Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Dziecko urodzone dwa razy – niezwykła historia!

| 22.10.2016, aktualizacja: 24.10.2016 | 0

W 23.tyg.ciąży lekarze byli zmuszeni wyjąć dziecko z łona matki,a potem ponownie je w nim umieścić. To niezwykłe, że lekarze mają dziś takie możliwości!

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(3)
fot. screen Facebook/CNN
"To niewyobrażalne, że możemy wyjąć dziecko z macicy, przeprowadzić zabieg, a następnie umieścić je z powrotem tak, by zarówno płód jak i matka mogli przejść resztę ciąży"- tłumaczą lekarze z Texas Children`s Hospital.

"Zauważyliśmy coś niepokojącego w czasie USG"

Margaret Boemer miała trudną ciążę. Najpierw okazało się, że jedno z bliźniąt nie przeżyło pierwszego trymestru, a potem w 16.tygodniu ciąży, w czasie USG, lekarze odkryli coś bardzo niepokojącego. Po wielu badaniach okazało się, że wraz z jej córeczką, rośnie także guz – pierwotniak, jeden z najczęściej pojawiających się u płodów.

Guz umiejscowił się na kości ogonowej. Taka sytuacja zdarza się 1 na 35 tys. ciąż, więc nie jest to częsta przypadłość. Lekarze wiedzieli jednak, że nowotwór u córeczki Margaret, zagraża jej życiu. Choć w wielu przypadkach lekarze mogą zaczekać do narodzin dziecka i dopiero wtedy je zoperować, tu musieli podjąć decyzję od razu. Okazało się bowiem, że guz odcina płód od krwi matki, co mogło spowodować śmierć dziecka.

"Musiałam dać jej szansę na życie"

Operacja była niezwykle trudna, wyjęcie dziecka z łona matki, odseparowanie go od guza, a następnie ponowne umieszczenie go w macicy, jest nie lada wyczynem. Zabieg trwał prawie 5 godzin i nie obyło się bez dramatycznych chwil, kiedy serduszko małej LynLee, nieomal przestało bić. 

Na szczęście dziecko po 20 minutach powróciło do łona mamy i przeżyło w nim... kolejnych 12 tygodni, aż do 36. tygodnia ciąży, kiedy to rozwiązano ciążę poprzez cesarskie cięcie. Wtedy mała LynLee narodziła się po raz drugi.



W 8.dobie życia córeczka Margaret musiała przejść kolejną operację. Fragment niewyciętego doszczętnie guza, do którego nie można się było wcześniej dostać, zaczął rosnąć. Kolejna operacja przebiegła dobrze i mama z córeczką po kilku tygodniach, mogły powrócić do domu.

Choć lekarze początkowo nie robili nadziei mamie, że jej córeczka przeżyje, potem zdecydowali się na operację. To druga taka interwencja medyczna, która zakończyła się sukcesem, a dziecko przeżyło i dziś czuje się dobrze.

Brawa dla tych odważnych lekarzy i brawa dla mamy, która przeżyła najtrudniejsze chwile w swoim życiu.

Czy w czasie ciąży miałyście jakieś operacje, albo poważne zabiegi?

Zobacz także: Co lubi Twoje dziecko w brzuchu?

źródło: edition.cnn.com
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?