Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Ile kosztuje cukrzyca typu 1? – wylicza Monika Zamarlik

| 11.02.2016, aktualizacja: 15.02.2016 | 20

Cukrzyca typu 1 kosztuje nie tylko wiele zdrowia i nerwów, ale też niemałe pieniądze. Koszty życia z cukrzycą wylicza i opisuje Monika Zamarlik, prezes Ogólnopolskiej Federacji Organizacji Pomocy Dzieciom i Młodzieży Chorym na Cukrzycę

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(3)
ile kosztuje cukrzyca typu 1
fot. Fotolia/SN
Cukrzyca typu 1 to choroba przewlekła, dlatego chorym należy się zasiłek pielęgnacyjny w wysokości całych 153 zł miesięcznie. Zasiłek dobra rzecz – szkoda tylko, że nie wystarcza na pokrycie nawet podstawowych potrzeb chorego.

Co to za potrzeby? Zapytałam o to Monikę Zamarlik, szefową Ogólnopolskiej Federacji Organizacji Pomocy Dzieciom i Młodzieży Chorym na Cukrzycę. Specjalnie dla nas wylicza koszty życia z cukrzycą typu 1:

Koszty życia z cukrzycą typu 1  u dziecka na pompie insulinowej

  • Insulina: kilkadziesiąt złotych miesięcznie
Insulina, która jest substancją ratującą życie, kosztuje plus minus kilkadziesiąt złotych przy kilkuletnim dziecku. Jedna paczka insuliny to 40-50 zł. U młodszych dzieci taka paczka teoretycznie wystarcza na cały miesiąc – mówię "teoretycznie", bo np. latem, w upał, insulina może się zagrzać i nie działać efektywnie. Wtedy trzeba ją koniecznie wymienić.

Koszty insuliny rosną z wiekiem, a ściśle mówiąc z wagą dziecka, jako że insulinę ( w uproszczeniu) przelicza się na liczbę posiłków i zawartych w nich węglowodanów  i na kilogramy masy ciała. Przy nastolatku, który rośnie, rozwija się i potrzebuje więcej jedzenia, insulina może kosztować już 200-300 złotych na miesiąc.
  • Glukometr: 0-50 zł jednorazowo
Glukometr zwykle chory dostaje bezpłatnie w ośrodku, ewentualnie musi za niego jednorazowo zapłacić do 50 zł. Powiedzmy sobie szczerze, producentom zależy, żeby chory używał wyprodukowanego przez nich glukometru, bo dzięki temu przez kolejne lata mają gwarantowane zyski z jednorazowych pasków do glukometru.
  • Paski do glukometru: kilkadziesiąt zł miesięcznie
W zależności od tego, jaki mamy glukometr, paczka 50 pasków kosztuje 3-5 zł. Mało? Tylko wtedy, kiedy mówimy o jednorazowym wydatku. Tymczasem pomiarów cukru jest nawet 15 dziennie przy małym dziecku i niewiele mniej przy starszym. Pierwszy pomiar cukru jest na dzień dobry, gdy się budzimy. Potem kolejny tuż przed śniadaniem. Owszem, może być tak, że to będzie jeden i ten sam pomiar – ale niekoniecznie, bo przecież czasami chcemy sobie dłużej poleżeć po obudzeniu albo też okaże się, że po nocy cukier będzie za wysoki – a jeść możemy dopiero wtedy, kiedy cukier jest w normie.

