Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Prawdziwe historie: on jest od ciebie dużo młodszy

| 14.07.2014, aktualizacja: 14.07.2014 | 4

Czy ja nie mam prawa do miłości? Mój wybranek jest sporo ode mnie młodszy, ale przy nim jestem szczęśliwa. Dlaczego moi rodzice nie mogą tego zrozumieć? Zastanawiała się 35-letnia Małgorzata.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
młody mężczyzna, tablica,
fot. © Africa Studio - Fotolia.com
Zapamiętałam na zawsze ten wiosenny dzień. Moi uczniowie pochylali wtedy głowy nad testem. Tylko nie Bartek. Jak zwykle, uporał się z nim wcześniej i jak zwykle doskonale. Patrzył mi w oczy, kiedy zabierałam od niego zeszyt. Otworzyłam i mało nie krzyknęłam ze zdziwienia.
W środku leżała zasuszona róża, piękna pocztówka, a na niej napisany był wiersz. O mnie. O mojej urodzie, o mojej mądrości, o moim wdzięku. Zaraz, co on napisał pod wierszem? "Pani Małgosiu, chciałbym zaprosić panią na kawę".
Bartek, zostań po lekcji. Muszę z tobą porozmawiać.
Bartek wpatrywał się we mnie zachwyconym wzrokiem, kiedy robiłam mu wymówki.
– Co ty sobie myślisz? Nie jestem twoją koleżanką, tylko nauczycielką. Nauczycielka nie umawia się z uczniem na kawę. Nieładnie z kogoś żartować.
– Pani Małgosiu, ja nie żartuję. Od dawna mi się pani podoba. Ogromnie.

Ciągle o nim myślałam

Nie poszłam z Bartkiem na kawę, ale ciągle o nim myślałam. Jak na mnie patrzy. Jaki jest przystojny i zdolny, jak szybko opanował podstawy angielskiego. Mój uczeń chyba wyczuł moje myśli, gdyż miłosne wiersze i zasuszone kwiaty nadal znajdowałam w jego zeszycie. Kiedy na moje imieniny posłaniec przyniósł mi ogromny bukiet róż od Bartka, skapitulowałam. Poszliśmy do kawiarni.
– Bartek, dziękuję. Kawa wspaniała, lody też. Ale zrozum, że nie możemy się spotykać, tłumaczyłam ci, dlaczego. No i jestem przeszło osiem lat od ciebie starsza.
– Pani Małgosiu, jakie to ma znaczenie? Niedługo przestanie być pani moją nauczycielką, jesteśmy oboje ludźmi dorosłymi. Wiem, że i ja się pani podobam, niech pani nie zaprzecza, mam oczy.

Byłam w nim zakochana

Trafił w samo sedno. Co robi, jak wygląda, jak świetnie się uczy, co będzie, kiedy skończy prowadzony przeze mnie kurs angielskiego. Byłam w nim zakochana. Wreszcie przyznałam się do tego przed sobą. Przed Bartkiem też. Po paru tygodniach zostaliśmy parą. Czułam się ogromnie szczęśliwa, planowaliśmy wspólną przyszłość.

Daj sobie z nim spokój

Zaprosiłam wreszcie Bartka do domu. Moi rodzice – nauczyciele przepytali go z całego życiorysu. Wieczorem mama zaczęła rozmowę.
– Gosiu, miły ten Bartek, ale chyba nie myślisz o nim poważnie?
– Dlaczego pytasz?
– Gośka, ocknij się. Kto to w ogóle jest? Skończył tylko podstawowy kurs angielskiego i zrobił wieczorowo maturę.
– Uczy się dalej, pracuje, zarabia więcej niż ja.
– Dziewczyno, jesteś po studiach, on ci do pięt nie dorasta. Skończyłaś już 28 lat, a ten chłopak dobiega dwudziestki. Zabawi się z tobą, wykorzysta, potem znajdzie sobie młodszą. Zostaniesz sama, nie daj Boże urodzisz dziecko i co? Takie historie kończą się dobrze tylko w filmach. No i masz przed sobą stypendium w Londynie...
– Mamo, nie jestem gotowa na ten wyjazd. Chcemy poza tym wziąć z Bartkiem ślub.
– Jesteś głupia i niewdzięczna! Całe życie harowaliśmy z ojcem, abyś miała odpowiednie wykształcenie! Z nauczycielskimi pensjami nie było nam łatwo! Jeśli zwiążesz się z Bartkiem, zapomnij, że masz rodziców!

Rodzice nie akceptują mojego wybranka

Zabolało mnie to. Mama zawsze świetnie mnie rozumiała, była moją najlepszą przyjaciółką. Cóż, zdenerwowała się, ale przemyśli i zrozumie. Myliłam się. Rodzice nie pojawili się na moim ślubie z Bartkiem, zabronili nam do siebie przychodzić. Odkładali słuchawkę, kiedy słyszeli mój głos. Bartek mnie pocieszał, mówił, że to nie potrwa wiecznie, że rodzice nas w końcu zaakceptują. Na razie, oprócz niego, akceptowała mnie teściowa – cicha, skromna, samotna kobieta. Ojciec Bartka od dawna nie żył.

Zobacz także: Prawdziwe historie: czasem warto zaufać

separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (4)
avatar

Artur
Artur | 2016-06-09 13:40 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

też tak myślę...

zapraszam też do mnie..

Odpowiedz

Jolka
Jolka | 2016-05-23 01:27 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Cudownie,że im się udało.

Odpowiedz

ProgramTV
ProgramTV | 2016-05-09 12:57 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Witam!!!

Do programu TV poszukujemy Par w których jest duża różnica wieku minimum 10 lat i które chciałyby sprawdzić czy mogą sobie ufać. Jeśli jest Pani w takim związku lub zna Pani kogoś kto mógłby być zainteresowany proszę o zostawienie numeru telefonu a oddzwonię i opowiem o szczegółach. Rozmowa jest niezobowiązująca i nie oznacza udziału w programie.
Zgłoszenia pod adresem: wer.stanuch@gmail.com

Pozdrawiam.

Odpowiedz

Jolanta
Jolanta | 2015-04-22 21:37 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Moj ziec takze jest mlodszy od mojej corki i to 10 lat . Nigdy nie przyszlo mi do glowy wyrzucic corke z mojego zycia bo dokonala takiego a nie innego wyboru Wiek nie jest gwarancja szczescia. Jezeli pani Malgosia jest szczesliwa to odzice powinni cieszyc sie jej szczesciem . Dzieci kocha sie bezwarunkowo a ona jest dorosla osoba.Ci rodzice to jacys tacy bezduszni, dziecko nalezy wspierac. Czy gdyby jej facet byl 8 lat starszy ,wszystko byloby ok?

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?