Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Groźny chwyt Kristellera! – Nie pozwól na to przy swoim porodzie

| 15.06.2016, aktualizacja: 14.11.2016 | 9

Chwyt Kristelera to jeden z popularnych zabiegów stosowanych przy porodzie. Problem w tym, że Polskie Towarzystwo Ginekologiczne zabrania jego stosowania! Sprawdź, dlaczego.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(2)
poród w szpitalu
fot. Fotolia
– Wyłam z bólu – mówi Karolina, mama półrocznego Maćka. – Mój poród trwał już 14 godzin, miałam skurcze parte, ale ciągle nic się nie działo, więc w którymś momencie ginekolog powiedział, że mi trochę pomoże. Gdybym wiedziała wtedy, jak ma wyglądać jego "pomoc", to bym zwlokła się z łóżka i uciekła!

Opisuje, że ginekolog nachylił się nad nią i przy każdym jej skurczu z całej siły łokciem ugniatał jej brzuch. Dziecko rzeczywiście już pół godziny było na świecie, ale te pół godziny były dla Karoliny prawdziwym koszmarem. 
Chociaż i tak dziś się cieszy, bo ten koszmar skończył się szczęśliwie – a z tym bywa różnie. 

Chwyt Kristellera: co to takiego?

Zabieg Kristellera jest bardzo prosty. Polega na mocnym ugniataniu brzucha rodzącej kobiety po to, aby wzrosło ciśnienie w macicy.  Stosuje się go podczas rodzenia się główki i barków dziecka, wskutek czego maleństwo, zamiast powoli przechodzić przez kanał rodny, jest wyciskane z brzucha mamy jak krem z tubki.

Czasem zabieg określany jest – ze względu na swoją brutalność – jako "rękoczyn Kristellera". Ból, jaki mu towarzyszy, często jest niemożliwy do zniesienia: opowieści Karoliny o wyciu z bólu nie są tu żadnym wyjątkiem.
Takie wyciskanie na siłę musi być też bardzo bolesne dla dziecka, które nie ma czasu dopasowywać się do kanału rodnego. Jednak nawet ten olbrzymi ból matki i dziecka jest tylko drobnostką w porównaniu z powikłaniami, jakimi grozi stosowanie chwytu Kristellera. 

– Następstwa chwytu Kristellera mogą być bardzo groźne i to zarówno u matki, jak i u dziecka! – ostrzega ginekolog, Mariusz Sadowski. 

U kobiety stosowanie tego zabiegu może doprowadzić do:
  • pęknięcia macicy
  • krwotoku wewnętrznego
  • urazu krocza i odbytu
  • przedwczesnego oddzielenia się łożyska i związanego z tym krwotoku
  • śmierci wskutek krwotoku
U rodzącego się dziecka chwyt Kristellera może doprowadzić do:
  • złamania kości
  • niedotlenienia
  • uszkodzenia splotu ramiennego
  • krwawień wewnątrzczaszkowych
  • niepełnosprawności albo nawet śmierci w wyniku doznanych urazów okołoporodowych
Czytaj raport: Chwyt Kristellera nadal obecny na polskich porodówkach

Przyśpiesza poród – a może wydłuża? 

Dlaczego część ginekologów nadal – i to mimo protestów Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego – stosuje tak groźny zabieg? Odpowiedź jest prosta: bo wierzą, że w ten sposób przyśpieszą poród. 

– Wcale jednak tak nie musi być! Badania wykazują, że nie u wszystkich kobiet w wyniku zewnętrznego ucisku dochodzi do zwiększenia ciśnienia w jamie macicy, gdyż może mieć tu znaczenie także grubość ściany macicy oraz wiek rodzącej. Są także badania, które pokazują wręcz tendencję do wydłużenia porodu – mówi doktor Sadowski. 

Poza tym, jak mówią eksperci, poród to przecież nie są wyścigi. Nie chodzi w nim o to, żeby dziecko jak najszybciej wyszło z mamy brzucha. Liczy się to, żeby wyszło bezpiecznie, a poród nie był dla kobiety traumą, którą chciałaby jak najszybciej wyprzeć (nomen omen) z pamięci. 

Konsultacja: dr Mariusz Sadowski, ginekolog: umów się na wizytę na ZnanyLekarz.pl:

Czytaj także:
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (9)
avatar

magda
magda | 2016-07-05 08:47 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Też miałam to zastosowane ale nie przez lekarza a położne na zmianę uciskaly mi brzuch. Ból okropny również parę godzin po porodzie....Nie miałam pojęcia że to jest zabroniona metoda... Po prostu zaczęły to stosować na przyspieszenie porodu bo słabo parłam i synek nie przesuwał się.

