Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Fastfoodomania

| 25.07.2008, aktualizacja: 09.12.2013 | 1
separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(0)
6304794-1024x683.jpg
Dzieci uwielbiają frytki, hamburgery, hot dogi i nie ma na to rady. Jednak nawet takie zakazane smakołyki można podać w zdrowszej wersji.
Niestety, bary szybkiej obsługi wtopiły się już w nasz krajobraz. Nawet w znanych ze swojej kuchni Paryżu, Madrycie czy Rzymie największe kolejki są tam, gdzie serwuje się frytki, hamburgery i hot dogi. To moda, ale niezbyt zdrowa.

Choć dzieci lubią takie jedzenie, nie warto im zbyt często ulegać. Zamiast przyzwyczaić je do śmieciowego jedzenia w barach szybkiej obsługi, zrób hamburgery lub hot dogi w domu, dodając do nich trochę warzyw. Będą zdrowsze i smaczniejsze. A gdy wciągniesz malca do wspólnego gotowania, na pewno chętnie zje potrawę.

Co kryje szybkie jedzonko
Fastfoodowe przysmaki przygotowuje się z mocno przetworzonych półproduktów, a więc prawie pozbawionych witamin i soli mineralnych. Są głównie źródłem tłuszczu. I to niezbyt zdrowego, bo do smażenia używa się frytury. To utwardzone wodorem pod wysokim ciśnieniem tłuszcze roślinne zawierające szkodliwe izomery trans. Zwykły olej nie nadaje się do smażenia w barach, bo szybko się pali, jełczeje, rozpryskuje i pieni. Pieczywo używane do hot dogów i hamburgerów też nie jest zbyt wartościowe. Zawiera tylko skrobię, sól (której i tak zbyt dużo znajduje się w diecie dzieci) oraz cukier, w odróżnieniu od pieczywa pełnoziarnistego, bogatego w witaminy z grupy B i błonnik. Aby bułki były pulchne, dodaje się polepszacze. A w mięsie do hamburgerów i w parówkach są tłuszcze działające podobnie jak utwardzone tłuszcze roślinne.
Dobra rada. W barze szybkiej obsługi kup dziecku tylko jedną potrawę, a nie cheeseburgera i frytki. Do picia zamów wodę mineralną lub sok, zamiast gazowanego napoju.

Od czasu do czasu
Niekiedy trudno oprzeć się prośbom dzieci o pizzę czy hamburgera, zwłaszcza że w znanych sieciach barów przyciąga się je balonikami czy prezentami. Nic się nie stanie, gdy czasem zabierzesz tam malca, zwłaszcza na wakacjach, np. podczas podróży. To wygodne i bezpieczniejsze niż jedzenie w przydrożnych budkach.
Dobra rada. Hot dogi czy hamburgery powinny być zjedzone od razu po przygotowaniu, wtedy są smaczniejsze i nie grożą zatruciem. W ciepłej kanapce, która leży kilka godzin, mogą namnożyć się bakterie.

