Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

O takim znieczuleniu przy porodzie marzy każda kobieta!

| 16.11.2016, aktualizacja: 16.11.2016 | 7

Poród ze znieczuleniem zewnątrzoponowym czy w pełni naturalnie, bez znieczulenia? Na szczęście, coraz popularniejsza jest trzecia opcja.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
Gaz rozweselający nowym sposobem znieczulania przy porodzie
fot. Fotolia
Kobiety rodzące siłami natury mają do wyboru 2 opcje: rodzić ze znieczuleniem zewnątrzoponowym lub bez znieczulenia. Pojawienie się trzeciej opcji, gazu rozweselającego, jest rozwiązaniem dla mam, które chcą rodzić w pełni naturalnie i nie chcą korzystać ze znieczulenia (lub jest za późno na zastrzyk), ale jednocześnie boją się bólu.

Śmiech na sali

Amerykańska Agencja Żywności i Leków zatwierdziła użycie gazu rozweselającego na porodówkach w 2011 roku, jednak wtedy skorzystało z tej możliwości tylko kilka szpitali. Dziś ze znieczulania podtlenkiem azotu korzysta prawie 300 placówek w całych Stanach Zjednoczonych. Położne i lekarze zapewniają, że jego stosowanie jest bezpieczne zarówno dla kobiet, jak i dzieci. Gaz nie uśmierza bólu w takim stopniu, jak znieczulenie zewnątrzoponowe, ale pozwala się zrelaksować i zmniejszyć ból. Co więcej, podtlenek azotu jest nie tylko bezpieczny, ale również tańszy od znieczulenia zewnątrzoponowego.

"Gaz rozweselający wprowadza cię w stan euforii, w którym w pewien sposób zapominasz o bólu" – powiedziała w rozmowie z dziennikarzami Cynthia Voytas, położna. Zobaczcie film pokazujący, jak działa gaz rozweselający podczas porodu – warto!
 

Przyznajcie – jak bardzo NIE przypominałyście tych kobiet podczas porodu? Czy którakolwiek z was miała siłę, żeby się śmiać? Zastosowanie gazu wydaje się rewelacyjnym rozwiązaniem. Kto wie, być może wkrótce pojawi się gaz rozweselający dla dzieci, który uśmierzy ból przy ząbkowaniu? ;)

Podoba wam się taki sposób znieczulania? Skorzystałybyście z niego, gdybyście miały możliwość?

Czytaj także: Film, po którym spojrzysz na poród zupełnie inaczej

źródło: scarymommy.com
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (7)
avatar

Małgosia
Małgosia | 2017-04-21 21:56 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Na mnie gaz rozweselający zadziałał jedynie tak, ze miałam ochote wymiotować. I przy pierwszym i przy drugim porodzie korzystałam ze znieczulenia zewnatrzoponowego - epiduralu, i polecę go każdej kobiecie przed porodem!

Odpowiedz

Mama
Mama | 2017-04-21 21:52 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Mi zaproponowano jedynie gaz,którego skutkiem było jedynie drapanie w gardle. Jesli chodzi o mnie to ten gaz jest totalnym niewypałem. Wogole nie było mi do śmiechu,bóle były ogromnie silne. Syn dostał tylko 1 punkt za oddech i 1 za zabarwienie skóry....

Odpowiedz

mon
mon | 2016-12-23 13:29 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Nie rozumiem takich artykolow.dlaczego kobiety korzystajace z epidural maja czuc sie gorszymi matkami bo chciały urodzic bez bolu.epidural jest bezpieczny dla matki i dziecka.jest wiele badan potwierdzających .dlaczego jak jestesmy u dentysty tez prosimy o znieczulenie a bol porodowy jest o wiele silniejszy..jezeli kobieta chce rodzic w bolach to prosze bardzo.ale jezeli jest możliwość bez bolu to nie jest wtym nic złego.

Odpowiedz

JulA
JulA | 2016-11-17 23:04 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ten gaz w ogóle nie pomaga. Mi tylko spotegowal suchość w buzi i drapal w gardło...

Odpowiedz

Sss
Sss | 2016-11-17 07:50 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Bzdura. Rodzilam w irlandii gdzie gaz jest na porzadku dziennym, przy kazdym porodzie. Jak dla mnie to zaden srodek przeciwbolowy. Ani troche nie pomogl. Jedynie odwracal uwage od skupiania sie na bolu i troche otumanial... Do smiechu mi nie bylo i bol byl silny.... Wiec jak dla mnie to zadna pomoc. W koncu zdecydowalam sie na zewnatrzoponowe i dopierk wtedy bylo pieknie i bezbolesnie :)

Odpowiedz

Kinia
Kinia | 2016-11-16 19:50 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

U nas w szpitalu niestety nie ma możliwości na znieczulenie jeżeli rodzi sie po godzinie 14.30, także przy dwóch ciazach sie nie załapałam, obydwie urodzily sie o 20.20. Miałam do dyspozycji jedynie gaz, które wcale nie rozweselal, ale dzięki nim, mogłam odetchnąć pełną piersią. Obydwie corki rodzilam silami natury, jedna 4000, druga 4390, bylo ciężko, ale dałam radę. Szkoda tylko że w takich mekach bo popołudniu nie ma anestezjologa... cóż Polska

Odpowiedz

Dorota
Dorota | 2016-11-16 18:26 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Korzystałam z gazu. Chciałam zewnątrzoponowe, ale mądra położna, której będę wdzięczna do końca życia, specjalnie przeciągała, żeby go nie podać, bo widziała, że akcja idzie szybko.
Gaz w ogóle nie działał na mnie rozweselająco i czułam silny ból, ale jak widać do zniesienia. Za to dzięki zastosowaniu gazu, akcja porodowa nie uległa opóźnieniu. Poród trwał 3 godziny, więc jak na pierworódkę to niedługo. A córka urodziła się różowiutka i w świetnej kondycji, właśnie dzięki wdychaniu gazu, czyli doskonałej wentylacji.
Polecam!

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?