Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

O Jasiu, co nie lubił mydła

| 07.02.2008, aktualizacja: 27.10.2013 | 0

Twoje dziecko ucieka na widok mydła? Nic dziwnego, mnóstwo kilkulatków ma czystość w nosie. W końcu szczęśliwe dziecko to zwykle... dziecko brudne.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(2)

Dziecko nie chce się myć? Spójrzmy prawdzie w oczy: czystość to nie jest mocna strona małych dzieci. Bo i niby czemu miałaby być? Fajnie jest się bawić, biegać po kałużach, malować rączkami, kruszyć ciastka po całym stole, mieć wąsy z kakao – słowem, cieszyć się światem i poznawać możliwości swojego ciała, a nie pamiętać, by było ono wypucowane, wymyte, wykąpane. To zadanie dla mamy!

Jak w takim razie sprawić, by przedszkolak zaprzyjaźnił się z codzienną higieną?

Sprawdź także: Wychowanie czyścioszka  To łatwiejsze niż myślisz!

Wymyślaj historyjki o zaletach czystości

Trzy- lub czterolatek z zainteresowaniem wysłucha opowieści o złośliwych zarazkach, które uwielbiają brud i siedzą na skórze, dopóki ich nie pogonimy. A najbardziej boją się mydła! To jest nasza superbroń do walki z tą zgrają łobuzów. Oprócz mydła mamy płyny do kąpieli, szampon, dorośli używają też środków czystości do sprzątania...

Pięcio- lub sześciolatka można powoli wprowadzać w świat „wiedzy tajemnej” o organizmie człowieka: opowiadać mu o krwi, systemie obronnym, dobrych i złych bakteriach.

Śpiewajcie piosenki o myciu i kąpieli

Śpiewajcie piosenki znane np. „Mydło wszystko umyje, nawet uszy i szyję...” i wymyślajcie własne. O myciu rączek po powrocie z dworu może przypominać ustalone zaklęcie (zamiast: „Umyj ręce, znów zapomniałaś!”, mówisz np.: „Woda czeka na człowieka”).

UWAGA! Nie strasz przesadnie zarazkami. Mrożąca krew w żyłach historia o okrutnych bakteriach, które kryją się w zakamarkach ciała i czyhają na nasze zdrowie, jeśli tylko raz zapomnimy umyć rąk, może porządnie przerazić wrażliwego kilkulatka!

Ucz dobrych manier

Na niektóre dzieci działa dość prosty sposób. Wystarczy, jeśli mama tłumaczy, że: „Prawdziwa dama zawsze myje ręce po skorzystaniu z toalety”, albo: „Dzielny rycerz (dżentelmen, piłkarz, nawet pirat!) nie zapomina, do czego służy mydło”.

UWAGA. Można troszkę pozawstydzać („Taki mądry chłopczyk i nie myje rąk!”), ale tylko trochę. Lepiej uczyć i wyjaśniać, niż wzbudzać poczucie winy – a o to przy zawstydzaniu nietrudno.

Świeć przykładem 

Jasne, że ty przestrzegasz zasad higieny. Tyle że czasem robisz to mimochodem, w biegu, byle szybciej. A maluch powinien widzieć ciebie „w akcji”, bo najlepiej uczy się wtedy, gdy obserwuje rodziców. Po powrocie do domu do łazienki wchodźcie razem i razem z dzieckiem porządnie, mydłem w ciepłej wodzie myj swoje ręce. A wieczorem wspólnie szorujcie zęby (brzdąc może potrzebować twojej pomocy).

UWAGA! Poproś nianię lub babcię, by tak postępowała, jeśli to ona zajmuje się dzieckiem.

Z kąpieli uczyń atrakcję

„Pora się myć!” – wołasz i wiesz, co zaraz usłyszysz: „Nieee, mamo, dzisiaj nie, dziś się nie zabrudziłem”... A jednak trzeba. Bo na dzień bez kąpieli można sobie pozwolić kilka razy w roku – to maluch musi wiedzieć.

Pozwól dziecku chlapać, kup gąbkowe zwierzaki do przyklejania na wannę, statki, daj do zabawy puste pojemniczki, buteleczki (do przelewania, napełniania), aparat do baniek mydlanych. Kilkulatek ucieszy się też z własnego płynu do kąpieli, szamponu, mydełka o fikuśnym kształcie.

Przeczytaj także: Jak zmienić łazienkę w salon piękności

Zobacz zmywalne kredki do rysowania podczas kąpieli

UWAGA! Niektóre trzylatki nie znoszą brać prysznica. Przeraża je szum wody, strumień zalewający buzię. Nie warto do tego zmuszać – niech maluszek w takim razie lepiej posiedzi w wannie, a do prysznica... dorośnie.
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?