Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Dlaczego dzieci często chorują? Wiemy, jak to zmienić!

| 15.04.2008, aktualizacja: 11.04.2014 | 3
separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(0)
mama, maluch, lekarstwa, choroba
Jeśli twój smyk chorował tej zimy kilka razy, dałaś mu już całą armię leków na odporność, a to kompletnie nie pomaga, nie załamuj się. Dzieci muszą chorować, bo... w ten sposób właśnie się wzmacniają!
Czasem już naprawdę opadają ci ręce! Podajesz dziecku witaminy, syropy z cebuli, zioła, chuchasz na niego i dmuchasz, a tymczasem on po dwóch tygodniach zdrowia znów jest chory! Pociesz się: nie ty jedna masz taki problem! Świadczą o tym ogromne kolejki pod gabinetami pani doktor Krystyny Janas-Jastrzębskiej i innych lekarzy z Poradni Immunologicznej Instytutu Matki i Dziecka. Zapytałam panią doktor, dlaczego maluchy tak chorują i jak wreszcie skutecznie podnieść im odporność.

Skąd się biorą częste infekcje u dzieci?

Dzieci chorują, bo muszą! Tak kształtują swoją odporność. Każda walka z wirusem wzmacnia ich system immunologiczny.

Wszyscy chcemy wzmocnić ich układ odpornościowy. Ale... gdzie właściwie jest układ odpornościowy?

Komórki układu odpornościowego znajdują się w wielu miejscach organizmu: w śledzionie, grasicy, szpiku kostnym, układzie oddechowym. Gdyby jednak popatrzeć procentowo, to aż 80% układu odpornościowego znajduje się w... przewodzie pokarmowym! Tam wokół jelit są granulki limfatyczne wytwarzające przeciwciała. Dlatego tak ważne jest to, co dziecko je i jakie bakterie zasiedlają jego jelita.

Kiedy zacząć się niepokoić, że z układem odpornościowym dziecka coś jest nie tak?

Na pewno wtedy, gdy zaczyna chorować niemowlę. I to poważnie, są to np. częste biegunki, zapalenie uszu, oskrzeli, płuc, jamy ustnej. Warto iść do lekarza, poprosić o badania, skierowanie do poradni immunologicznej. Jeśli jednak dziecko jako niemowlę było zdrowe, a w wieku 2–3 lat zaczyna chorować, ale zwykle jest to tylko katarek i niewielka gorączka, nie trzeba się martwić. Małe dziecko ma prawo mieć nawet do dziesięciu infekcji (lekkich) w ciągu roku. I nie jest to żaden powód do niepokoju.

W pierwszych miesiącach dziecko ma przeciwciała od mamy. Kolejne dostaje, gdy ssie pierś.

Dlaczego dzieci karmione piersią chorują?

To samo pytanie zadałam lekarzowi, który przyjmował do szpitala mojego miesięcznego synka (na piersi) z powodu zapalenia płuc.
W kobiecym pokarmie są przeciwciała, ale nie chronią przed wszystkimi zarazkami. Jeśli dziecko choruje w pierwszym miesiącu życia, pewnie jest to infekcja bakteryjna, którą zaraziło się w okresie okołoporodowym. Choroba rozwijała się tak długo.

Zobacz też: Czy skład mleka matki zależy od płci dziecka?

Dwumiesięczna córeczka koleżanki dostała antybiotyk. Potem infekcje ciągnęły się trzy lata.

Czy antybiotyk tak  bardzo niszczy odporność dziecka?

Być może. Na pewno antybiotyki wpływają niekorzystnie na odporność, szczególnie podawane niepotrzebnie, przy infekcjach wirusowych. Nawet zapalenie płuc, jeśli jest wirusowe, nie musi być leczone antybiotykami! Czasem jednak są one konieczne, np. gdy dziecko ma bakteryjne zapalenie płuc lub ucha. Ważne, by dziecko dostało antybiotyk dobry i skuteczny. Są takie, np. cefalosporyny trzeciej generacji, które nawet stymulują komórki układu odpornościowego!

