Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Dziecko zmarło, bo lekarze nie chcieli wierzyć intuicji matki

| 30.08.2016, aktualizacja: 30.08.2016 | 3
separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(4)
Malakai Matui Paraone zmarł odsyłany ze szpitala
Do każdego rodzica, który miał przeczucia, że coś jest z dzieckiem nie tak i nikt go nie chciał słuchać.
Śmierci tego dziecka można było zapobiec, gdyby lekarze nie odsyłali ich do domu i nie zwalali wszystkiego na karb ząbkowania. 

W zeszłym tygodniu rodzice stracili synka. Ich 7-miesięczny synek Malakai Matui Paraone zmarł, po tym jak dwukrotnie został odesłany ze szpitala do domu. Za przyczynę objawów uznano ząbkowanie. Niestety on nie ząbkował, lecz był rozpaczliwie chory i nikt poza rodzicami w to nie wierzył. Błędna diagnoza doprowadziła do śmierci chłopca, który zmarł z powodu zakażenia meningokokowego.

- Trzy dni starałam się mu pomóc - trzy dni, dwa szpitale, jeden lekarz chirurg, karetka pogotowia - wspomina matka chłopca i dodaje - Gdyby wykonali swoją pracę prawidłowo, mój syn nadal by tu był. Mam zamiar walczyć to do końca. Mój syn był silny przez cztery dni. Mam zamiar być silna dla niego i sprawić by sprawiedliwości stało się zadość. 

Sprawą zajął się sąd.

Słyszymy o dzieci umierających z powodu zaniedbań medycznych, dzieciach cierpiących z powodu opóźnień w szpitalu, przeludnienia, wadliwego sprzętu i niewłaściwego leczenia.

Zobacz: Instynkt, przeczucie, intuicja matki podpowiada, że coś po prostu nie jest w porządku. Najczęściej nazywamy to "intuicją matki", ale dotyczy ona nie tylko matek, lecz i ojców, dziadków, opiekunów, każdego, kto zna dziecko na tyle dobrze, aby po prostu wyczuć, że z dzieckiem dzieje się coś złego.
Wiemy wtedy, że coś jest nie w porządku, ale często niestety nikt nie chce nam uwierzyć, ani nas wysłuchać. Czasem prowadzi to do tragedii. 

Spotkałyście się z sytuacją, że lekarz nie chciał was wysłuchać? Napiszcie w komentarzu. 
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (3)
avatar

andzia
andzia | 2016-09-05 21:15 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

nasza pani pediatra mówiła mi ze moge przyjsc jak tylko cos mnie zaniepokoi.NIgdy nie bagatelizuje.Zna mnie b,dobrze bo mnie leczyla jak byłam dzieckiem.I z moimi chodze do NIEJ.Nawet jak pojde bez rejestrowania to przyjmie
i z diagmozami sie nie pomyliła.
Sama mowi ze wazna jest intiucja matki bo zna dziecko najlepiej

Odpowiedz

Nati
Nati | 2016-08-30 22:33 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Moja 3 tygodniowa córka zaczęła kaszlec co mnie zaniepokoilo i pojechałam do szpitala. Tam odesłali nas do domu twierdząc że dziecko jest zdrowe a mnie traktując jak przewrazliwiona młoda matkę. Wizyta u pediatry na drugi dzień skończyła się podobnie. Kolejnego dnia dziecko zabrało pogotowie okazało się ze to krztusiec. A nikt nie traktował nas poważnie. Na szczęście córeczka juz zdrowieje mimo błędów lekarzy udało jej się.

Odpowiedz

Mama;;
Mama;; | 2016-08-30 22:00 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja tak mialam dziecko mialo 2 miesiace i potwornie płakał mi synek raz na jakis czas gdzies tam bylo slychac kaszelek na zasadzie odkrztuszenia...bylam u lekarza jednego kolka... u drugiego to samo znajomy lekarz obejrzal mi dziecko i mowi ze cos mu nie pasuje jak oddycha i ze jak stan sie pogroszy bo nie bedzie jadł to mam do szpitala jechac...niestey szpital odmowil mi przyjecia bo dziecko ma kolke ja najadlam sie rosołu i to dlatego przeciez po nim nie widac zapalenia pluc.... nastepnego dnia przepisalam sie do znajomego lekarza niestety moj syn mial zapalenie płuc bezobjawowe ...gdyby nie to ze ze walczylam i mam znajomego lekarza nie wiem jakby sie to skończyło...

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?