Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Historia tego tatuażu jest naprawdę piękna i dotyczy tak wielu kobiet...

| 24.06.2016, aktualizacja: 24.06.2016 | 1
separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
Piękny tatuaż upamiętniajacy nienarodzone dziecko
fot. Joan Bremer
Tatuaż, który zrobiła Joan, to coś więcej niż ładny wzorek. To wzruszająca historia, która, choć dotyczy wielu kobiet, wciąż pozostaje tematem tabu.
Strata dziecka to dla kobiety wielkie przeżycie. Współczuję kobietom, które musiały tego doświadczyć – nawet nie próbuję sobie wyobrażać,  co mogą czuć, bo wiem, że nie jestem w stanie tego zrozumieć.

Jak poradzić sobie ze stratą

Najważniejsze, by po stracie dziecka czuć wsparcie bliskich i znaleźć sposób na poradzenie sobie z emocjami. Joan była dopiero na początku swojej drogi, kiedy dowiedziała się, że poroniła. Postanowiła, że choć nigdy o tym nie zapomni, chce upamiętnić swoje nienarodzone dziecko. Zdecydowała się na tatuaż, który w piękny i symboliczny sposób pokazuje miłość matki do dziecka.
 



Koniec milczenia! Mówmy o stracie

Joan chce przerwać milczenie i zacząć mówić o cierpieniu kobiet, które straciły dziecko. Zauważa, że to zdarza się o wiele częściej, niż mogłoby się wydawać, bo ludzie po prostu nie chcą o tym mówić lub nie chcą tego słuchać. Rozmowa może być jednym ze sposobów poradzenia sobie ze stratą.

"Jeśli spróbujemy jeszcze raz i urodzę zdrowe dziecko, dodam do tatuażu tęczowego maluszka, bo tęczowe dzieci to te maleństwa, które narodziły się po stracie. Są jak coś pięknego, co przychodzi po burzy. Jeśli po raz drugi poronię, dodam do tatuażu jeszcze jedno serduszko" – mówi Joan.

Co myślicie o takim sposobie radzenia sobie ze stratą? Dla mnie to naprawdę piękne i wzruszające. Jeden mały tatuaż, który tak wiele znaczy... Świadomość Joan daje nadzieję.  

Czytaj także: To, co zrobił ten tata, jest cudowne!
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (1)
avatar

Magdzia_235
Magdzia_235 | 2016-06-24 23:12 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Piekne...
Nigdy nie doswiadczyłam takiej straty i nie wyobrażam sobie straty moich dwoch cudów i nie jestem w stanie pojać przez co przechodzą te kobiety.
Wiec dużo siły dla takich mam :)

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?