Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Eksperci ostrzegają: Świnka Peppa szkodzi dzieciom!

| 29.01.2017, aktualizacja: 29.01.2017 | 17

Twoje dziecko ogląda „Świnkę Peppę”? Uważaj! Eksperci ostrzegają, że oglądanie przygód tej sympatycznej różowej świnki ma zły wpływ na zachowanie i rozwój naszych dzieci! Sprawdź czy rzeczywiście?

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(20)
swinka-peppa-szkodzi-dzieciom
fot. screen/youtube.com/user/theofficialpeppa

"Świnka Peppa" może uszkodzić mózg dziecka?!

Przez media, także polskie, przewinęła się jakiś czas temu dyskusja na temat szkodliwości oglądania niezwykle popularnej kreskówki pt. „Świnka Peppa”. Eksperci twierdzą wręcz, że długotrwałe odtwarzanie kolejnych odcinków może być przyczyną uszkodzenia mózgu dziecka. W tym kontekście bardzo często przytacza się również wypowiedzi ekspertki do spraw rodzicielstwa Dr Karen Phillip, która powiedziała m.in., że „dzieci (oglądając telewizję - przyp. red.) tracą zdolność do rozwijania umiejętności w zakresie empatii i czytania języka ciała innych ludzi”.

Dzieci naśladują niewłaściwe wzorce i złe zachowanie Świnki Peppy

Czy dzieci naśladują zachowania, które oglądają w „Śwince Peppie”? Raczej tak. Czy te zachowania są wyłącznie naganne? I tak, i nie. Zależy od dziecka. Na pewno zarówno twoje, jak i moje dziecko, po oglądaniu „Świnki Peppy” będzie chciało skakać po kałużach i błocie. Będzie też raczej denerwująco chrumkało, być może będzie śmiało się z ojca-fajtłapy i jego wielkiego brzucha (jeśli ojciec jest ciamajdą i ma duży brzuch). Może też rozrzucać zabawki i nie chcieć się bawić z młodszym rodzeństwem. Napiszę jednak może coś szokującego... Twoje dziecko będzie to robić i bez oglądania "Świnki Peppy". Bo takie są dzieci. Moja córka po obejrzeniu Peppy wiedziała, że... z pewnością chce dostać od Mikołaja lalkę, tak jak Peppa! To już takie znowu groźne chyba nie jest...

Rodzice powinni uczyć dzieci co jest dobre, a co złe

Większość rodziców wie, że dzieci uczą się przez obserwację i bardzo często naśladują niewłaściwe zachowania z otoczenia, np. widzą je u innych dzieci w przedszkolu, na placu zabaw, w sklepie, czy u znajomych i rodziny. Rolą rodzica jest, by tłumaczyć dziecku co jest właściwe, a co nie. Podobnie jest chyba z niewłaściwymi zachowaniami powielanymi z kreskówek.

Czy dziecko może naśladować niewłaściwe wzorce naśladując świnkę Peppę? Pewnie tak. Jako przykład można podać brata Peppy, George’a, który nie lubi warzyw, ani owoców, zajada się tylko ciastem czekoladowym. Owszem tak jest w tej bajce, potwierdzam. Ale nikt już nie wspomina, że George w domu Rebeki królik poznaje także smak... marchewki oraz ciasta marchewkowego i jest nim zachwycony. Może kluczem do właściwego odbioru kreskówek jest oglądanie ich razem z dzieckiem i tłumaczenie mu świata na bieżąco?

Nie przesadzajcie z tą "Świnką Peppą" - w żadną stronę

Cóż kreskówki były, są i będą, ale to naszym, rodziców, zadaniem jest nauczyć dziecko właściwego zachowania, odpowiedniej postawy i wzorców. Nie zrozumcie mnie źle, chcę by moje dziecko oglądało telewizji jak najmniej, a nadmierne oglądanie telewizji oraz telewizja spełniająca funkcję zabawiacza i opiekunki w jednym to nie jest właściwy kierunek w wychowywaniu. Jednak nie należy przesadzać w żadną stronę...

