Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Endometrioza może cię oszukać – ostrzega lek. Marian Malinowski, ginekolog

| 07.07.2016, aktualizacja: 07.07.2016 | 1

Najbardziej szkodliwy mit o endometriozie to ten, że endometrioza zawsze objawia się bólem. Otóż nie zawsze – i to, wbrew pozorom, wcale nie jest dla nas dobre. 

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(4)
kobieta chora na endometriozę
fot. Fotolia
– Endometrioza jest chorobą o wielu twarzach. Najczęściej kojarzy się z bólem: bolesnymi miesiączkami, bolesnym współżyciem, a nawet bolesną defekacją – tłumaczy lek. Marian Malinowski, ginekolog i położnik. – Bywa jednak i tak, że endometrioza nie daje żadnych objawów. 

Ginekolog tłumaczy, że niestety objawy najczęściej nie odpowiadają stopniowi zaawansowania endometriozy. Nie ma reguły, że im groźniej, tym boleśniej. Początkowe stadia choroby mogą być bardzo dokuczliwe, a z kolei zaawansowane stadia – mogą być zupełnie bezobjawowe. Ta bezobjawowość może być bardzo groźna, bo daje kobietom poczucie, że wcześniejsza diagnoza lekarska była błędna albo że choroba "przeszła sama" i operacja nie jest już potrzebna. To nieprawda – endometrioza sama nie przejdzie, a nieleczona, będzie się pogłębiać. 

Skąd się bierze endometrioza?

Zła wiadomość jest taka, że lekarze do końca nie wiedzą, jaka jest przyczyna tej choroby. Istnieją różne teoria, żadna z nich jednak nie tłumaczy wszystkich aspektów endometriozy. 

– Endometrioza oznacza obecność ognisk komórek błony śluzowej macicy poza jamą macicy. Komórki te zachowują się zgodnie z cyklem płciowym, czyli dzielą się i rosną, a następnie złuszczają się. W jamie macicy taka aktywność komórek kończy się krwawieniem miesięcznym. Poza macicą powoduje ona zrosty i związane z tym dolegliwości bólowe spowodowane ograniczoną ruchomością narządu rodnego. Jeśli ognisko endometrialne jest umiejscowione na jajniku tworzy się specyficzna torbiel czekoladowa nazywana tak, ze względu na charakter jej zawartości – tłumaczy lek. Marian Malinowski. 

Torbiele czekoladowe uszkadzają jajniki

– Robią to na dwa sposoby – wyjaśnia ginekolog. – Po pierwsze samą swą obecnością niszczą ich zrąb. Po drugie endometrioza zmienia środowisko biochemiczne w miednicy mniejszej i ogranicza jakość komórki jajowej, a co za tym idzie: szanse na jej zapłodnienie. Obecnie endometrioza jest jedną z głównych przyczyn niepłodności.

To jednak mit, że endometrioza jest problemem tylko ginekologicznym. Bywa, że dotyka układu moczowego (endometrioza pęcherza moczowego) albo pokarmowego (ogniska komórek mogą umiejscowić się na jelicie). 

Na endometriozę najlepsza jest laparoskopia

Najlepszym sposobem na potwierdzenie albo wykluczenie endometriozy jest diagnostyka operacyjna, a mówiąc konkretniej: laparoskopia. To stosunkowo prosty zabieg: poprzez niewielkie nacięcie lekarz wprowadza do jamy brzusznej kamerkę, dzięki której może dokładnie obejrzeć na monitorze wnętrza brzucha.

Diagnostyka operacyjna jest złotym standardem rozpoznania endometriozy i jako jedyna pozwala na pełną ocenę jej zaawansowania, a także usunięcie jej ognisk i powikłań (zrosty, torbiele). Pozostałe metody diagnostyczne są pośrednie i ich skuteczność w dużym stopniu zależy od lekarza – tłumaczy lek. Marian Malinowski. Wyjaśnia: – Z metod pośrednich najbardziej przydatną jest ultrasonografia, która we wprawnych rekach nie tylko ujawni torbiele jajników, ale także m.in. obszary podejrzane o zrosty. Z kolei diagnostyka biochemiczna opiera się w zasadzie na ocenie markera nowotworowego Ca-125, ale jego interpretacja wymaga wykluczenia przez lekarza guzów jajnika. W praktyce łączy się wszystkie te metody, np. wykorzystując ultrasonografię do kwalifikacji do operacji, a markery nowotworowe do oceny potencjalnej złośliwości zmiany na jajniku.

Endometrioza to choroba na całe życie 

Ekspert wyjaśnia, że wbrew pobożnym życzeniom wielu pacjentek, nie istnieje przyczynowe leczenie endometriozy. Nawet po udanej operacji objawy endometriozy najpewniej po pewnym czasie powrócą. 

– Aktualny stan wiedzy medycznej pozwala jedynie na operacyjne, najlepiej laparoskopowe, usuwanie jej objawów (ognisk endometriozy, torbieli czekoladowych). Leki hormonalne często są nieskuteczne i niosą za sobą niepożądane efekty uboczne (np. wystąpienie objawów paramenopauzalnych). Najlepiej tolerowane przez kobiety z endometriozą jest stosowanie antykoncepcji, przy czym należy pamiętać, że obecnie leczenie farmakologiczne jedynie ogranicza postęp choroby i zmniejsza dolegliwości bólowe: miesiączki będą mniej bolesne, ale torbiele endometrialne pozostaną takie, jak były – tłumaczy ginekolog.

Na szczęście nawet jeśli chora na endometriozę będzie musiała przez resztę życia zmagać się z tą chorobą, to jednak, dzięki specjalistycznemu leczeniu może zupełnie normalnie funkcjonować. To jeszcze jeden mit, że endometrioza oznacza, że kobieta nie może mieć dzieci. Niepłodność wywołaną endometriozą można, i trzeba, leczyć. 
 

Konsultacja: lek. Marian Malinowski ginekolog położnik, Szpital Kliniczny im. W. Orłowskiego w Warszawie, Przychodnia Babka Medica, Centrum Medyczne Unicare. Umów się na wizytę przez Znanylekarz.pl

 

Czytaj także: 
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (1)
avatar

Mrówka
Mrówka | 2016-07-08 12:51 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Pięknie opisane. Mam 28 lat i byłam już 3 razy perowana na torfiele jajnika. Ha A nawet ostatnio były nie tylko tam ale w całej jamie otrzewnej.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?