Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Gdy rodzice nie mają ślubu

| 21.10.2011, aktualizacja: 01.04.2016 | 10
separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(3)
rodzice, mama, tata, dziecko, zabawa
fot. Panthermedia
Coraz więcej par decyduje się na życie „bez papierka”. O czym trzeba pamiętać i z czym się liczyć, gdy w związku partnerskim rodzi się dziecko?
Jak wygląda życie, gdy rodzice nie mają ślubu? Zapytaliśmy o to Asię, Dagmarę i Magdę. Wszystkie trzy wychowują dzieci z partnerami, z którymi nie stanęły na ślubnym kobiercu. Oto, co usłyszeliśmy:

Na porodówce bez ślubu

Asia: Sławek mógł mnie odwiedzać i zajmować się dzieckiem bez przeszkód. Nikt nas nie pytał, czy mamy ślub.
Dagmara: Nas także nikt o to nie pytał. Na poród rodzinny można zabrać kogo się chce – mamę, siostrę, przyjaciółkę. Ojca dziecka tym bardziej!
Magda: Rodziłam w wodzie, a Jacek był przy mnie przez cały czas. Trzymał mnie za rękę, pomagał, masował. To, czy mamy ślub, czy nie, nikogo nie interesowało.

Zarejestrowanie dziecka bez ślubu

Asia: Gdy Adaś przyszedł na świat i trzeba było go zarejestrować, do urzędu stanu cywilnego wybrała się (z naszymi dokumentami i upoważnieniem) moja siostra. Usłyszała, że zarejestrować owszem, mogą, ale wówczas Adaś będzie nosił wyłącznie moje nazwisko i tylko ja będę miała prawa rodzicielskie. Wróciła więc z kwitkiem. Wyznaczono nowy termin i, jak tylko trochę pozbierałam się po porodzie, pojechaliśmy do urzędu oboje – ja i tato naszego synka.
Dagmara: Gdy urodziła się nasza pierwsza córeczka, Matylda, wybraliśmy się do USC dwa tygodnie po porodzie. Rejestracja wyglądała dość uroczyście, mniej więcej jak ślub ;-) Musiałam oświadczyć, że Tomek jest ojcem mojego dziecka, on musiał to potwierdzić, a potem oboje złożyliśmy swoje podpisy. W związku z tym, że odwiedzanie urzędów tuż po porodzie nie jest szczególną frajdą (wiadomo: trzeba zostawić maleństwo pod cudzą opieką, a mama na ogół nie jest jeszcze w szczytowej formie), za drugim razem wybraliśmy się tam jeszcze przed porodem i już wtedy złożyliśmy oświadczenie. Dzięki temu, gdy Adela przyszła na świat, moja obecność przy rejestracji nie była potrzebna.

Czy rodzina nalega na ślub?

Magda: Nasi bliscy nie mogli się pogodzić z tym, że nie mamy ślubu. Babcia straszyła mnie, że będę żałować, że nie zabezpieczę siebie ani dziecka. Każdy dokładał swoje trzy grosze, nawet znajomi, którzy dowcipkowali, że będę konkubiną, zupełnie jak w notatkach prasowych. Stawianie oporu dźwigałam na własnych barkach, bo ojciec mojego dziecka także chciał ślubu. Czemu w takim razie się nie zgodziłam? Czułam, że to nie dla mnie, że nie mogę przysięgać, że będę przy kimś, aż do końca życia. Poza tym kiepsko mi w bieli ;-)
Dagmara: Moja rodzina nie wspomniała o ślubie nawet słowem. Gdy urodziła się Matylda, wszyscy skoncentrowali się na… jej imieniu. Bardzo chcieli, byśmy je zmienili na bardziej zwyczajne, pisali wręcz petycje w tej sprawie ;-) Rodzinie Tomka zależało na ślubie, a jeszcze bardziej na tym, by dziecko zostało ochrzczone. Pytali także o to, czyje będzie nosić nazwisko. Spodobało im się, że będzie nazywać się tak samo jak tato.
Asia: Nikt z moich bliskich nie zająknął się w tej sprawie. Uszanowali moją decyzję.
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (10)
avatar

Ela
Ela | 2016-05-13 23:24 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ludzie obudźcie się, ja żyłam 13 lat w konkubinacie a On spakował sie pewnego dnia w 5 minut i juz go nie ma. To droga do nikad!

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

ada
ada | Ela | 2016-05-22 23:18 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Będąc mężem też mógłby się spakować w 5 minut i już by go nie było,ślub tutaj nie ma żadnego znaczenia

Odpowiedz

axx
axx | 2016-03-20 16:25 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

sąda jest raczej mało obiektywna, bo dwie odpowiedzi właściwie wskazują to samo..

