowy kości i zębów.
- Raz dziennie jedz mięso. Najlepiej różne gatunki, ale chude. Od czasu do czasu możesz zjeść też wędlinę, zawsze jednak lepiej zastąpić ją pieczonym schabem lub domowej roboty pasztetem. W wędlinach kupowanych w sklepie jest bowiem bardzo dużo substancji konserwujących i soli.
- Tobie i dziecku potrzebne są też tłuszcze, i to zarówno pochodzenia zwierzęcego, jak i roślinnego. Chleb możesz smarować masłem lub miękkimi margarynami w kubku. Do sałatek używaj różnego rodzaju olejów.
- Co najmniej dwa razy w tygodniu jedz ryby, najlepiej morskie. Jest w nich dużo jodu (potrzebny do dobrej pracy np. tarczycy) oraz nienasycone kwasy tłuszczowe z grupy omega-3 (potrzebne do rozwoju mózgu dziecka). Z ostatnich badań naukowych wynika, że dzieci, których mamy w czasie ciąży i właśnie karmienia piersią zjadały dużo kwasów omega-3, miały wyższy IQ i lepszą ostrość wzroku.

separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (5)
avatar

magda
magda | 2013-01-08 10:12 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Jak karmiłam synka to był uczulony na nabiał, pomidory i wszystkie produkty alergizujące. Teraz mam córkę 3 m-czną tez karmię piersią i jem wszystko łącznie z cytrusami, kapustą i małej nic nie jest. Nie ryzykuję jednak razie produktów wzdymających. Także co dziecko to inny układ pokarmowy.

Odpowiedz

iwan
iwan | 2012-09-01 11:30 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Guska nie masz racji. To ze twoje dziecko było uczulone na nabiał i dostawało kolki, nie znaczy ze wszystkie dzieci na całym świecie dostaja od nabiału kolki. Karmiłam starszego syna 14 miesiecy jadłam dosłownie wszystko i smazone i pieczone piłam mleko jadałam słodkie owocowe jogurty i serki i nic mu nie było. Teraz mam 13 dniowego noworodka i tez jadam wszystko jak do tej pory i nic mu sie nie dzieje.
Błąd gdzie matki popełniaja to nie odbijanie porzadne dziecka po każdym karmieniu, podjadanie słodyczy. Wiadomo ze podoem kolki u niemowlat jest nietolerancja laktozy, która jest zawarta w mleku kobiecym wiec kolka jest nieunikniona, aczkolwiek jeżeli kobieta karmiąca pilnuje sie jeżeli chodzi o cukry i słodycze maluszek kolki nie bedzie miał. Bo jego brzuszek jest przyzwyczajony do strawienia laktozy w ilości jaka wystepuje w mleku mamy ale podwyzszenie jej powoduje u malca wzdęcia.

Odpowiedz

guska35
guska35 | 2012-01-08 14:24 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

artykuł jest dobry dla mamy karmiacej... ale butelką!!! Kazda mama, która karmi czy karmiła swoje dziecko piersią wie, że nabiał to silny alergen powodujący kolki u dziecka. nabiał można jeść ale w ograniczonych ilościasch. Przez pierwszy miesiąc scisła dieta a po miesiącu wprowadzamy do naszego menu nowe dania... dodam w malych ilościach. Kolejna porcja tego dania może być większa.

Odpowiedz

przyszła mama
przyszła mama | 2010-10-06 13:57 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Bardzo dobry tekst. Jestem w III trymestrze ciąży i chciałabym odpowiednio przygotować swoją dietę na karmienie dziecka piersią, by świadomie wybierać to, co najzdrowsze dla mnie i mojego dziecka.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

agapimou
agapimou | przyszła mama | 2010-10-07 23:00 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Witam i wcale nie jest tak ubogo w dziecie mamy karmiacej.Dokładnie z dnzia na dzien mozna po mału wprowadzac cos nowego...a juz na pewno po 3miesiacu(w mojm przypadku)nawet smazonego;-)
Oczywiscie nie wzdymajace itp.rozsadnie
:-)
pozdrawiam

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?