Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Homeopatia działa! - przekonuje doświadczony pediatra

| 30.03.2015, aktualizacja: 13.04.2015 | 1

Podawałaś kiedyś dziecku syrop Stodal? A czy wiesz, że to właśnie lek homeopatyczny? O tym, jak działają leki homeopatyczne, czy wspierają odporność, dlaczego w Polsce homeopatia wciąż jest w niełasce oraz jak ważny jest dobry kontakt rodziców z lekarzem, rozmawiamy z lek. med. Joanną Gzik, pediatrą i homeopatą, która leczy dzieci klasycznie i homeopatycznie.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(2)
Joanna Gzik, pediatra
fot. Małgorzata Mikołajczyk

Gdy moja córka miała pięć miesięcy, złapała infekcję. Lekarz przepisał jej lek homeopatyczny. Po dwóch dniach byłyśmy już w szpitalu z zapaleniem płuc. Co poszło nie tak?

– Trudno powiedzieć. Małe dziecko choruje burzliwie. Przeziębia się, gorączkuje. Jeśli trafia do lekarza, a infekcja trwa bardzo krótko – od godziny lub dwóch – nie zawsze można dokładnie powiedzieć, jaka choroba się rozwija, bo nie wszystkie objawy są od razu widoczne. Większość z nich to wirusowe przeziębienia, ale gorączka może być pierwszym objawem anginy, infekcji dróg moczowych czy zapalenia płuc. Być może Pani dziecko miało infekcję wirusową, ale było malutkie i rozwinęło się powikłanie w postaci zapalenia płuc. Możliwe też, że nie wszystkie objawy były widoczne, więc lekarz nie mógł od razu stwierdzić zapalenia płuc. Małe dzieci szybko zdrowieją, ale też szybko może się im pogorszyć – to fizjologia wieku dziecięcego.  

A może nie należy tak leczyć niemowląt?

– To nieprawda. Lekami homeopatycznymi można leczyć nawet bardzo malutkie dzieci, bo leki te są bezpieczne i nietoksyczne. Ale im młodsze dziecko i im burzliwsza choroba, tym ważniejszy jest kontakt z rodzicami po wyjściu z gabinetu. Zwykle proszę, aby zadzwonili do mnie po dobie czy dwóch i powiedzieli, jak czuje się dziecko. Choroba przecież ewoluuje, pewne objawy ustępują, inne mogą się pojawić. Proponuję leczenie po zbadaniu dziecka, spodziewam się, jaki będzie przebieg choroby, ale przecież każdy choruje trochę inaczej. I proszę nie myśleć, że robię tak teraz, gdy przyjmuję w prywatnym gabinecie, bo przez 20 lat pracy w państwowej przychodni byłam również w kontakcie z rodzicami moich pacjentów. Wiele dzieci trafia do mnie na izbę przyjęć w szpitalu po wizycie u lekarza w rejonie, gdzie nie są leczone homeopatycznie i też mają powikłania. Bywa że dziecko jest kilkukrotnie badane przez pediatrę, dostaje leki przeciwzapalne, przeciwgorączkowe i w końcu w szpitalu okazuje się, że ma zapalenie płuc. Czy leczenie było złe? Nie! Akurat ta choroba tak przebiegła i nie miało znaczenia to, jakie leki zastosowano. A wracając do Pani dziecka: czy gdyby nie dostało homeopatii, nie miałoby zapalenia płuc? Myślę, że nie. Być może wizyta była za wczesna, może córka po prostu nie poradziła sobie z infekcją.  

A gdyby dziecko od razu dostało antybiotyk?

– To nie znaczy, że nie zachorowałoby na zapalenie płuc! Mogłoby się to stać także  podczas przyjmowania antybiotyku. Przy prostych przeziębieniach nie jest korzystne stosowanie od razu antybiotykoterapii. To normalne, że dzieci chorują na infekcje (80–90 proc. z nich jest wirusowych), z którymi organizm i układ immunologiczny dziecka musi sobie poradzić. Zbyt częsta antybiotykoterapia osłabia odporność, bo antybiotyk działa nie tylko na bakterie chorobotwórcze, ale też na fizjologiczną florę bakteryjną, która chroni nas przed patogenami. „Wyjałowione” dziecko, pozbawione fizjologicznej flory bakteryjnej szybko łapie kolejne infekcje, zwłaszcza jeśli styka się z rówieśnikami w żłobku lub przedszkolu. Poza tym jeśli dziecko jest często leczone antybiotykami, to może wystąpić zjawisko lekooporności, tzn. bakterie są oporne na leczenie antybiotykami dostępnymi w aptece i trzeba stosować coraz mocniejsze leki. Dlatego antybiotyk warto zostawić na sytuacje, gdy doszło do powikłań bakteryjnych, a nie dawać go na zapas przy infekcjach wirusowych.

Zatem chorowanie poprawia odporność.

– Tak, taka walka stymuluje układ immunologiczny i dziecko nabywa odporności. Kontakt z wirusem powoduje produkcję przeciwciał, które zadziałają przy kolejnym spotkaniu z nim. Maluchy dużo chorują w okresie żłobkowo-przedszkolnym po to, by nie chorowały jako dorośli.

A jakie jest w tym miejsce homeopatii?

To skuteczna metoda, zwłaszcza u dzieci chorujących często, bo działa, stymulując układ immunologiczny. Lek homeopatyczny mobilizuje organizm do walki z chorobą. Nie można tu mówić o efekcie placebo, bo to zakłada, że niemowlę musiałoby zaufaćlekarzowi, a ono tego nie potrafi. Jeśli dziecko leczone objawowo z powodu infekcji (witaminą C, wodą morską do nosa, lekami przeciwzapalnymi), nie mogło sobie poradzićz infekcją, a zaczyna zdrowieć po podaniu leku homeopatycznego, to znaczy, że ten lek zadziałał. Przypadek? Raz może tak, drugi też, ale piąty, dziesiąty... Jeśli dziecko zaczyna wychodzić z choroby, to dla mnie znak, że homeopatia działa.

Zobacz też: Co najlepiej poprawi odporność chorowitka

separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (1)
avatar

natalia_8711
natalia_8711 | 2016-02-12 09:57 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

u nas lekarz na przeziębienie również przepisał lek homeopatyczny, córka wyzdrowiała momentalnie, a najważniejsze nie było zadnym efektów ubocznych po leku

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?