Mierzymy cukier przed każdym kolejnym posiłkiem, przed każdym wysiłkiem fizycznym, w trakcie wysiłku i po wysiłku. No i w nocy, oczywiście. W nocy rodzice mierzą 2-3 razy: to dość indywidualna sprawa. Dość powiedzieć, że na same paski idzie kilkadziesiąt zł miesięcznie.
  • Ostrza do nakłuwacza: kilkanaście-kilkadziesiąt zł miesięcznie
Razem z glukometrem dostaje się nakłuwacz: wygląda jak długopisik, którym pstryka się i robi dziurkę w palcu. Długopisik wystarcza na kilka lat, ale ostrza do niego trzeba zmieniać. Co do zasady powinno się je zmieniać za każdym razem. Nikt tego nie robi aż tak często, bo to też kosztowałoby nawet kilkadziesiąt zł miesięcznie i zajmowałoby zbyt dużo czasu w ciągu dnia.
  • Baterie do pompy insulinowej: kilkanaście  złotych miesięcznie
Do pompy insulinowej wkładamy zwykłe baterie-paluszki, ale one też te parę złotych kosztują. Komuś z boku może się wydawać, że to mały koszt, ale po pierwsze: one działają cały czas, więc się bardzo szybko wyczerpują. Zazwyczaj trzeba je zmieniać co tydzień. Po drugie, to nie mogą być takie baterie z bazarku, tylko te z wyższej półki – choćby dlatego, żeby mieć pewność, że nie przestaną działać w środku nocy. Na nich na pewno nie zaoszczędzimy, więc to będzie kolejny wydatek przynajmniej kilkunastu  złotych miesięcznie.
  • Zbiorniczek na insulinę: 10-50 złotych miesięcznie
Pompa ma części, które się wymienia. Taką podstawową częścią jest zbiorniczek na insulinę. Powinniśmy wymieniać go za każdym razem, kiedy wymieniamy insulinę, ale jako, że jeden zbiorniczek kosztuje około 10 zł, to wielu chorych wymienia go dużo rzadziej – właśnie ze względów oszczędnościowych).
  • Adapter i pokrywa baterii: kilkanaście złotych miesięcznie
Pompa insulinowa ma taką część, która się nazywa się adapter. Służy on do mocowania zbiorniczka z insuliną. W gruncie rzeczy to zwykły kawałek plastiku z gumką. Od początku lutego 2016 r. kosztuje kilkanaście złotych (wcześniej, przez lata, kosztowała kilkadziesiąt złotych).  Producenci pomp zalecają, żeby tę nakrętkę wymieniać  przy co 10. wymianie ampułki, czyli mniej więcej co 3 miesiące – i rzeczywiście wymiana jest zwykle po tym czasie konieczna. Jeśli adapter jest zużyty, to pompa traci szczelność, a wtedy insulina idzie z pompy przez dren pod słabszym ciśnieniem, przez co może się zatykać wkłucie, przez które dostaje się do organizmu dziecka. Czemu ta nakrętka jest taka droga, a była jeszcze droższa? Nie wiem. Tak samo nie wiem, czemu pompa insulinowa kosztuje 12-17 tys., skoro dużo bardziej zaawansowana technologicznie komórka kosztuje 800 zł, a "wszystkorobiący" laptop 3 tys. zł.
 

„Nie wiem, czemu pompa insulinowa kosztuje 12-17 tys., skoro dużo bardziej zaawansowana technologicznie komórka kosztuje 800 zł, a laptop 3 tys. zł.”


Przed chwilą mówiłam o bateriach – jest też pokrywa na nie. To też jest kawałek plastiku, który trzeba przekręcić przy zmianie baterii. Jako, że przekręcamy pokrywę dość często, to szybko się ona wyrabia, a wtedy pompa też może stracić szczelność  Z tego powodu powinniśmy wymieniać pokrywę  przynajmniej przy co 4. wymianie baterii.  To drobiazgi, ale ważne. W sytuacji, gdy chcemy reklamować wkłucie, to pierwsze pytanie od producenta jest: czy był wymieniany  adapter i nakrętka na baterie.
  • Dreny i wkłucia: refundowane w liczbie 10 miesięcznie
U starszych dzieci, które mają już dość długo cukrzycę, ta ilość refundowanych wkłuć i drenów zwykle wystarcza, jednak na początku choroby te 10 drenów na miesiąc to zwykle za mało. Z różnych przyczyn: bo np. rodzice jeszcze nie do końca opanowali zakładanie wkłucia, bo dren się zatkał, wkłucie wyrwało, itd.