Ślub nie jest wyznacznikiem miłości, wierności i szczęścia a obiecać można wszystko czy to przed księdzem czy przed urzędnikiem, najważniejsze jest to co łączy parę ludzi a nie papier z takiej czy innej instytucji. Ślub można wziąć zawsze, on nie ma daty ważności, nie zepsuje się, trzeba go traktować jako tradycję, a przecież nie każdy z nas jest tradycjonalistą :)

Odpowiedz

monika
monika | 2016-01-26 15:27 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Slub i wesele to ogromna inwestycja. Wiem ze mozna skromnie ale w rodzinie mojego partnera to nie przejdzie gdy podczas Swiat Bozego Narodzenia pow.ze spodziewamy sie dziecka i zamierzamy sie pobrac (nie ze wzgledu na dziecko bo znamy sie ponad 9lat a para jestesmy od ponad roku)ale slub bedzie cywilny i koscielny bez pompy tylko ksiadz zwiarze nas przy rodzicach rodzenstwie dziadkach i swiadkach to uslyszelismy tyle przykrych slow ze oposcilismy zjazd rodzinny. nie zarabiamy duzo moj partner 1900 a ja 1400 netto do tego splacamy kredyt ktory wzielismy na mieszkanie nie stac na weselicho gdy oboje mamy duze rodziny a gdy policzylismy gosci tak zeby nikogo nie pominac i wyszlo nam 160 osob.

Odpowiedz

aśka
aśka | 2015-11-03 09:53 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Co to za sonda, która nie pozwala podać swojego zdania? MAM SWOJE ZDANIE i jest ono inne, niż w sondzie. Uważam, że taki związek jest OK niezależnie od tego czy jest dziecko czy nie. Co za .... ją układał.

Odpowiedz

iki
iki | 2015-07-06 20:53 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

A ja zostałam przy swoim panieńskim nazwisku, więc maluszek i tata będą mieli inne. Więcej, mamy inne miejsca zameldowania (a maluszka chcemy zameldować w trzecim miejscu, tym rzeczywistym), mąż podczas podróży poślubnej zgubił obrączkę, więc mimo, że u nas wszystko po bożemu, to bez aktu małżeństwa nikomu nie jesteśmy w stanie udowodnić naszego stanu cywilnego :) Ciekawe czy będą jakieś problemy z tym wiązane.

Odpowiedz

JK
JK | 2014-03-13 11:14 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

My także nie mamy ślubu. Jestem w siódmym miesiącu i zdecydowaliśmy się na ślub tylko dlatego, że nie będę chroniona jeśli mojemu partnerowi się coś stanie. Nic mi się wtedy nie należy. Z drugiej strony wiem jak wyglądają pytania przedszkolaków o nazwisko i ich insynuacje więc tego też chcę oszczędzić dziecku. Ślub będzie połączony z chrztem. Pozdrawiam

Odpowiedz

Lily
Lily | 2013-01-15 00:48 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Chyba coś nie tak z tą sondą. "Co sądzisz o związkach bez ślubu?
a) są ok dopóki nie pojawi się dziecko
b)ślub musi być jeśli mają dziecko
c)nie mam zdania
A gdzie d) są ok nawet jeśli pojawi się dziecko? Trochę jednoznaczne te odpowiedzi :/ Jestem w 8 miesiącu ciąży, ślub będziemy brać dopiero w maju gdy Oliver będzie miał 2 miesiące i to tylko dlatego, że nie chcę żeby miał inne nazwisko niż ja. Gdyby nie ten fakt myślę, że ślubu by nie było. Rodzina narzeczonego by tego pewnie nie zniosła (ciągle są źli że będzie ślub cywilny nie kościelny) ale to nasze życie i nikt nikomu nie powinien mieszać się do takich spraw.

Odpowiedz

mm
mm | 2012-08-03 12:27 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Sama jestem w związku nieformalnym. Mamy dwójkę dzieci i jak na razie nie mam z tego powodu żadnych przykrości. Nie zamierzam tego zmieniać tylko dlatego że komuś ię to nie podoba....

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Ewa
Ewa | mm | 2014-07-18 23:55 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja mam bardzo duży problem, mamy 2 dzieci, jedno ma siedem lat- córeczka i drugie jeden rok i 3 miesiące, za dwa tygodnie wyznaczona data ślubu, a my nie mamy nic: obrączek, sukienki, gości, świadków i dziś mi powiedział, ze ślubu nie chce, a 2 sierpnia o 12 ma być ceremonia- co robić????

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?