Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Dlaczego kobietom trudno rzucić palenie: nawet w ciąży?

| 31.05.2017, aktualizacja: 20.06.2017 | 3

Kobiety rzadko przyznają się do tego, że palą papierosy w ciąży. Z badań wynika jednak, że pali nawet co trzecia przyszła mama. A jeśli nawet udaje jej się przestać palić w ciąży, wraca do nałogu po urodzeniu dziecka. Dlaczego tak trudno kobietom rzucić papierosy?

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
Palenie w ciąży
fot. Fotolia
Pali papierosy nawet co trzecia kobieta w ciąży - te dane są wręcz alarmujące. Zwłaszcza, że jest powszechna świadomość, jak bardzo palenie papierosów w ciąży szkodzi dziecku. Często jednak kobiecie wydaje się, że jeśli zapali jednego czy dwa papierosy, to nie zaszkodzi ani sobie, ani dziecku.
 

Szkody dla dziecka: palenie w ciąży

Nawet jeden papieros wypalony w ciąży szkodzi. 
- Blokuje dopływ krwi do macicy, co jest przyczyną niedotlenienia płodu. Zmniejsza ilość tlenu i substancji odżywczych przechodzących przez łożysko do dziecka. Palenie w ciąży naraża ciążę na komplikacje, w tym poronienie, przedwczesny poród lub odklejanie się łożyska. Dzieci matek palących papierosy są nie tylko słabsze i mniejsze o ok. 200-300 gramów  od innych noworodków, ale także już od urodzenia mogą cierpieć na zaburzenia układu sercowo-naczyniowego, oddechowego oraz przemiany materii, są też narażone na wady wrodzone – mówi prof. Witold Zatoński z Centrum Onkologii, który od lat walczy z paleniem papierosów w Polsce.
Niemal tak samo szkodliwe jest bierne palenie, czyli wdychanie przez kobietę w ciąży dymu papierosowego.  

Zobacz także: Noworodek, którego mama paliła, ma mniejsze płuca
 

Szkody dla dziecka: palenie po ciąży

Jest już dowiedzione, że palenie papierosów przy dziecku powoduje, że dziecko częściej zapada na infekcje, ma alergię, astmę, gorzej rozwijają się jego płuca. Bierne palenie naraża też dziecko na zmiany w komórkach, prowadzące z czasem do raka.  
- Wielu rodziców usprawiedliwia się, że pali na balkonach i że to nie jest tak szkodliwe dla dziecka. Pani profesor Ołdak z Białegostoku zrobiła badania porównujące zawartość nikotyny w moczu. Okazało się, że zawartość nikotyny w moczu dzieci, których rodzice palili przy nich, była taka sama jak tych, którzy rodzice mówili, że wychodzą na balkon. Jak rodzice mówią, że wychodzą na balkon palić, to przytaczam to badanie. Być może jak otwiera się balkon, to dym zawiewa w stronę mieszkania, być może dziecko wdycha nikotynę z ubrań - mówi dr Wojciech Feleszko, pediatra immunolog. 
W swojej praktyce często widzi, że dzieci eksponowane na dym tytoniowy częściej mają astmę. Mają też znacznie słabszą odporność.
 

Dlaczego kobietom tak trudno przestać palić 

Sięganie po papierosy to nie wyraz "słabego charakteru" czy "braku silnej woli lub motywacji". To uzależnienie, które trzeba leczyć. 
- Kobiety szybciej uzależniają się od tytoniu i trudniej jest im przestać palić. Kobiece palenie ma swoją specyfikę, ponieważ przeważnie bardzo silny jest komponent uzależnienia psychicznego. Palenie papierosów jest dla kobiet sposobem na radzenie sobie ze stresem, wiąże się z silnymi rytuałami i przyzwyczajeniem do sięgania po papierosa w określonych sytuacjach. Panie często traktują też papierosa jako "regulator" emocji, sposób na odpoczynek, czy element relacji towarzyskich. Wiele kobiet pali, obawiając się, ze rzucenie palenia oznaczać będzie tycie i problemy emocjonalne – mówi Irena Przepiórka, ekspert Ogólnopolskiej Sieci Pomocy Palącym i Telefonicznej Poradni Pomocy Palącym działającej przy Centrum Onkologii–Instytucie im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie.
Jeśli nie możesz sobie poradzić z rzuceniem palenia, szukaj pomocy profesjonalistów, np. przez Ogólnopolską Sieć Pomocy Palącym: jakrzucicpalenie.pl.

Zobacz także: Kontrowersyjna kampania w Finlandii: czy to pomoże w rzuceniu papierosów w ciąży?
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (3)
avatar

przykra prawda
przykra prawda | 2017-06-01 00:40 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Palę papierosy i paliłam w czasie ciąży. Nie pisze tego, żeby udowodnić jak bardzo myli się autor tego artykułu tylko po to żeby przedstawić odmienny punkt widzenia. Twierdzenie, że palacz nie wie że szkodzi sobie i dziecku jest totalną bzdurą bo każdy zdaje sobie z tego sprawę. Twierdzenie o braku świadomości społecznej o szkodliwości palenia jest bzdurą. Tak mogą jedynie twierdzić, myśleć ludzie, którzy nigdy nie mieli żadnego nałogu. Fakty są takie, że ludzie (celowo pisze ludzie a nie tylko kobiety bo zapominacie państwo o przyszłych tatusiach palaczach) nie potrafią zerwać z nałogiem i nie ma jeszcze opracowanych skutecznych metod które pomagają palaczom uporać się z nałogiem. Więc po prostu obwińmy palaczy za to że w ogóle zaczęli palić i sięgnęli po używki ogólnie dostępne na rynku i z własnej nie przymuszonej woli dali się wciągnąć w nałóg. Albo zabrońmy robienia dzieci palaczom bo są nieodpowiedzialni. Każdy palacz wie, że szkodzi sobie, dzieciom i otoczeniu. Każdy palacz się tego wstydzi. Nie każdemu udaje się poradzić sobie z problemem, tak jak nie każdemu człowiekowi udaje się wyzdrowieć gdy choruje. Pomagajcie ale nie oceniajcie.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

LOl
LOl | przykra prawda | 2017-06-01 12:40 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Właśnie dlatego, że tak trudno rzucić palenie, trzeba szukać pomocy.

Odpowiedz

Ira
Ira | 2017-05-31 13:00 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Mam 29 lat mąż 33 .
Ja od liceum podpalalam A mąż od podstawówki palił bez przerwy .
Ja palilam z doskoku paczka na 3 tyg .
Planując ciąże zrezygnowałam mecz wróciłam jak mama miała parę msc Palilam 2 na dobę (7 rano i 22)
W styczniu tego roku w niedzielę postanowiliśmy rzucić palenie jak skończymy paczki.
Mąż następnego dnia skończył ja 11 dni później .
Jest prawie czerwiec my nie palimy ;)

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?