Co ciekawe, choć NFZ refunduje tylko 10 wkłuć i drenów miesięcznie, to wg zaleceń niektórych producentów zarówno dreny, jak i wkłucia powinny być wymieniane raz na 2 dni. Czyli średnio na miesiąc powinniśmy zużywać ich ok. 15. Tak zresztą się czasem dzieje: są takie dzieci, u których trzeciego dnia już wkłucie nie działa prawidłowo i rodzic musi co miesiąc za dodatkowe wkłucia i dreny płacić z własnej kieszeni. I zapewniam, że  nie jest żadne widzimisię rodziców. Każda zmiana wkłucia wiąże się przecież z dodatkowym bólem dla dziecka,  a proszę mi wierzyć, że rodzice jeśli nie muszą, to nie będą kłuć swojego dziecka.
  • Pompa: refundowana
Szpitale organizują przetargi na pompy dla dzieci i niestety zwykle głównym kryterium w tych przetargach jest cena. Im niższą cenę zaproponuje producent, tym większa szansa, że to właśnie jego produkt będzie służył dzieciom z cukrzycą. Pompy, które są refundowane, są dobre, ale nie najlepsze. Te najbardziej zaawansowane technologicznie są na razie tylko marzeniem polskich rodziców. Różnią się przede wszystkim precyzją w odmierzaniu insuliny – najnowocześniejsze pompy prawie idealnie już imitują pracę trzustki. Są też i tak nowoczesne pompy, z ciągłym monitoringiem glikemii – nierefundowanym – które w razie zbyt niskiego poziomu cukru odcinają dopływ insuliny do organizmu. Takie cuda kosztują jednak ok. 17 tysięcy złotych.
 

„NFZ refunduje tylko 10 wkłuć i drenów miesięcznie, ale wg zaleceń niektórych producentów dreny i wkłucia powinny być wymieniane raz na 2 dni. Czyli miesięcznie powinniśmy zużywać ich ok. 15.”


Koszty życia z cukrzycą typu 1 u dzieci, które mają podawaną insulinę przez pen:

  • Insulina bazowa: 100-200 zł miesięcznie
W leczeniu penowym potrzebne będą dwa rodzaje insuliny: długo- i krótkodziałająca. Długodziałającą insulinę bazową wstrzykujemy 1-2 razy na dobę. Zabezpiecza organizm na podstawowe zapotrzebowanie:  oddychanie, spanie,inne procesy życiowe.  Koszt insuliny długodziałającej wynosi średnio 100-200 zł miesięcznie i tak jak w przypadku dzieci na pompie zależy między innymi od masy ciała chorego.
  • Insulina krótkodziałająca: kilkadziesiąt złotych miesięcznie
Przed posiłkami i w celu korekty poziomu glikemii robimy zastrzyki z insuliny krótkodziałającej. Tutaj zamiast pompy używamy pena, a ilość i koszt insuliny są podobne jak przy terapii pompowej.
  • Igły: 210 zł miesięcznie
Co do zasady powinniśmy do każdego wkłucia używać nowej igły. Oczywiście zwykle ludzie tak nie robią, bo nie mają na to pieniędzy. Obliczmy jednak w teorii: średnio w ciągu dnia potrzeba 7 wkłuć penem: 2 wkłucia z bazowej insuliny i 5 zastrzyków do posiłków. Plus ewentualnie jakieś korekty, jeśli poziom cukru  po posiłku jest za wysoki. Jedna igła kosztuje około złotówki. 7 wkłuć dziennie razy 30 dni w miesiącu daje nam ok. 210 zł na same igły.
  • Glukometr, paski do glukometru i nakłuwacz – tak samo jak u dzieci na pompie

Koszty dodatkowe u dzieci chorych na cukrzycę typu 1:

  • Zdrowe jedzenie
Dużym kosztem, który trudno wyliczyć jest dieta dziecka z cukrzycą. Ono musi jeść chociaż trochę lepiej – nie może dostać zwykłej parówki czy tanich wyrobów seropodobnych. Z prostej przyczyny: nie wiemy, co zawierają takie produkty: ile tłuszczu, węglowodanów, białka, więc nie jesteśmy w stanie obliczyć jaka dawka insuliny jest potrzebna do takiego posiłku. A jeśli dawki będą nieodpowiednie, to cukier będzie skakał: raz będzie go za dużo we krwi, raz za mało, a to z kolei grozi kwasicą i śpiączką cukrzycową albo zasłabnięciem z niedocukrzenia.