Zobacz też: Antybiotyki - instrukcja obsługi

Mamy piszące do naszej redakcji obwiniają się, że robią coś nie tak.

Czy dzieci chorują, bo mamy o nie źle dbają?

Czasem niestety tak. Najbardziej rozpowszechniony grzech to przegrzewanie dziecka. I drugi – niewychodzenie z nim na spacer lub wychodzenie na zbyt krótko. Maluszek nie może cały dzień siedzieć w domu, nawet w chłodny dzień. Jeśli jest zdrowy, powinien być na dworze. I to nie 15 minut, ale 2–3 godziny!

Czy można podać coś niemowlęciu na poprawienie odporności?

Nie jest to konieczne. Przecież jego układ odpornościowy i tak jest już w pierwszym roku życia bardzo stymulowany... szczepionkami! Często zapominamy o tym, że szczepienia to właśnie najskuteczniejszy sposób uodpornienia dziecka, i to przeciw najgroźniejszym chorobom. Jeśli policzymy te obowiązkowe i zalecane, to wyjdzie nam, że niemowlę jest uodparniane przeciw dziesięciu chorobom! Jego układ odpornościowy musi przeciw nim wszystkim wytworzyć przeciwciała. Już nigdy potem nie jest on tak stymulowany jak teraz!

Czy warto podać dziecku którąś z zalecanych szczepionek, np. przeciw pneumokokom?

Tak! Są bezpieczne, nie mają skutków ubocznych, a mogą zapobiec wielu poważnym schorzeniom. Nie tylko sepsie, zapaleniu płuc i oskrzeli, ale też ucha – tak częstym u dzieci. Już widać efekty szczepionek: maluchy, które je dostały, są odporniejsze, mniej chorują w przedszkolu. Uważam, że warto zaszczepić każde dziecko przeciw pneumokokom, meningokokom. A potem także przeciw ospie wietrznej. To wcale nie jest łagodna choroba, daje wiele powikłań!

Często dziecko jest okazem zdrowia, ale gdy pójdzie do przedszkola, od razu zaczyna chorować. Co się dzieje?

To, że problemy zaczynają się po pójściu do przedszkola, jest normalne. Dziecko pierwszy raz styka się tam z dużą ilością nowych dla siebie wirusów i bakterii. Nie ma przeciw nim wytworzonej odporności, dlatego choruje. Jeśli są to tylko lekkie infekcje leczone bez antybiotyku, nie trzeba się martwić. Każda taka choroba działa jak naturalna szczepionka – uodparnia dziecko przed kolejnymi wirusami.
Z każdym kolejnym zarazkiem maluch lepiej da sobie radę! Oczywiście, gdy dziecko jest chore, trzeba je wspomagać łagodnymi środkami. Jeśli ma zatkany nosek, podać coś na katar; jeśli gorączkę – łagodny środek ją obniżający, np. Pyrosal. Ale nie trzeba w jakiś specjalny sposób stymulować odporności malca.
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (3)
avatar

Aneta
Aneta | 2016-03-01 15:03 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ciężką uniknąć przeziębień u dzieci, szczególnie gdy dziecko chodzi do żłobka czy przedszkola. Ja dla moich dzieci kupiłam inhalator baby sanity i przyznam, że dzięki inhalacjom dzieci chorują mniej. Do tego przeziębienie można szybciej wyleczyć.

Odpowiedz

lila
lila | 2016-01-25 22:36 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

szczepionki nie maja skutków ubocznych.....tja....bzdury.

Odpowiedz

sidaneczka
sidaneczka | 2009-10-03 10:09 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Zalogowalam sie by otrzymywac 1x w tyg info o rozwoju mojego dziecka, a otrzymuje ogólny newsletter z artykułami, nie o to mi chodziło. Co zrobic by otrzymywac to co chce?

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?