Zdrowe, bo domowe
Fastfoodowe dania przygotowane w domu będą dużo zdrowsze, bo zrobisz je z produktów, które sama wybierzesz.
→ Frytki. W barach smaży się je na tym samym oleju wielokrotnie, a wtedy uwalniają się z niego szkodliwe substancje. W domu olej wykorzystuj tylko raz.
Jak to zrobić? Pokrojone w słupki ziemniaki wrzuć na patelnię z dużą ilością oleju lub do frytownicy (nie rumień mocno). Wyłóż je na papierowy ręcznik, by odsączyć nadmiar oleju. Od 4. roku życia.
Hiszpańska tortilla. To rodzaj omletu z dodatkami, najpopularniejsza jest tzw. tortilla chłopska, z ziemniakami i cebulą. Można do niej dodać zblanszowane pory, podduszoną cukinię, szynkę.
Jak to zrobić? Kilka pomidorków koktajlowych sparz, obierz, przekrój na pół. Posiekaj pół pęczka natki. Cebulkę i ząbek czosnku uduś na oliwie. Trzy ugotowane ziemniaki pokrój w kostkę. Cztery jajka ubij, dopraw, wymieszaj z natką i ziemniakami. Wylej na cebulę i czosnek, na wierzchu ułóż pomidorki. Smaż powoli pod przykryciem 4–5 minut. Tortillę przełóż na talerz, lekko wystudź, obróć i dosmaż. Pokrój na trójkąty, podawaj na ciepło. Od 4. roku życia.
Hamburger. Klasyczne hamburgery robi się z mielonej lub siekanej wołowiny, dla dzieci można użyć mięsa z kurczaka.
Jak to zrobić? Z czubatej łyżki mielonego mięsa uformuj płaski kotlecik, usmaż na odrobinie oliwy. W tym czasie podgrzej w piekarniku bułkę. Usmażony kotlecik oprósz pieprzem ziołowym, włóż do bułki, dodaj plasterki kwaszonego ogórka i pomidora. Od 3. roku życia.
Hot dog. Dla dzieci wybieraj parówki przeznaczone dla nich lub cielęce.
Jak to zrobić? Podłużną bułeczkę natnij wzdłuż. Podgrzej parówkę, natnij ją, włóż do niej kawałek żółtego sera. Umieść ją w bułce, podpiecz w piekarniku. Możesz podać z keczupem. Od 3. roku życia.
Pizza. Będzie smaczna, jeśli nie upieczesz mrożonej. Zrób ją razem z malcem.
Jak to zrobić? 4 dag drożdży rozkrusz i wymieszaj w połowie szklanki ciepłej wody z połową łyżeczki cukru. Przykryj i odczekaj, aż rozczyn zwiększy objętość. Trzy szklanki mąki wsyp do miski, zrób wgłębienie, dodaj powoli rozczyn, trzy czwarte szklanki ciepłej wody i łyżkę oliwy. Wyrób ciasto, uformuj kulę, skrop oliwą, przykryj miskę i zostaw na godzinę do wyrośnięcia. Podziel ciasto na cztery części, rozwałkuj na okrągłe placki. Posmaruj je sosem pomidorowym, ułóż paseczki szynki, mozzarellę, pomidory. Posyp oregano, skrop oliwą i piecz ok. 15 minut w 220ºC . Od 3. roku życia.

Nie dla grubasków!
Fast foody są kaloryczne! Nadwagę mają nie tylko mali Amerykanie, ale także co czwarte dziecko w Europie.
• Kawałek pizzy pepperoni zawiera 306 kcal.
• Dwa skrzydełka Hot Wings mają aż 440 kcal.
• Napój typu cola to 110 kcal. Obecny w nim fosfor wypłukuje z organizmu wapń.
• Porcja frytek (100 g) ma 560 kcal. Ta sama ilość ugotowanych ziemniaków to jedynie 60 kcal.
• Cheeseburger z bekonem może mieć nawet 464 kcal.



td_dopisek.gif

 
dr inż. Anna Stolarczyk konsultacja: dr inż. Anna Stolarczyk
Pracuje w Klinice Pediatrii w Instytucie "Pomnik Centrum Zdrowia Dziecka".
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (1)
avatar

Kacha
Kacha | 2010-11-02 14:07 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

A ja znalazłam sprytne rozwiązanie problemu fastfoodów w moim domu. W wielu centrach handlowych w Warszawie, ale z tego co wiem nie tylko, pojawiły się lokale Salad Story. Szybko jak u konkurencji, ale za to zdrowo jak u mamy, albo i lepiej;) Sałatki, zupy, tarty - wszystko zdrowe, bez konserwantów, sosy też!- pytałam i zostałam zapewniona: "jedynie oliwa z oliwek, jogurt, ziarna, zioła. Smakuje pysznie, wygląda kolorowo i niby fastfood, więc dzieciom się podoba:)Gorąco polecam!

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?