Nie możemy też dodatkowo obciążać organizmu dziecka tanimi produktami z syropem glukozowo-fruktowym, polepszaczami, spulchniaczami. Im niej chemii im mniej przetworzone jedzenie tym lepiej.  A takie zdrowe jedzenie jest znacznie droższe. Zdrowa dieta to u dziecka z cukrzycą kwestia życia, a nie mody, czy lepszego smaku produktów.
  • Stały monitoring glikemii
Są już narzędzia, które pozwalają na stałą kontrolę cukru we krwi, dzięki którym nie trzeba aż tyle razy kłuć paluszki dziecka. Może to być pompa z opcją monitorowania poziomu cukru. Sensory do niej (dodatkowe wkłucia, zakładane raz na tydzień) kosztują około 1000zł miesięcznie.

Jeśli nie ma takiej pompy można kupić dodatkowe urządzenie. Niestety jest ono bardzo drogie. Koszt kupna to ok. 4 tys zł. Do takiego urządzenia także potrzeba sensorów, które kosztują ponad  1 tys. zł miesięcznie. Poza tym co pół roku w tego typu urządzeniu trzeba wymienić transmiter – a to koszt kolejnych 2 tys. zł. Ktoś powie, że to już zbędny luksus, ale to nieprawda. Ten „luksus” to tak naprawdę bezpieczeństwo dziecka. Bezpieczeństwo i mniej pokłutych palców. Jeśli przyjąć, że średnio mierzymy cukier 10 x dziennie to w ciągu roku jest to 3650 pomiarów. Sporo, prawda?
  • Choroby współistniejące w cukrzycy
Tego już nie sposób wyliczyć. Najczęstszą  i najbardziej kosztowną jest celiakiaJeżeli dziecko choruje także na celiakię, to wtedy koszty życia z cukrzycą wzrastają o kolejne kilkaset złotych.

Czytaj także:
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (20)
avatar

Ania24
Ania24 | 2016-10-01 23:08 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Sporo rzeczy jest według mnie naciągane. W życiu bym nie wydała tyle na igły. Moja skóra ma się dobrze. Choruję 20 lat.
Za to ten adapter i pokrywa na baterie jeszcze rok temu kosztowały mnie 300 zł na 3 miesiące. Nie wiem skąd ta różnica cenowa.

Odpowiedz

M.
M. | 2016-09-01 12:23 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Witam! Trochę to naciągane: bateria do pompy na tydzień? (my mamy włączone wibracje, i wymiana baterii tak raz na miesiąc), igły do penów to nam zawsze w aptece proponują za darmo do insuliny, itd. Co nie znaczy, że jest tanio. Pozdrawiam.

Odpowiedz

KAsia
KAsia | 2016-05-15 13:39 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Szanowna Pani Autor,

Pani artykuł jest bardzo nierzetelny. Niestety co za tym idzie dane z tego artykułu są wykorzystywane m.in. do wyłudzań alimentów.
Bardzo proszę o kolejną analizę kosztów etc.
Maxymalny koszt miesięczny (bardzo naciągany do góry dodając do tego jeszcze maści z antybiotykiem, witaminy etc.) przy refunadacji z NFZ nie jest większy niż 160zł. A CGM to jest luksus dla wygodnych. CGM tak naprawdę ciągle trzeba kalibrować. Nawet po dobrej kalibracji nie podaje on dobrych wyników. Proszę najpierw przetestować system, a później pisac. Zresztą cukry z CGM nie sa miarodajne - miarodajny jest glukometr.

Z poważaniem,
Kasia

Odpowiedz

rodzice urwisa
rodzice urwisa | 2016-02-19 23:07 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Koszty będą zależeć od wielu czynników np: jaka pompa, jakie wkłucia (NFZ refunduje 300 zł na miesiąc, co w większości przypadków odpowiada 10 wkłuciom) , jakie paski do glukometru itd.
My mamy 4,5 latka z cukrzycą typu 1, ja sam też mam ten sam typ cukrzycy. Nasz syn ma pompę Medtronic Paradigm 722 , wkłucia wymieniamy co 3 dni, baterię raz na miesiąc, badamy cukier 7-8 x na dobę, codziennie wymieniamy lancet w nakłuwaczu, zbiorniczki na insulinę wymieniamy ok 3 razy na miesiąc. Zużywamy ok 1 opakowania glukozy na miesiąc.
To są wyliczenia tylko dla syna, miesięcznie wychodzi nie więcej jak 150 zł.
Koszty rzędu kilkaset zł miesięcznie są na obce, na szczęście, chociaż razem z moimi kosztami pewno wyjdzie 300 zł na miesiąc.

