Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Dostali 500+, teraz będą musieli oddać kilka tysięcy złotych

| aktualizacja: 17.02.2017 | 101

MOPS przyznał małżeństwu z Czeladzi 500+, po czym uznał, że środki były pobierane bezprawnie. Jak się zakończy historia rodziny z Czeladzi?

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(18)
500, banknot
fot. nbp.pl
Pani Anna i jej mąż Czesław przez kilka miesięcy korzystali z programu 500+. Pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Czeladzi uznali, że pieniądze były pobierane bezprawnie i nakazali małżeństwu zwrot 3000 zł.

Małżeństwo z Czeladzi poznało się w ośrodku dla bezdomnych, tam też para wzięła ślub. Ich córeczka Laura przyszła na świat w 2015 roku. Pani Anna i pan Czesław zgodnie przyznają, że bardzo chcieli dziecka i pojawienie się na świecie Laury było świadomą decyzją. Dzięki skromnemu życiu, oszczędnościom i pomocy sąsiadów, małżeństwo udało się wynająć mieszkanie.

Ze względu na niskie dochody, rodzinie przyznano świadczenie w ramach programu 500+. Pan Czesław zarabiał wówczas 1426 zł, był zatrudniony na umowę zlecenie. Pani Anna otrzymywała świadczenie rodzicielskie, tzw. kosiniakowe w wysokości 1000 zł. Gdy panu Czesławowi zmieniono umowę o na umowę o pracę, nie poinformował o tym MOPS-u. W rozmowie z "Dziennikiem Zachodnim" przyznał, że nie wiedział, że ma taki obowiązek, bo jego wynagrodzenie się nie zmieniło i pracował u tego samego pracodawcy. MOPS uznał, że w tej sytuacji pani Anna pobierała świadczenie bezprawnie i nakazał jej zwrot 3000 zł. Obecnie pan Czesław nie ma pracy, u pani Anny zdiagnozowano nowotwór, a MOPS odebrał im przyznawane do tej pory 500+. Do tego muszą spłacić dług.

Według mecenasa Sławomira Zaremby, cytowanego przez "Dziennik Zachodni", "Należałoby się w tej kwestii powołać na zasadę współżycia społecznego. Odebranie tego świadczenia spowoduje, że rodzina popadnie w niedostatek, a przecież istotą takich instytucji jak MOPS jest pomoc społeczna. Nie należy pozbawiać tej rodziny istotnej części dochodu". Jeśli rodzina złoży do MOPS-u pismo z prośbą o umorzenie długu, być może uda się anulować.

Co myślicie o tej sytuacji? Czy MOPS powinien odbierać rodzinie pana Czesława wszystkie środki do życia?

Czytaj także: "Zarabiam o 17 groszy za dużo i nie dostanę 500+..."

Źródło: dziennikzachodni.pl, fakt.pl
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (101)
avatar

Magdatychy
Magdatychy | 2017-07-05 19:38 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Moja sytuacja jest taka samotnie wychowyuje dziecko no i we wrzesniu dostalam umowe o prace w firmie wczesniej pracowalam przwz pośrednika. Niestety nie zgłosiłem ze pracuje firmie no i teraz musze zwrocic 4000zl :/ jakim kur** prawem przeciez brali zarobki za 2014 a wtedy nie pracowalam. Nie wiem co mam robic :/

Odpowiedz

czarna
czarna | 2017-07-04 14:53 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Tak.powinni zabrać im. Trzeba było dzieci nie robić wiedząc jaką ma się sytuację.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Maria
Maria | czarna | 2017-07-04 20:19 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Dziecka Ty idiotko .

Odpowiedz

poruszona
poruszona | 2017-07-04 10:42 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

To, że ten człowiek dostawał wynagrodzenie to samo, oznacza po przejściu na umowę o pracę, dużo wyższą kwotę brutto (koszty umowy o prace są dużo wyższe niż umowy zlecenie). Zastanawiające jest dla mnie, że przedłużono mu umowę ze zlecenia na umowę o pracę i nagle jak tylko przestał dostawać świadczenia MOPSu czy to 500+ (nie wiem kto jest plątnikiem? MOPS również?) utracił pracę??? Przedziwny zbieg okoliczności.

Odpowiedz

Aaa
Aaa | 2017-07-04 10:20 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

MOPS to pofrafi dawać tylko zulom im sie nalezy od reki co miesiac .tylko ludzia krorym noga sie powinie a chca stanąć na nogi to nie chca pomóc.

Odpowiedz

Ewelina
Ewelina | 2017-07-04 09:13 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Najlepiej niech dają dla Patologii nasze pieniądze a tym ludzią co są naprawde potrzebne to nie... ech szkoda słów po prostu :-/

Odpowiedz

JAA
JAA | 2017-03-02 11:56 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

W pouczeniu z mopsu jest napisane, że należy powiadomić tylko w sytuacji gdy zmiana pracy itp. zmieni coś w świadczeniu. Jeżeli jest zmiana pracy a wynagrodzenie to samo to nie trzeba.

Odpowiedz

Basia
Basia | 2017-02-26 14:42 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Niech daja 500+ tym patologiom ktore chleja za to wódke i jaraja fajki. Takich to nie sprawdzaja na co pieniadze ida.

Odpowiedz

Oszukana
Oszukana | 2017-02-25 22:26 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Miałam podobna sytuację różnica była taka że pracowałam na umowę o pracę na czas określony skończyła mi się i podpisałam druga także na czas określony z tą samą stawką ale nie dostarczyłem jej do mopsu bo nie wiedziałam że muszę, po roku czasu uznali że świadczenia zostały mi nie należnie przyznane i musiałam zwracać im wszystko wraz z odsetkami. A odsetki są naliczane do czasu spłaty całej kwoty, pisałam odwołania i nic to nie dało,siedzą tam nie kompetentne osoby które nie potrafią pokierować człowieka który jest w trudnej sytuacji i tak musi zebrać się w sobie aby iść prosić o pomoc a wchodząc do siedziby mopsu odrazu jest się ocenianym jako patologia....

Odpowiedz

mili
mili | 2017-02-25 20:43 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Jak tak można

Odpowiedz

Zdeterminowana
Zdeterminowana | 2017-02-25 17:40 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Trzeba lepiej kontrolowac prace MOPS U.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?