Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

"Do mam karmiących mm: niech nikt wam nie wmówi, że jesteście gorsze!"

| 06.10.2016, aktualizacja: 14.10.2016 | 2

Jeśli nie karmisz piersią i masz dość tego, że wszyscy uważają cię za "gorszą" matkę: ten list jest do ciebie.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
Mama karmi butelką niemowlę
fot. Fotolia
Mama 2 dzieci, Laura Muzza, opublikowała na swoim blogu The Mum on the Run wpis dedykowany mamom karmiącym mieszanką mlekozastępczą. Według nas powinny go przeczytać wszystkie mamy, także te karmiące piersią. Powinnyśmy skończyć z wzajemnym ocenianiem i krytykowaniem naszych wyborów!

Do butelkowych mam

Podjęcie decyzji o niekarmieniu piersią i karmieniu mieszanką to nie bycie samolubną i uznanie swoich potrzeb za ważniejsze od potrzeb dziecka. To robienie tego, co najlepsze, dla ciebie i dla dziecka. Nieszczęśliwe mamy cierpią na depresję, nikt tego nie chce. Rób to, co cię uszczęśliwia, żebyś była szczęśliwa w macierzyństwie i szczęśliwa ze swoim dzieckiem. Nikt nie powinien tego kwestionować.
Chcesz spróbować, żeby pomóc maluchowi dłużej spać? Zrób to.

Chcesz zamienić karmienie piersią na mieszkankę, bo chcesz wrócić do pracy albo masz już dość siedzenia w domu? Zrób to.

Musisz wyjechać, chcesz wyjść wieczorem, masz dosyć? Nie ma w tym nic złego.

Jeśli chcesz, żeby twoje ciało należało wyłącznie do twojego partnera, łącznie z twoimi piersiami. Jeśli karmienie piersią nie pasuje do twojego stylu życia. Jeśli od razu wiedziałaś, że to nie jest twój świat, jeszcze zanim urodziłaś dziecko. Żyjesz w zgodzie ze sobą, trzymasz się swoich decyzji. Jesteś wspaniałym przykładem dla swoich dzieci.

Jeśli karmienie mieszane ułatwi ci życie, olej to, co inni myślą i po prostu to zrób.

Do mam, które przestały karmić z medycznych powodów, z powodu raka, problemów zdrowotnych, niewystarczającej ilości pokarmu, depresji: jesteście bohaterkami.

Jeśli czujesz, że coś ci zabrano, jest mi naprawdę przykro, ale wiem, że możesz stworzyć więź z dzieckiem, dać mu swoją miłość i wszystko to, co najlepsze, prosto z głębi twojej duszy. Nikt tego nie ma, tylko ty i twoje dziecko. To, jak je karmisz, nie ma znaczenia.

Do mam, które próbowały, ale po prostu nie mogły. Nie przegrałyście. Świat oczekuje od was, że będziecie albo takie, albo takie, ale wy wiecie, przez co przeszłyście, czego doświadczyłyście. Oni nie wiedzą, że płakałyście o 3 nad ranem, bo ból był tak duży. Nie wiedzą, że tak bardzo próbowałyście wycisnąć chociaż kilka mililitrów, żeby móc nakarmić swojego dziecko. Nie wiedzą, ile ciasteczek zjadłyście, żeby tylko mieć więcej mleka.

Nie wiedzą, ile pieniędzy wydałaś na wizyty u lekarzy z powodu pleśniawek albo zapalenia sutka. Może zostałaś seksualnie wykorzystana. Nie, nie poniosłaś klęski. Dałaś swojemu dziecku ostatnią uncję mleka, nieważne, czy to było 2 godziny, 2 dni czy 2 tygodnie temu. Próbowałaś. Dałaś radę, byłaś wspaniała i na pewno nie przegrałaś.

Następnym razem, kiedy będziesz rozpuszczać ten proszek w wodzie, potrząśnij butelką z dumą.
Do ciebie, moja koleżanko... jesteś gwiazdą. I nie pozwól nikomu sobie wmówić, że jest inaczej.

Szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko

Laura zwraca uwagę na to, co w macierzyństwie najważniejsze: wszystko, co robisz, musisz robić w zgodzie ze sobą. Choć karmienie piersią jest najlepszym i rekomendowanym przez nas sposobem karmienia, są sytuacje graniczne, kiedy musisz podjąć wybór. Twoje samopoczucie i zdrowie są najważniejsze. Wierzymy, że szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko. Jeśli karmisz piersią, starasz się ze wszystkich sił, ale kosztuje cię to dużo nerwów i wysiłku, odpuść i bądź szczęśliwa. Jeśli karmisz mlekiem modyfikowanym i czujesz się gorsza od mam karmiących piersią, odpuść. Jest dokładnie tak, jak napisała Laura – sposób karmienia nie decyduje o tym, czy jest się dobrą mamą.

Czytaj także: 5 powodów, dla których nie powinniśmy oceniać butelkowych mam
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (2)
avatar

Gorsza pl
Gorsza pl | 2016-10-06 22:11 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Niestety nie mogę karmić piersią, i byłam traktowana gorzej od innych matek. Nikogo nie obchodzi to że nie mogę i jaki jest tego powód. Jestem złą matką bo nie karmię piersią.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Diana
Diana | Gorsza pl | 2016-10-07 01:29 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

znam to, nasłuchałam się wszystkiego, od tego że pewnie jem niewartościowe produkty, przez to, że mam niewartościowe mleko w piersiach i że nawet mam złe piersi i jestem zła matka i jak ja mogę tak postępować i że pewnie mi się nie chce, wszystko g**no prawda, ja akurat mleka nie miałam, nie chciało się pojawić, choć na rzęsach stawałam, dziecko traciło szybko na wadze, pediatra kazała mi wprowadzić mleko zastępcze, dokarmiać i jeszcze musiałam z dzieckiem chodzić i kontrolować wagę, aż się unormowała po ok 2 tyg, także jestem matką, która "nie karmi swoich dzieci" i nawet ich "nie urodziła", bo miałam cc ze wskazań medycznych i nie żałuję, bo dzięki temu moje dzieci żyją i są zdrowe, a jedno rodziłam 2 doby, drugie 18h, także dobrze wiem, czym są skurcze itp i do d**y jest po cc, przynajmniej ja zle zniosłam, szczególnie drugie po którym miałam zakażenie ogólne i nie wiedziałam o tym długi czas, bo lekarze twierdzili, że zdrowa jestem nie robiąc badań, teraz mam inne podejście, choć trwało to długo, bo 2 lata zanim sama przed sobą przyznałam, że jestem dobrą mamą, bo karmie dzieci tak jak tego wymagają, przestałam sobie wyrzucać, że są na butelce i przyznałam się przed sobą, że urodziłam dwójkę wspaniałych dzieci, w końcu zaakceptowałam siebie jako mamę, nie miałam wsparcia ze strony rodziny, sama sobie musiałam poradzić i poukładać sobie wszystko, zmienić podejście do siebie, a Ty Droga Mamo, choć Cię nie znam, wiem, przez jaki koszmar przechodzisz, trzymam za Ciebie kciuki, byś i Ty się podniosła i zaakceptowała siebie, bo Jesteś Wspaniałą Mamą i nie daj sobie wmówić, że jest inaczej, przyznaj to przed sobą i zacznij egzekwować to od innych, musisz zacząć siebie szanować, bo zjedzą Cię, zniszczą, mogą nawet odebrać radość z dzieci, bo ciągle będziesz sobie wmawiać, a to, a tamto robię zle itp itd, NIE, DOŚĆ tego, bo właśnie, że robisz dobrze, najlepiej dla swego dziecka, bo nikt inny nie wie, co jest dla niego najlepsze, tylko Ty i to w każdej dziedzinie jego życia. Powodzenia

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?