Babyonline.pl
 
 
Gry
Rozwiń menu

Dziecku schodzą paznokcie? Ten objaw też towarzyszy bostonce

| aktualizacja: 17.03.2017 | 7

Pod paznokciami dziecka pojawiły się białe pęcherzyki i płytki zaczęły odstawać od paluszków lub schodzić warstwami? To prawdopodobnie jeden ze skutków choroby bostońskiej.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(4)
bostonka
fot. Fotolia.com
Twoje dziecko przechodziło chorobę bostońską? Myślałaś, że po tym, jak zniknęła uciążliwa wysypka, macie bostonkę z głowy? Niestety, ona lubi wracać... Po 3-4 tygodniach krostki bostonki mogą ponownie zaatakować dziecko, mało tego – zauważono, że maluchom, które przechodziły bostonkę, czasami dodatkowo schodzą paznokcie. 
Zobacz zdjęcia wysypki bostonki

Łuszczenie się suchej skóry po bostonce

Mimo że zeszła wysypka, po 3 tygodniach może się zdarzyć, że dziecku zacznie płatami schodzić skóra z dłoni i stóp – warstwami cienkimi jak pergamin. Skóra co prawda z łatwością odchodzi, ale warto wówczas pilnować dziecka, by nie skubało jej, bo mogą powstać ranki. Lekarz zazwyczaj zleca w takiej sytuacji specjalne maści, które zmniejszają łuszczenie się skóry
 

Schodzenie paznokci po chorobie bostońskiej

Nawet cztery tygodnie po tym, jak zniknie wysypka, na nogach i dłoniach dziecku mogą zacząć schodzić kolejne warstwy paznokci. Wygląda to dość niepokojąco, bo nie widać żadnych innych objawów, paznokcie po prostu się odłamują dużymi powierzchniami i w ten sposób stopniowo schodzą. Niektórzy rodzice w takiej sytuacji naklejają na nóżkach i rączkach dziecka plasterki, bo zadarte fragmenty płytki paznokciowej zaczepiają o wszystko i sprawiają maluchowi ból. 
Zobacz też: Jak uniknąć zarażenia chorobą bostońską? 
 
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (7)
avatar

Aśka
Aśka | 2017-08-13 14:25 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Moja córka również przeszła "bostonkę". Z całej choroby tylko 3 dni były straszne, kiedy nie chciała jeść i pić. W nocy dręczyły ją swędzące stopy, do takiego stopnia, że się budziła a my wraz z nią. A teraz uwaga! Parę rad, które u nas pomogły, aby łatwiej przejść tą chorobę i mam nadzieję, że innym też pomoże :)
- na swędzące nóżki i stópki polecam moczenie w ciepłej wodzie w mydle, następnie smarowałam fenistilem (na ugryzienia owadów itp.) i znacznie pomagało;
- na gardło aby dziecko nam się nie odwodniło polecam herbatki, a najlepiej rumianek, bo łagodzi ból. Nigdy nie wolno dawać dziecku soków, przecierów surowych, nawet gotowane bym odradzała w pierwszych 3 dniach choroby, bo strasznie podrażnia gardło;
- zaraz po jedzeniu bądź piciu myliśmy zęby i pryskaliśmy hasco septem (przy tym leku ważne jest nawodnienie, bo wysusza jamę ustną);
- dla szybszego i łatwiejszego przejścia choroby podawaliśmy Neosine, być może dlatego skończyło się "tylko" na krostkach z małym płynem surowiczym w środku, a nie jak u niektórych z owrzodzeniami;
- na zbicie gorączki i-bum, ale podawane tylko wtedy kiedy temp. przekraczała 38,5 stopni, czyli właściwie dostała go tylko 3 razy.
Nie dawaliśmy sobie "buzi", pilnowaliśmy własnych talerzy i sztućców i my - rodzice- nie zachorowaliśmy. Oczywiście przytulaliśmy ile się dało, nie objęliśmy kwarantanną naszego dziecka ;) ale trochę uwagi nie zaszkodzi.
Teraz po 2 tygodniach od choroby, 3 tygodniach od początku, małej schodzi skórka ze stóp w miejscach gdzie miała najwięcej kropek. Jeszcze ma malutkie kropeczki, wysypkę (sama nie wiem co to) na dekoldzie, być może to po chorobie, ale pójdziemy do lekarza i się upewnimy.
P.S. "bostonka" to choroba brudnych rąk, więc pamiętajmy, aby myć ręce przed każdym posiłkiem ;) to może unikniemy tego ustrojstwa

