Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

O tym trzeba mówić! Gwiazdy o depresji poporodowej

| 02.10.2015, aktualizacja: 02.10.2015 | 1

Depresja poporodowa to coś, co przytrafia się wielu młodym mamom, także tym słynnym. Trzeba o niej mówić, zamiast cierpieć w milczeniu.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
fot. PopSugar.com
Depresja poporodowa , czy nawet  zwykły, związany z przestrojeniem hormonalnym  baby blues to coś, o czym młodym mamom trudno mówić. Wszyscy wokół  oczekują, że będą rozpływać się ze szczęścia, bo przecież mają ślicznego, zdrowego bobasa. One także się tego spodziewały. I jak tu przyznać się, nawet tylko przed sobą, że jest źle i że wcale nie czuje się radości?


O depresji poporodowej trzeba mówić!

Przede wszystkim po to, by inne kobiety wiedziały, że depresja po porodzie przytrafiła się nie tylko im. I że można ją leczyć.

– Kobiety muszą wiedzieć, że nie są same –  mówi Hayden Panettiere, jedna ze znanych mam, które zdecydowały się opowiedzieć o swoich doświadczeniach.

Polecamy także: Baby blues i depresja poporodowa - już ich nie pomylisz
 
 

"For the sake of those around me, including my son, I pretended, but when I began showering again in the second week, I...

Posted by PopSugar Moms on 1 października 2015



W artykule opublikowanym przez PopSugar.com  gwiazdy opowiadają o smutkupustcelęku, niechęci do dziecka, frustracji, o tym, że nie czuły się szczęśliwe, swoim bólu, poczuciu bezsilności.

Alanis Morissette czuła fizyczny ból. Bolało ją wszystko: ręce, nogi, plecy, głowa... – Czułam się tak, jakbym była pokryta smołą,  wszystko wymagało ode mnie 50 razy większego wysiłku niż zwykle – mówi.

Brooke Shields urodziła piękną, zdrową córeczkę, ale nie mogła na nią patrzeć,  śpiewać jej ani się do niej uśmiechnąć.  Wszystko, czego chciała,  to zniknąć albo nawet umrzeć.

Bryce Dallas Howard miała wrażenie, że cierpi na emocjonalną amnezję. Nie mogła płakać, ani się śmiać. Za każdym razem, gdy patrzyła na synka, czuła się tak jak Brooke – chciała zniknąć.

Kendra Wilkinson nie miała siły uczesać się, wyszorować zębów, wejść pod prysznic.

Gwyneth Paltrow po urodzeniu synka, Mosesa,  czuła się jak zombi.  Nie była w stanie zbudować więzi z synkiem, czuła się samotna, oddzielona od innych niewidzialnym murem.   Nie rozumiała, co się z nią dzieje.

Melissa Rycroft także czuła się przeraźliwie samotna, tak, jakby była  jedyną osobą na świecie, która przez to przechodzi. Oczywiście nie była jedyna, ale skąd miała to wiedzieć, skoro nikt nie chce o tym rozmawiać? Najwyższy czas to zmienić.


Napisz do nas o swoich doświadczeniach

Zmagałaś się z depresją poporodową? Co czułaś? Czego się bałaś? Byłaś w stanie o tym mówić? Kto ci pomógł?
Napisz o tym w komentarzu albo mailu do redakcji (bturska@edipresse.pl)

Przeczytaj także: Depresja poporodowa - można ją pokonać
 
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (1)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?