Odpowiedz

mama cukiereczka
mama cukiereczka | 2016-02-16 10:02 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

U nas to miesięcznie jakieś 200 zeta dodatkowo ale syn jest mały i ma małe zapotrzebowanie na insulinę i stabilne cukry ( po remisji jesteśmy).
Nie liczę jedzenia, lekarzy, sama cukrzyca.
Marzy mi się monitoring ale mam jeszcze dwójkę dzieci w gimnazjum i musiałbym je zagłodzić, bo wtedy 1200 szłoby na cgm, a jeszcze najpierw trzebaby kupic dexcoma albo pompe za 4 lub 17 tysiaków. tylko skad..

Odpowiedz

Cukrzyk typu 3
Cukrzyk typu 3 | 2016-02-15 19:23 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Komentarz moj kieruje w szeczegolnosci do zyjacej w innej Polsce Pani Oli.
Czy pani ma jakiekolwiek pojecie o cukrzycy typu 1 u dzeiic przed 11 rokiem zycia, jezeli Pani (jak sama okresila) choruje od 11 roku zycia ?
NIe mam ochoty i czasu na tlumaczenie cukrzykowi co to jest cukrzyca, bo to wstyd, ze ma Pani tak ograniczony obraz o chorobie a tak obszernie chce sie wypowiadac.
Ponizeniem dla rodzicow dzieci chorych na cukrzyce typu 1 jest Pani zwrot "Stek bzdur".
Brak pokory przemawia przez Pani usta. Prosze przyjac do siebie ze nawet rzeczy martwe ja np. samochody tej samej marki i tego samego typu spalaja rozna ilosc paliwa, a Pani probuje ujednolicic jedna chorobe i jej zapotrzebowanie medyczne u wszystkich.
Duzo zdrowia Pani zycze poza zyczeniami wyrownanych cukrow , bo cieszy sie pani wyrownana cukrzyca za 117 lub 116 zlotych miesiecznie.

Odpowiedz

An_ka
An_ka | 2016-02-15 19:16 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

My wydajemy jakieś 700 pln, na monitoring mnie nie stać. Tzn cukrzyca koło 250 reszta dodatkowe leki i celiakia, a wiec przyjaciółka cukrzycy i mega drogie jedzenie bezglutenowe. Do tego od miesiąca kolejna cholerstwo diagnozujemy-bielactwo, które tez często jest przy cukrzycy. Autorka wypowiedzi zapomniała o torbach, plecaczkach na pompe, plastrach na wkłucie, wodoodporne nawet kilka złotych za sztuke. Może nie konieczne ale gdyby nie było cukrzycy to bym nie kupowała. I masci na zrosty i przeciwbolwe, bo się córa boi wkłuć... no to by było na tyle

Odpowiedz

Ania.U
Ania.U | 2016-02-15 18:40 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Najlepiej i najłatwiej wszystko skrytykować Olu, Jakie masz zapotrzebowanie na insulinę ? Pewnie niewielkie. Jeśli myślisz, że nawet 350 zł dla wszystkich to mało to się mylisz.
Ja do tej pory tego nie liczyłam, jak zaczęłam widzę, że to co piszesz to stek bzdur. Przelicz sobie ile wyjdzie za sama insulinę przy zapotrzebowaniu 60 j na dobę. A może Ty korzystasz z insulin np. Humulin? Zresztą nieważne. Podpisuję się dwoma rekami, że życie z cukrzycą jest drogie.Pani Monika nie doliczyła wszystkich wydatków np. glukozy do podnoszenia poziomu cukru we krwi. Są to wydatki o których zdrowy człowiek nie musi w ogóle myśleć.I to ma być sprawiedliwe.