Odpowiedz

MAGDA
MAGDA | 2016-06-22 22:14 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Po prostu Polska.....w niemczech takie traktowanie kobiety skończyło by się w sądzie....wiem co mówię.(pierwsze dziecko w Polsce,drugie w DE) Współczuję tylko .Ja rodzilam w De bez znieczulenia ( mogłam skorzystać bezpłatnie z niego ale nie chciałam) rodzilam 22 godziny licząc od pierwszego bólu (regularne co 15 min) ale w skupieniu, spokoju i z wielkim szacunkiem dla rodzącej, mogłam korzystać z wszelkich udogodnień, personel przemiły, bez kroplowek i innych przyspieszaczy......wszystko miało się dziać naturalnie....monitorowane do samego porodu dziecka....czyli opuszczenia macicy.....gdyby było coś nie tak była by cesarka (zgodę podpisuje się wczesniej).Mimo ogromnego bólu jakim jednak jest nie ukrywam poród wspominam go jako najpiękniejsze przeżycie i najpiękniejszy dzień w moim życiu.....tak powinno się rodzic.....A co do lekarzy stosujących ta straszna metodę.....brak słów, a może jednak pozwolę sobie....chętnie tym zarozumialym pożal się ginekologa wycisnelabym wnętrzności przez ich pen....sa....I tak przez co najmniej 10 godzin....mogliby się wtedy równać z kobietami rodzacymi......bo jak na razie żaden facet nie wie o czym piszę i żaden ginekolog zbliżający się do pacjentki tego nie zrozumie......

Odpowiedz

kasia
kasia | 2016-06-17 08:26 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Jakby którykolwiek lekarz stosujący ten chwyt pytał rodzaca o zdanie... Mnie go zastosowano bez komentarza,nic. Dziecko na Szczęście jest zdrowe ale nikt mnie o zdanie nie pytał ani nie informował o swoich zamiarach

Odpowiedz

Jolasia
Jolasia | 2016-06-16 22:19 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja urodziłam tylko dzięki temu chwytowi. Ból nie do opisania, potem miałam problem z obkurczeniem macicy ale córcia urodziła się zdrowa i nic jej nie było. Gdyby nie ten zabieg to nie wiem czy by żyła, bo była owinieta pepowina i dusila sie a mi slably skurcze.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Monika
Monika | Jolasia | 2016-06-25 18:45 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

to nie można było zrobić cesarki? pępowina wokół szyi przy nacisku mogła zacisną się bardziej i co wtedy? koszmar... też miałam robiony ten "chwyt", dziecko z podejrzeniem niedotlenienia, ja z pękniętą macicą i krwotokiem, omal oboje się nie wykończyliśmy, cud że dziś to piszę a mój synek jest zdrowy i choć po latach za kilka dni przychodzi mi rodzić ponownie to trauma pozostała i nie śpię po nocach z obawy jak będzie tym razem

Odpowiedz

Ania
Ania | Jolasia | 2016-06-29 09:28 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Jakby nie mozna bylo w przypadku owiniecia pepowina zastosowac cesarskiego ciecia. Jakby ten zabieg byl taki super to nie bylby zabroniony. Tak Ci powiedzieli ze Cie ocalil a Ty w to wierzysz - mialas szczescie i tyle. Sa inne metody. Kobieta z Poznania nie miala tyle szczescia i wykrwawila sie a dzieckp zmarlo noedlugo po niej.

Odpowiedz

magda
magda | 2016-06-16 22:01 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Też u mnie użyto kristellera i synek miał złamany czy pęknięty bark. I przez długi czas musiałam oszczędzać bark aż się zrosl a teraz ma przez to nie równą główkę bo dłuższy czas leżał na jednej stronie

Odpowiedz

Aga
Aga | 2016-06-16 15:31 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja tez miałam przy porodzie z synkiem kristellera u mnie synek urodził się z opadające powieka lekarz powiedział ze to się unormuje ale niestety tak się nie stało synek ma 4 latka i czeka go operacja oka:-(

Odpowiedz

Janina
Janina | 2016-06-16 13:01 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Mialam chwyt kristellera i moje dziecko wyszlo posiniaczone,lekarz kłamał, ze otarcia sa wynikiem długiego porodu!

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?