Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Drzemka - czas na zmianę?

| 03.12.2006, aktualizacja: 19.02.2014 | 5

Dziecko nie chce spać w dzień? Sprawdź, kiedy nadchodzi czas, by zrezygnować z popołudniowej drzemki.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
dziecko, sen, maskotka, maluch
Południowa drzemka jest bardzo ważna.  Dziecko odpoczywa, a  jego mózg może odetchnąć od natłoku bodźców i „poukładać”  nowe informacje. Taki relaks pomaga zregenerować siły niezbędne do dalszej zabawy i poznawania świata. 
Co robić, jeśli dziecko, które dotąd chętnie spało w dzień, zaczyna przeciwko drzemce protestować? Wyjaśnia Magdalena Gąssowska, psycholog, mama ośmioletniej Ady, wykładowca w Wyższej Szkole Pedagogicznej ZNP w Warszawie.

Drzemka w 2 i 3 roku życia

Większość maluchów w 2 roku życia zastępuje dwie drzemki dziennie jedną, zwykle nieco dłuższą, w środku dnia. I najczęściej przez kolejny rok maluch regularnie sypia w dzień. Niektóre dzieci jednak rezygnują jednak z południowego odpoczynku na długo przed 2 urodzinami.  

Jak długo  powinno spać małe dziecko? 

Nie ma jednej ogólnie obowiązującej normy, określającej, jak długo dzieci powinny spać.
Niektóre maluchy potrzebują 12 godzin w nocy i 3 w dzień, innym wystarcza w sumie 12.
To zapotrzebowanie jest w miarę stałe, więc jeśli dziecko   przestaje spać w dzień, na ogół staje się senne wcześniej wieczorem lub wstaje później.  Z kolei malec zmuszony do spania w dzień, „odbija” to sobie, bawiąc się do późna lub stawiając cały dom na nogi bladym świtem.

Przeczytaj także: Ile snu potrzebuje dziecko?

Nie wolno zmuszać do drzemki

Psychologowie podkreślają – do spania (w tym drzemki), podobnie jak do jedzenia, nie należy dziecka zmuszać!
Małe dzieci świetnie odczytują sygnały płynące z organizmu. Kiedy są głodne, domagają się jedzenia, a gdy robią się senne – po prostu zasypiają. Dlatego dziecko gotowe do rezygnacji ze spania w dzień wyraźnie to okazuje. Jego drzemki stają się stopniowo krótsze, coraz częściej zdarzają się dni, gdy nie zasypia albo budzi się już po kwadransie całkiem rześkie. To znak, że niedługo w pełni przestawi się na funkcjonowanie bez drzemki. Jego organizm jest już najwyraźniej na to gotowy!
Warto jednak w tym przejściowym okresie dbać, by maluch w razie potrzeby mógł zasnąć – to znaczy przeznaczyć pewną ilość czasu w dotychczasowej porze drzemki na odpoczynek i wyciszające zabawy.

Co zrobić, by dziecko nie rezygnowało zbyt szybko z drzemek?

Możesz sama pomóc dziecku zaakceptować drzemki. Pamiętaj że:
  •  Dziecko przed drzemką powinno się wyciszyć. Godziny, w których malec zawsze śpi, przeznacz na wyciszające zabawy, czytanie bajek, wspólne leżenie w łóżku.
  •  Najlepsza pora na drzemkę to wczesne popołudnie, po spacerze i po obiedzie. Maluch jest już zmęczony, ale nie jest jeszcze tak późno, żeby spał do wieczora.
  •  Dzieci chętnie śpią na dworze. Idźcie na spacer w godzinach drzemki.
  • W nowych warunkach dzieci mogą mieć kłopoty ze spaniem.Np. u dziadków, na wyjeździe. Zadbaj, by zawsze był pod ręką ulubiony kocyk, maskotka, smoczek.
  • Do spania nie wolno zmuszać. Nie zostawiaj płaczącego dziecka samego. Nawet jeśli wreszcie zaśnie, na dłuższą metę te metody przynoszą więcej szkody niż pożytku.
  • Jeśli dziecko rezygnuje z drzemki, przez jakiś czas trzeba kłaść je wcześniej wieczorem, zwłaszcza jeśli popołudniami robi się marudne.  
Przeczytaj także: Koszmary nocne

separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (5)
avatar

mama
mama | 2016-08-08 11:48 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

nie zgadzam się z tym, że dzieci powinny spać w swoim łóżku od początku. Dzieci od niepamiętnych czasów spały z rodzicami w jednym łóżku, najbliżej mamy maluszek czuje się bezpieczny i kochany.. Oczywiście rodzice muszą być zdrowi, nie mogą być otyli czy nie mogą spożywać alkoholu itd bo grozi to uduszeniem maluszka ale jeśli nie ma tego typu przeciwwskazań to maluszek powinien spać z rodzicami. Udowodniono naukowo że w krajach w których dzieci śpią w jednym łóżku z rodzicami (np Hong Kong, Japonia- co więcej tam maluchy śpią z rodzicami nawet do 7 urodzin!) śmiertelność maluszów jest najniższa. Wpływa to też korzystnie na jakość i długość snu malucha i rodziców! moja malutka spała z nami przez pierwsze 3 miesiące życia i było to idealne rozwiązanie dla naszej trójki, potem przeszła do łóżeczka obok a dopiero mając 1,5 roczku do swojego pokoiku. Ale gdybym miała kolejne dziecko i wymagałoby snu z nami to na pewno bym na to przystała. Nasza córcia ma 2 latka i jeszcze czasem nad ranem bierzemy ją do siebie i dosypia te 3 godzinki z nami. Moim zdaniem ta nagonka na mamy przez pielęgniarki i lekarzy że dziecko nie może spać z rodzicami albo nie może spać na brzuchu powoduje frustracje i nieprzespane noce. Nasza mała spała na brzuchu, spała z nami jak chciała. Ale nadal wymaga drzemki w dzien i jak w zegarku o 11.30 idzie spać i śpi 2 godzinki. Potem albo budzi się sama albo ją wybudzam:) i spać chodzi o 19.30 takie mamy zasady i od malutkiego wcielalismy je w życie. Ustalismy reguly ze do 2000 dzieca ma nie byc, bo rodzice tez musza odpoczac i mimo czestych protestów jest 19.30 łóżko i tyle. i u nas sie to sprawdza:)

Odpowiedz

ktoska
ktoska | 2015-02-19 14:56 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

hmmm...nie zostawiac placzacego dziecka, ja juz nie mialam pomyslu jak uspic mloda, zmeczona byla na maksa ale nie chciala sie poddac, mowie o nocnym spaniu, byl wozek spiewnie kolysanie, samochod stawanie na glowie a ona ciagle plakala i marudzila, az w koncu sie doczekala pozostawienia w lozeczku, naipierw na 1min (podchodzilam, glaskalam, ukldalam) w pierwszym dniu, pozniej na 3 ktore trwaly wiecznosc- plakac mi sie z nia chcilalo, taki zal miala, potem 5 potem 7, Raptem 3 dni i bylo po problemie..

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Magda
Magda | ktoska | 2015-03-09 14:59 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

To zależy od dziecka. Moje przez pierwsze 10 miesięcy musiało być usypiane - najpierw na rekach potem w naszym łóżku przytulone do mamy czy taty - ale nigdy samo. Aż przyszedł moment gdy zauważyliśmy że podczas zasypiania bardziej chce się bawić niż spać to zostawiliśmy go samego w jego łóżeczku i zaczął zasypiać sam. Wcześniej nie było o tym mowy - był płacz, wstawanie. Myślę że nie był na to gotowy. Nie na każde dziecko działa od razu nauka samodzielnego zasypiania. Czasami trzeba się z tym wstrzymać.

Odpowiedz

czowgi
czowgi | 2010-02-22 16:58 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

a ja często kładę naszą 14-miesięczną córcię do wózka, a ona często prostestuje. Nawet nie wiedziałam, że nie wolno zmuszać do spania - a przecież jakby mogła, to by się nie kładła spać. A tak mamy w miarę stałe pory snu...

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

aga1b1
aga1b1 | czowgi | 2010-10-04 13:11 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

mój mały też najchętniej nie spałby wcale .Gdy skończył 5 miesięcy był koniec dziennego spania.Gdy skończył 9 miesięcy zaczęłam go usypiać w domu w wózku (na dworze nie chce spać) .Teraz ma 19 miesięcy i nadal tak robię .

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?