Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Wakacyjna recepta na zdrowie

| 30.05.2007, aktualizacja: 12.06.2014 | 0
separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(0)
wakacje, zdrowie, hartowanie, dzieci
fot. Fotolia
Chcesz, by zimą malec był zdrów jak rybka? Musisz go zahartować właśnie teraz, latem. Nie proponujemy jednak tabletek, witamin i szczepionek, tylko... mądrze spędzone wakacje.

Chcesz, by zimą malec był zdrów jak rybka? Musisz go zahartować właśnie teraz, latem. Nie proponujemy jednak tabletek, witamin i szczepionek, tylko... mądrze spędzone wakacje!

Co tak naprawdę kryje się za słowami „wakacyjne hartowanie”? To, co tygryski lubią najbardziej: bieganie boso po trawie, długie kąpiele nawet w zimnym morzu oraz dużo szaleństw!

Z dala od miasta
Przede wszystkim postaraj się, by malec nie musiał spędzać całych wakacji w mieście. Jeśli sama nie masz długiego urlopu, poproś babcię, dziadka, ciocię, żeby zabrali go ze sobą. Tylko dokąd?
– Dobrych miejsc jest naprawdę dużo, wybór można uzależnić od tego, czy wolimy spędzać wakacje w Polsce, czy za granicą, lubimy ciepło, czy raczej chłód – podkreśla dr Magdalena Kuchcik, bioklimatolog z Polskiej Akademii Nauk. – Ważne jest to, by latem zmienić dziecku klimat, bo właśnie zmiana klimatu działa korzystnie na układ odpornościowy.

- Morze Bałtyckie. Bałtyk jest latem świetny, niezależnie od pogody. Słońce, wiatr, czyste powietrze, pozbawione uczulających wiele dzieci pyłków (zwłaszcza gdy wiatr wieje od morza) – to wszystko naprawia zniszczone wirusami i bakteriami drogi oddechowe malucha. Przede wszystkim zaś lecznicze właściwości ma powietrze, które szkrab wdycha, spacerując po plaży, czyli tzw. aerozol morski. Jest ono przesycone morską wodą, w której znajdują się mikroskopijne kryształki soli i mnóstwo cennych dla zdrowia składników mineralnych, takich jak jod, brom, wapń i magnez. Częste wdychanie takiego powietrza leczy nos i oskrzela, będzie więc korzystne dla chorowitków i alergików. Morski aerozol poprawia też stan skóry, jeśli malec cierpi na atopowe zapalenie.

Nie wyjeżdżaj jednak z dzieckiem do kurortów, takich jak Międzyzdroje, Szczecin, Kołobrzeg, Ustka czy Łeba. Szukaj raczej małych miejscowości, żeby płuca i oskrzela przedszkolaka odpoczęły od szkodliwych spalin. Dziecko wdycha ich znacznie więcej niż Ty, gdyż... jest od Ciebie sporo niższe!

- Góry. Tutaj też znajdziesz wiele wspaniałych miejsc na wakacyjny wyjazd. Jeśli maluch ma alergię na roztocza kurzu domowego lub pyłki roślin, nie będzie ich w górach, ale dopiero powyżej 1000 m n.p.m., czyli w Tatrach. Nie jedźcie jednak do samego Zakopanego, położonego w kotlinie, bo tam w powietrzu jest mnóstwo zanieczyszczeń. Wybieraj raczej mniejsze miejscowości, znajdujące się wyżej niż Zakopane.

Wielkim przeżyciem dla malca będzie też pobyt w górskim schronisku. Ale taki wysokogórski klimat może być z kolei trochę za ostry dla malca, który ma astmę.
– Wraz z wysokością spada bowiem ciśnienie, temperatura i zawartość tlenu w powietrzu, wieją silniejsze wiatry – podkreśla
dr Magdalena Kuchcik. – W przypadku młodszego przedszkolaka, zwłaszcza jeśli ma on astmę lub często chorował na zapalenia oskrzeli, lepiej zdecydować się na wyjazd w niższe góry, np. Beskidy, Pieniny, Bieszczady.

- Mazury, Pomorze, Kaszuby, Bory Tucholskie. Panuje tam łagodniejszy klimat niż nad morzem czy w górach. Wybieraj miejsca położone w suchym lesie, najlepiej sosnowym. Drzewa wydzielają tu fitoncydy – olejki eteryczne o właściwościach bakterio- i grzybobójczych, które są pomocne w leczeniu dróg oddechowych.
– Dla dzieci z silną alergią na roztocza i pleśnie nie polecam jednak okolic jezior, zwłaszcza jeśli w pobliżu rośnie las liściasty – podkreśla dr Leszek Olchowik, pediatra alergolog. – Duża ilość wilgoci oraz ciepło mogą sprawić, że roztocza bardzo się namnożą i będzie też sporo pleśni.

- Puszcza Białowieska, Suwalszczyzna. Ogromnym plusem tych rejonów są piękne lasy, czyste powietrze oraz dość ostry, hartujący klimat ze znacznymi różnicami temperatur.
Uważać trzeba jedynie na kleszcze. To właśnie na terenach Suwalszczyzny i Puszczy Białowieskiej jest najwięcej kleszczy zarażonych boreliozą i kleszczowym zapaleniem mózgu. Oczywiście nie znaczy to, że nie należy wybierać się z malcem w te okolice (zakażenia zdarzają się naprawdę rzadko), trzeba jednak szczególnie uważać.

- Roztocze. Znajdziesz tu piękne miejsca na letnie wędrówki, zarówno dla młodszych, jak i starszych przedszkolaków. Atutem tych okolic jest czyste powietrze i brak ośrodków przemysłowych. A w iglastych lasach, których tu pełno, można wdychać olejki lecznicze, korzystne dla układu oddechowego.

Woda i plaża
Sam wyjazd i zmiana klimatu to jeszcze za mało, by wzmocnić przedszkolaka. Jeśli wyjedziecie do Jastrzębiej Góry czy Dziwnowa, ale większość czasu spędzicie w wesołych miasteczkach lub przy komputerowych grach, malec niewiele skorzysta ze wspaniałego klimatu. Aerozol morski ma bowiem to do siebie, że jest nad samym morzem, a nie 300 metrów od niego! Bądź więc z maluchem na plaży co najmniej kilka godzin dziennie (tylko nie w największy upał). Pozwalaj mu do woli kąpać się w morzu. Nawet jeśli woda jest zimna, nie martw się, na pewno się nie przeziębi. Pamiętaj tylko, by po wyjściu z morza porządnie się wytarł i przebrał w suche ubranie. A potem choć trochę pobiegał, żeby dobrze się rozgrzać.
W chłodne dni, nawet deszczowe, których nad Bałtykiem nie brakuje, też chodźcie na plażę. Ubieraj tylko malca stosownie do pogody (ale pamiętaj: nie przegrzewaj!). Pozwól mu zdjąć buty oraz skarpetki, podwinąć spodnie i brodzić po wodzie.
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?