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Eeelina
Eeelina | Aśka | 2017-10-15 11:00 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Przeszlam bostonke razem z synem. Zarazilam sie najprawdobodobniej.wtedy gdy mnie ugryzl. Rady jak najbardziej trafione oprocz cieplej wody! Zimne lub letnie oklady przynosza ulge na swedzenie, pieczenie i ten przerazliwy ból. Bostonka to straszna choroba. Wysypke przemywalam octeniseptem lub fiolet em. Picie rowniez powinno byc letnie (najlepiej woda) swietnie to łagodzi ból gardła. Dodatkowo jedzenie jak najbardziej gładkie, bez ostrych przypraw oraz kwasnych i slodkich rzeczy. Na swedzenie pomogly leki antyhistaminowe... choc wiem ze nie wszystkich wysypka swedzi. Ja myslalam ze sie zadrapie.

Odpowiedz

Mr. Brown
Mr. Brown | 2017-07-01 11:58 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

W zeszłym roku załapałem to ustrojstwo na wakacjach po raz pierwszy w życiu (35 lat na karku), wysoka gorączka, później krosty na całym ciele, stopy, dłonie, w gardle. Masakra. A później jak wszystko ustąpiło, to po jakimś czasie zaczęły schodzić paznokcie z palców dłoni i stóp. To dopiero super sprawa! Kilka miesięcy męczarni. Kilka dni temu dostałem gorączki, katar, ból gardła, nic szalonego. Zwykłe przeziębienie które pewnie przywlekła córka z przedszkola. Później dowiedziałem się że właśnie w przedszkolu była mała epidemia bostonki, a co ciekawe córka nie zachorowała (jeszcze). Tymczasem kiedy rano żona powiedziała, że mam wysypkę na plecach i brzuchu to zbladłem na myśl o tym, że za chwile być może znowu będzie to samo co w zeszłym roku. Nie polecam nikomu tej choroby :)

Odpowiedz

lenka
lenka | 2017-06-21 13:08 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

u nas masakra dzieci dostały bostonki wysoko gorączkowały po 40 stopni, potem była wysypka już stopniowo zanika. Niestety zaraziłam się od dzieci, wysypkę miałam na twarzy, głowie, dłoniach stopach -strasznie dużo, swędziało niemiłosiernie nie dało się spac wogóle, wirus najprawdopodobniej zaatakował oko bo antybiotyki nie działały, także lekarz stwierdził,że to najprawdopodobniej od wirusa i trzeba przeczekać. Oko ogniście czerwone, mrowiące i bolące.

Odpowiedz

marta
marta | 2017-03-15 13:50 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

u nas w przedszkolu Bostonkę przechodziło 17 na 22 dzieci moja córa zwalczyła "dziada" w 5 dni dzięki lekom homeopatycznym :P i wcale u nas ta bostonk nie była jakaś straszna

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Anita
Anita | marta | 2017-03-15 14:02 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Mieliście szczęście - moja dwulatka miała okropne ranki i płakała

Odpowiedz

Ela
Ela | marta | 2017-10-15 11:05 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Synek bez lekow rowniez zwalczyl bostkonke w 5 dni i przrchodzil ja łagodnie, dlatego trzeba podkreslic ze kazdy organizm inaczej zareaguje na wirusa. Ja natomiast umieralam prawie dwa tygodnie. Wysypka byla na calych dloniach, stopach i twarzy. Ból byl straszny. Goraczka utrzymywala sie prawie tydzien. Po tygodniu zaczela schodzic skora z calych rak oraz nog. Tragedia.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?