Wypowiedź ekspertki do spraw rodzicielstwa - film wideo

Na koniec ciekawostka – wypowiedź ekspertki do spraw rodzicielstwa dr Karen Phillip, która oświadcza, że... nie ma nic przeciwko „Śwince Peppie” i że to dziennikarze sobie tę Peppkę upodobali jako główny temat i zło tego świata :) Polecam wnikliwym rodzicom :)
 

A wy, przyznajcie się, pozwalacie oglądać swoim dzieciom Peppkę? ;)

Źródło: express.co.uk, kidspot.com.au, goodtoknow.co.uk

Przeczytaj też:
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (17)
avatar

Jan Zrzędalski
Jan Zrzędalski | 2017-03-18 23:15 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Pani Królik miała dość i w końcu zdecydowała się napisać list do opieki socjalnej, względem problematycznej rodziny Świnki Peppy:

"Szanowni Państwo,

Mały George od długiego czasu chodzi już do przedszkola i w dalszym ciągu jedynym słowem jakie zna jest "Dinozaur" (i informuje o tym wszystkich ludzi w okolicy jakieś sto trzydzieści siedem tysięcy razy dziennie). Istnieje spora szansa, że jest jakiś problem natury psychicznej, najprawdopodobniej jakieś mocno traumatyczne przeżycie z przeszłości i nie mogę się nadziwić, że jego rodzice nic z tym nie robią. Chociaż jakaś logopedia? Do tego George potrafi dosłownie na zawołanie zalać się łzami z powodu najmniejszego nawet problemu (co z pewnością podłapał od swojej starszej siostry).

Peppa natomiast, wiecznie przekonana o swojej nieomylności, niezwykle uparta, patrząca na innych z góry i nieznosząca nawet najmniejszej porażki, prezentuje zachowania adekwatne do wieku dwu, może trzyletniego dziecka, a ona przecież chodzi już do szkoły. Dodatkowo przejęła w ostatnim czasie po mamie jej obraźliwy ton względem ojca i teraz w dwójkę go uporczywie nękają. Nawet hasło do jej domku na drzewie brzmi: "duży brzuszek taty", a gdy tata zwrócił jej uwagę, że to nie są mądre słowa, został wyśmiany przez swoje dzieci, przez żonę i przez teściów.

To z kolei prowadzi nas do kolejnego problemu, czyli relacji między rodzicami.

Mama od wielu lat, przy ciągłej aprobacie swoich rodziców, praktykuje nękanie taty świnki m. in. wyrzucając jego jedzenie kaczkom, bardziej troszcząc się o pluszowego misia na deszczu niż o swojego męża czy bez przerwy nazywając go bezużytecznym, grubym i mówiąc, że powinien poćwiczyć. I to wszystko bardzo często na oczach dzieci. Nawet na imprezie rodzinnej każdy musiał powiedzieć "duży brzuszek taty", aby dostać kawałek ciasta. Co gorsza, jej ciągłe zmiany nastrojów mogą wskazywać na bipolarność, czyli chorobę afektywną dwubiegunową, z którą najwidoczniej, też nic nie robi.

Do tego zostaje nam zahukany i fajtłapowaty ojciec, który z całego tego stresu w jaki wpędzała go żona razem ze swoim przemądrzałym tatusiem (oraz w ostatnim czasie również córka), rzeczywiście uciekał w jedzenie, co może wskazywać zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne. Po prostu zajadał on stres. W efekcie nie stanowi raczej zbyt wielkiego autorytetu dla swoich dzieci i nie daje im wartościowego przykładu, nie mówiąc o tym, że jego ciągłe bekanie, zasypianie w losowych miejscach, chrapanie i zapominanie o najprostszych czynnościach, tylko pogłębiają w dzieciach poczucie zagubienia i nasilają ich negatywne zachowanie.

Dlatego też proszę o interwencję.

Podpisano Pani Królik, znana też jako sprzedawca choinek, pracownik muzeum, sprzedawca lodów, strażak, pielęgniarka, pilot helikoptera, pielęgniarka, kierowca autobusu, kierownik pociągu, bibliotekarka i prawdopodobnie ostra pracoholiczka.

Odpowiedz

KUKA
KUKA | 2017-02-05 21:32 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Jeśli chodzi o te dobre bajki to polecam sąsiadów, ostatnio często leci na Fokus TV.

