Babyonline.pl
 
 
Gry
Rozwiń menu

Chłopiec tonął na środku zatłoczonego basenu. Nikt nie zareagował!

| aktualizacja: 20.06.2017 | 7

To wstrząsające nagranie obiegło internet. Jak to się stało, że 5-latek zaczął tonąć? Gdzie byli jego rodzice i dlaczego nikt mu nie pomógł?

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(6)
Utonięcie dziecka na basenie
fot. YouTube/World News
Nagranie, na którym 5-letni chłopiec tonie w basenie pełnym ludzi, obiegło świat. Chłopiec bezskutecznie próbuje wypłynąć na powierzchnię, jednak nikt nie zwraca na niego uwagi i nikt nie próbuje mu pomóc.

"Dziecko tonie po cichu..."

Chłopiec przez kilka minut walczył z żywiołem. Ludzie pływający wokół nie widzieli jego walki o życie. Jak podają zagraniczne i polskie media, matka chłopca była w tym czasie w saunie. Po kilku minutach chłopiec został wyciągnięty na brzeg basenu. Został reanimowany, a następnie przewieziono go do szpitala. Jego życiu i zdrowiu nic nie zagraża. Media podają, że matka chłopca została skazana na 4 miesiące więzienia w zawieszeniu. Musi również wypłacić dziecku odszkodowanie.

Zobaczcie nagranie. Uwaga, dla niektórych może być zbyt drastyczne!
 

Nie zostawiaj dziecka bez opieki!

Rodzic nigdy nie powinien zostawiać dziecka bez opieki, nawet jeśli na basenie czy nad jeziorem jest ratownik. Ratownik nie jest opiekunem dziecka i nie zawsze jest w stanie szybko zareagować. To rodzic powinien zadbać o to, by jego dziecko było bezpieczne i zminimalizować ryzyko zagrożenia!

Nie wiadomo, gdzie był ratownik, gdy 5-latek potrzebował jego pomocy. Nie powinniśmy jednak z góry zakładać, że to on nie wywiązał się ze swoich obowiązków. Nie możemy również oskarżać ludzi pływających wokół chłopca. Na nagraniu widzimy całą scenę z pewnej odległości – nie wiemy, dlaczego nikt nie był w stanie mu pomóc.

Kto według was ponosi winę za tę sytuację? Czy w ogóle można wskazać winnego? Czekamy na wasze komentarze!

Zobacz także: 5 zasad bezpiecznych kąpieli z dzieckiem

Źródło: dailymail.co.uk, gazeta.pl
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (7)
avatar

gojda3000
gojda3000 | 2017-06-24 08:22 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Brak pytan, matka swoja droga nie powinna go zostawiac ale ci ludzie..... widac, ze patrza sie na niego jak cos jest nie tak, pokazuja a nikt mu nie pomogl, nie wierzę, ze ludzie sa tak obojetni, nie wierze, ze nikt tego zdarzenia nie widzial, gdyby stowa plywala to wiekszosc by sie na to rzucila, co za ludzie

Odpowiedz

Anka
Anka | 2017-06-23 16:08 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Widać, że dzieciak ma przez dłuższy czas miał głowę pod wodą. Dzieciaki chlapią się ok, ale nie z głową pod wodą. Poza większą ilością ratowników jestem za obowiązkowymi lekcjami pływania dla dzieci w ramach wf

Odpowiedz

Natii
Natii | 2017-06-23 14:02 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Co za ludzie on tobie i pomocy potrzebował bał się był sam a oni tylko patrzą a nawed nie pomogło mu aby bo wyciągnąć na powierzchnię z wody to tylko był o by parę minut a on tonoł a nikt nie pomógł a teraz ciekawe czy mojom patrzeć z sumieniem na siebie po tym co zrobili a gdzie byli rodzice i ratownik

Odpowiedz

Tina
Tina | 2017-06-23 11:39 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Z boku zawsze wygląda to inaczej, faktycznie wygląda na to że się bawił ale nie rozumiem jedynego. Dlaczego nikt nie zareagował gdy chłopiec przestał się ruszać i opadal na dno, przecież to trwało dłuższą chwilę

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Iwi
Iwi | Tina | 2017-06-23 12:18 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Dokładnie napczatku myslałam ze sie baei zwłaszcza ze robił fikołki ale jak przestałsie ruszać w głowie sie nie miejsci

Odpowiedz

NN
NN | Tina | 2017-06-26 12:47 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

No właśnie, na basenie jest hałas i każdy zajęty jest sobą albo znajomymi, a dziecko wygląda jakby się bawiło, kręciło fikołki itd. Sama się tak bawiłam jako dziecko, co chwilę zanurzając i wynurzając, jak ktoś nie obserwowal tego chłopca to mógł nie zauważyć jego szamotaniny... Jednak w momencie, kiedy przestało się ruszać, łatwiej się było zorientować, że coś jest nie tak. Pytanie brzmi: gdzie byli opiekunowie i ratownik?

Odpowiedz

Hu
Hu | 2017-06-21 22:55 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Nie

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?