Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Dziesięć milionów

Ostatnimi laty media lubią pisać o „nowoczesnym ojcostwie“. Współczesny tata korzysta z urlopu tacierzyńskiego, wręcz upomina się o takowy u pracodawcy. Potrafi zastąpić matkę dziecka niemalże we wszystkich obowiązkach, z karmieniem piersią włącznie. Nowoczesny ojciec to nawet instrukcję wyparzacza do  butelek przeczytał, choć zrobienie zupy to dla niego wciąż czarna magia („O Boże, co to jest ta włoszczyzna?”), no ale w końcu po co mu ta umiejętność. Nowoczesny ojciec odgrzewa papki w słoiczkach. Nie musi już polować na zające, bo mięsko z królika jest dodawane do słoiczkowych obiadków. On matki nie zastępuje, bo to partnerstwo. Ma męski kontakt z bobasem, nie wchodzi w kapcie żony. Robi rzeczy po swojemu, a nie wykonuje polecenia matki dziecka.

Ja już w latach siedemdziesiątych zeszłego wieku miałam „nowoczesnego“ ojca, więc nie sądzę, że zaangażowanie ojców w wychowanie wymarzonych pociech to tzw. nius. To powinna być norma – podobnie jak kobieta w dżinsach nikogo już nie dziwi. Dziwi mnie inne zjawisko. Równolegle z rosnącą liczbą „nowoczesnych“ tatusiów przybywa samotnych mamuś. Od pewnego czasu mam takie wrażenie, iż wśród moich znajomych, na ulicach mego miasta, w podróżach po Polsce i świecie widzę wokół siebie samotne mamy. Często z dwójką dzieci. Rano w autobusach, popołudniami na ulicach. W czarterowych lotach na tanie wakacje taszczą na jednym ręku dziecko, a w drugim bagaż. Na plaży nie mogą się opalać, bo wciąż zerkają, czy dziecko oby nie weszło za głęboko do wody.

Z moją Fundacją im. Agnieszki Osieckiej współpracuje samotna mama. Wykonuje swe obowiązki znakomicie. Jej grafik dnia dostosowany jest do przedszkolnych zajęć córeczki i godzin jej snu. Na mejle odpisuje tylko między dziewiątą a szesnastą, a potem długa przerwa, aż do godzin nocnych. Do biura często wpada z córką, na weekendy w ogóle nie może brać zleceń, gdyż wiadomo, w weekendy przedszkole nie działa... Najtrudniej mają te matki, które są naprawdę samotne. Te, które nie mogą liczyć na babcie, teściowe, nianie, sąsiadki. Rola odpowiedzialnej, uczynnej sąsiadki, z którą choć na chwilę można zostawić dzieci, jest bezcenna! Okrutnie pod górkę mają te samotne mamy, które nie spotkały jeszcze (nigdy?) czułego faceta, który pomoże im przy nieswoich dzieciakach. Ja wychowuję Kubę wspólnie z jego tatą, dziadkami, teściami i nianią, i mam wrażenie, że obowiązków jest masa. Gdy bywam zdołowana tym, że sobie nie radzę, myślę z podziwem i zdziwieniem, jak dają sobie radę mamy samotne. Czy dają radę zastąpić dzieciom ojców? Nie twierdzę, że istnieje recepta na wychowanie dzieci. Że najlepsze dla ich rozwoju to obecność mamy i taty. Pewnie różnie bywa. Raczej chodzi mi o dobro samych matek. Czy nie płacą za wysokiej ceny za bycie Zosią Samosią?

Niedawno moje wrażenie potwierdziły statystyki. W gazecie „USA Today“ przeczytałam, że w Stanach Zjednoczonych mieszkało w 2011 roku aż dziesięć milionów samotnych mam. Na pierwszy rzut oka liczba ta nie robi wielkiego wrażenia – wszak populacja Ameryki to ponad trzysta milionów. Ciekawi natomiast fakt, jak ta liczba rosła na przestrzeni lat. Otóż w roku 1970  samotnych mam było tam niewiele ponad trzy miliony. Czy aż tylu mężczyzn uznało, iż rodzina to wyzwanie zbyt męczące? Czy to kobiety nie potrafią współżyć z ojcami swych dzieci? Czy aż tyle nierozsądnie wybiera partnerów? A może traktują one panów instrumentalnie – mężczyzna dzieci zrobił, więc panu już dziękujemy…  Może kariery zawodowe kobiet działają destrukcyjnie na tradycyjny układ rodzinny. Współcześni mężczyźni nie nadążają za paniami i następna faza będzie taka, że samotne matki, owszem, będą w związkach, ale z… innymi samotnymi matkami. Któż lepiej zna duszę, ciało i troski samotnej matki niż inna samotna matka.


Tekst: Agata Passent/felietonistka i dziennikarka, mama Kuby, córka poetki Agnieszki Osieckiej oraz dziennikarza i felietonisty Daniela Passenta. Współpracuje z „Twoim Stylem” i portalem Wirtualna Polska. Założyła i prowadzi Fundację im. Agnieszki Osieckiej „Okularnicy”.
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?