Odpowiedz

Magda
Magda | 2017-02-04 10:34 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

totalna bzdura Oglądam z córką te bajkę i nie zauważyłam by źle działała na zachowania wręcz przeciwnie jest pouczająca na końcu trzeba wyciągać morały z każdej z nich Niech Ci wspaniali eksperci ocenia inne beznadziejne bajki na Cartoon Network to jest dopiero masakra

Odpowiedz

Marta
Marta | 2017-02-03 21:56 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

To co to za eksperci w końcu tak odradzają oglądanie peppy? Bo ostatecznie okazuje się że żaden. Kto pisze te artykuły i kto mu za takie bzdury płaci?

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Mari
Mari | Marta | 2017-02-06 10:29 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

eksperci odradzaja ogladanie telewizji dzieciom, a media nie wiedzieć czemu przyczepily sie do swinki peppy, swinka peppa to tylko przyklad. prawda jest taka ze badania potwierdzaja ze ogladanie telewizji i bajek ma bardzo negatywny wplyw na rozwoj dziecka. i jesli mamuskom sie wydaje ze dziecko ogladajac swinke peppe swietnie sie bedzie od tego rozwijac to sa w grubym bledzie. w pewnym sensie krzywdza swoje dzieci. ktorym mozgi sie lasuja od tych bzdur, od niebieskiego swiatla, wyobraznia kurczy a w dodatku przejmuja zle zachowania z tej bajki. zero korzysci z takiego ogladania bzdetow. wezcie sie za zajmowanie dziecmi a nie puszczanie im w kolko telewizji leniwe baby.

Odpowiedz

Iza
Iza | 2017-02-03 19:37 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Skoro ktoś ma wątpliwości do Świnki Peppy to proszę obejrzeć kilka odcinków Koziołka Matołka gdzie np. Lew próbuje zjeść głównego bohatera a lis podaje Koziołkowi środek odurzający, by wydostać się z klatki. Moje dziecko wręcz bało się tej bajki. Natomiast uważam że współcześnie bajka Masza i Niedźwiedź bardziej naraża dziecko na niesforne i niegrzeczne zachowanie, ponieważ Maszy zazwyczaj wszystko uchodzi na sucho, i w jej zachowaniu nic się nie zmieniła. Jednak jeśli ogląda się bajkę z dzieckiem to można wiele wytłumaczyć na bieżąco.

Odpowiedz

M
M | 2017-02-03 15:40 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

A smerfy jak szkodzą dzieciom??? Nijak. Bzdura.

Odpowiedz

Anonimka
Anonimka | 2017-02-02 12:43 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

byscie sie lepiej za szczepienia wzieli i napisali prawde jakie sa niebezpieczne a nie za bajki i zabieranie dziecinstwa dziecim 😠

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Kasia
Kasia | Anonimka | 2017-02-02 21:35 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

O kierwa... Następna nawiedzona

Odpowiedz

ssssss
ssssss | 2017-02-02 10:28 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

kaska a niby jak kucyki szkodzą dzieciom?? Przecież ta bajka opowiada o przyjaźni, nawet jak kucyki się pokłócą to na koniec odcinka dochodzą do wmiosku że pryjaźń jest najeażniejsza

Odpowiedz

syla
syla | 2017-01-30 16:40 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Kiedys nie przepadalam za Peppa, ale odkad zaczelam ja ogladac ( i suchac co w niej mowia ), zuwaylam ze jest wartosciow kreskowka - wyjasniaja dzieciom wiele zagadnieniem, a wszystkie sytuacje sa z zycia wziete :)

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Normalny
Normalny | syla | 2017-01-30 19:10 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Jak widać, kreskówka nie uczy prawodłowego posługiwania sie jezykiem polskim.

Odpowiedz

Iza
Iza | syla | 2017-02-03 19:39 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Zgadzam się z Panią Peppa przekazuje więcej wartosci niż nie jedna bajka z dobranocek sprzed lat.

Odpowiedz

adel
adel | 2017-01-30 09:32 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Akurat swinka pepa rzadko jest w tv wiec puszczam dziecku z netu. Nie zauwazyłam jakis drastycznych zachowan w tej bajce. Ponato Bolek i Lolek taki przyklad bajki sprzed 40 lat dzis jakze polecanej i stawianej za wzor przez wszystkich. Bolek caly czas gnebi mniejszego Lolka popycha, nasmiewa sie a to chyba nie jest wychowawcze? Nie dajmy sie zwariowac tymi opiniami. Zastanowmy sie nad tym o czym piszemy i nie zajmujemy sie głupotami

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?