Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Dla kogo dofinansowanie in vitro w Polsce w 2015 roku

| 14.01.2015, aktualizacja: 08.07.2016 | 1

Przez ponad półtora roku od rozpoczęcia Programu Leczenia Niepłodności Metodą Zapłodnienia Pozaustrojowego w Polsce 10 tys. 500 par skorzystało z leczenia. Wraz z nowym rokiem kliniki otrzymają nowe środki na leczenie niepłodności. Sprawdź, czy i wy macie szansę na refundację in vitro.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(3)
fot. Fotolia.pl

aktualizacja – lipiec 2016

Rządowy program refundacji leczenia in vitro został zakończony 30 czerwca 2016 roku. Trwał 3 lata. Eksperci szacowali, że około 15 tys. par w Polsce wymaga leczenia metodą in vitro, tymczasem do procedury zapłodnienia pozaustrojowego podeszło ponad 17 tys. par (dane nieoficjalne). 

78% Polaków jest zdania, że niepłodne pary nadal powinny mieć przynajmniej częściową refundację in vitro (tak wynika z badań IQS zrealizowanych na rzecz Kliniki Leczenia Niepłodności, Ginekologii i Położnictwa Bocian). Co więcej, 58% Polaków uważa, że w kraju jest za mało klinik zajmujących się leczeniem niepłodności poprzez in vitro. Szczególnie duże poparcie dla tej metody leczenia niepłodności jest w grupie osób młodych (25-34 lata) – 86%. Co więcej, 73% Polaków deklaruje, że sami zdecydowaliby się na leczenie in vitro, gdyby była to jedyna metoda, żeby mieć dziecko. Niepłodność nazywana jest plagą zdrowotną XXI wieku.

-------
Mija półtora roku od rozpoczęcia rządowego Programu Leczenia Niepłodności Metodą Zapłodnienia Pozaustrojowego. Dzięki niemu nawet pary, które do wcześniej nie mogły sobie pozwolić na leczenie niepłodności ze względów finansowych, otrzymały szansę posiadania potomstwa. Ponad 10 500 par rozpoczęło już leczenie. Wraz z nowym rokiem kliniki otrzymają nowe środki na leczenie niepłodności. Sprawdź, czy i Wy macie szansę na refundację in vitro.

Czytaj też: Przewodnik po in vitro.
 

Kto kwalifikuje się do programu?

Do programu kwalifikują się trzy grupy pacjentów. Pierwszą z nich są pary, które nie mają żadnych szans na zajście w ciążę w sposób naturalny (u kobiet takim czynnikiem jest m.in. trwałe uszkodzenie jajowodów). Drugą grupą są pary posiadające dokumentację medyczną świadcząca o tym, że co najmniej od 12 miesięcy starają się o dziecko. Trzecią grupę stanowią pary, u których w wyniku leczenia (np. onkologicznego) może dojść do utraty płodności u jednego z Partnerów. Ważny jest również wiek kobiety przystępującej do programu – w dniu przystąpienia nie może mieć ukończonych 40 lat (samo leczenie może rozpocząć później). Warto jednak pamiętać, że kolejne lata zwlekania zmniejszają szansę na dziecko.
- Wzorcowymi przykładami par, które kwalifikują się do zabiegu in vitro są te, u których stwierdzono upośledzenie funkcji jajowodów (u kobiety) lub niską koncentrację plemników w ejakulacie (u mężczyzny). Mają one największą szansę na powodzenie zabiegu – tłumaczy dr n. med. Wojciech Kolawa, specjalista ginekolog-położnik z Centrum Medycznego Macierzyństwo. - Co ważne, pary starające się o włączenie do Programu Leczenie Niepłodności Metodą Zapłodnienia Pozaustrojowego nie muszą być małżeństwem.

Bezpłatne in vitro nie dla każdego

Program rządowy nie refunduje in vitro za sprawą obcego dawcy. Oznacza to, że do zapłodnienia musi dojść dzięki połączeniu komórek rozrodczych partnerki i partnera. Jeśli u kogoś z was wyklucza się szansę na pobranie komórek rozrodczych (tzn. mężczyzna nie produkuje żywych plemników, a u kobiety nawet w wyniku stymulacji jajeczkowania nie dochodzi do dojrzewania komórek jajowych) nie będziecie mogli starać się o refundację. Z programu wyklucza brak pozyskania komórek jajowych w dwóch cyklach stymulacji jajeczkowania. Na kwalifikację do programu ma także wpływ fizjonomia kobiety. Dyskwalifikuje brak lub wady macicy.
- Macica jest organem niezbędnym w trakcie ciąży. To w niej zagnieżdża się zarodek i rozwija się płód. O ile uszkodzenie, a nawet brak jajowodów dzięki współczesnej medycynie nie przekreśla szansy kobiety na posiadanie potomstwa, o tyle brak macicy, czy niektóre jej ciężkie wady, jak atrezja czy macica szczątkowa uniemożliwiają donoszenie ciąży – wyjaśnia dr n. med. Wojciech Kolawa.
Do rządowego programu in vitro nie mogą przystąpić także pary, u których stwierdzono nawracające utraty ciąż.

Jak znaleźć placówkę i czy można ją zmienić w trakcie leczenia?

W całej Polsce w programie Ministerstwa Zdrowia bierze udział ponad 30 ośrodków. Wszystkie placówki znajdują się na stronie invitro.gov.pl. Warto zapisać się do programu, nawet jeśli np. planujecie przeprowadzkę do innego miasta i obawiacie się, że nie będziecie mogli kontynuować leczenia w wybranym przez was ośrodku. Każda para uczestnicząca w programie może bowiem zmienić klinikę, do której się pierwotnie zgłosiła. Zmiany można dokonać tylko raz, ale nie wymaga ona zgody ze strony lekarza czy ośrodka. Para może dokonać zmiany kliniki, gdy zakończyła pełny cykl medycznie wspomaganej prokreacji, lub gdy jeszcze nie rozpoczęła żadnego cyklu. Nie można jednak zmienić kliniki przed wykorzystaniem wszystkich zarodków powstałych w trakcie jednego cyklu leczenia.

W ramach Programu Leczenie Niepłodności Metodą Zapłodnienia Pozaustrojowego urodziło się już ponad 680 dzieci. Warto skorzystać z możliwości, którą daje nam państwo lub choćby zasięgnąć porady ekspertów z kliniki leczącej niepłodność. Szczególnie, gdy starania o maluszka niepokojąco się przedłużają.

Polecamy: Akupunktura wspomaga zapłodnienie in vitro.
 

separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (1)
avatar

marta
marta | 2015-09-30 07:54 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ciężko sprostać wymagania, żeby otrzymać dofinansowanie..Ja miałam refundowane leki w invimedzie.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?