Odpowiedz

toja
toja | 2016-02-15 18:24 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja miesięcznie wydaję około 900 zł. mamy dexcoma ale przetrzymuje wkłucia po 2 tygodnie, bo mnie nie stać na wymiane co tydzień, za to wkłucia dokupuje co najmniej 3 na miesiąc (ponad stówa), bo się młodemu wyrywają albo zatykają, naprawdę jest ciężko . i mam na to tylko dlatego ze maz był 2 lata w UK i teraz cale oszczednosi wydajemy na cukrzyce

Odpowiedz

Ola
Ola | 2016-02-15 16:19 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Stek bzdur. Od 11 roku życia choruje na cukrzycę, mam pompe medtronica. Chodzę do diabetologa raz na 3 miesiące i raz na trzy miesiące zaopatruje się w insulinę, paski, zbiorniki, baterie, igły etc. NIGDY nie wydałam więcej niż 350zl na trzy miesiące. Kto to wyliczal? Jaki producent zaleca zmiane wkluc co dwa dni? Ja zawsze słyszałam o trzech dniach... Ale ok, zawsze można ponarzekać... I dodam, że mam dobrze wyrównana cukrzycę...

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

dj
dj | Ola | 2016-02-15 17:01 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

zgadzam się co do kosztów ale artykuł jest o kosztach dzieci kilkuletnich. Są nowoczesne metody które kosztują. Dexcom, Mini med. 640 g CGM, dla rodziców koszty nie grają roli jak np. w przedszkolu dexcom wskaże poziom cukru - nie każdy nauczyciel zmierzy cukier. Później jak dziecko jest samodzielne to fakt 350 zł starczy. Pozdrawiam

Odpowiedz

matka słodziaka
matka słodziaka | Ola | 2016-02-15 18:00 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Zazdroszczę ja w styczniu wydałam:
insulina 50 zł
paski 37 zł
gaziki 10 zł
sensory CGM 780zł (a powinnam była 1080 zł ale przetrzymałam wkłucie wbrew zaleceniom producenta, bo mnie nie stać)
1 dodatkowe wkłucie, bo się wyrwało 33 zł
pojemniki na insulinę 2 sztuki 20 zł
dextro 40 zł
octenisept 32 zł

A CO DO WKŁUĆ:

Ze strony jednego z producentów wkłuć:


"Zalecany okres użytkowania wkłuć:
1.kaniule miękkie 48 – 72 h
2.kaniule metalowe 24 – 48 h

•Zestaw infuzyjny zmieniamy planowo tj. co 24 – 72 h i gdy występują:
1.objawy infekcji skóry ( zaczerwienienie, obrzęk, ból, świąd)
2.obecność krwi w drenie
3.wzrost glikemii pomimo prawidłowego dawkowania insuliny"

Odpowiedz

K-a
K-a | Ola | 2016-02-15 18:14 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

No to widzę Pani Olu, że żyje Pani w zupełnie innym świecie niż ja - GRATULUJĘ!! ;) Czyżby kłaniała się jakaś ignorancja wobec choroby?? Ja sama dysponuję fakturami, które niestety nie napawają mnie tak dużym optymizmem jak Panią. Na pewno osoba dorosła jest w stanie w jakiś cudowny sposób zredukować koszty - na przykład kłując się jednym lancetem przez 3 miesiące albo nosić wkłucia przez czas dłuższy niż 2-3 dni, nawet oblizując palec z krwi zamiast wytrzeć go w wacik czy chusteczkę. Znam takie "mądre" osoby, które z jednym wkłuciem chodzą i dwa tygodnie, ale czy to jest ok dla zdrowia? Jeśli chodzi o wymianę wkłuć - wkłucia Sure T zaleca się wymieniać co 2 dni. W przypadku małych dzieci dochodzą problemy z wyrwaniem wkłucia, odklejeniem się plastra a nawet dzieci często przez sen same je sobie wyciągają. Narzekanie - nie narzekanie, ale fakty są faktami.

Odpowiedz

hamlet
hamlet | Ola | 2016-02-21 17:03 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

zadzwoń sobie dziewczynko do medtronica roche'a czy kogokolwiek- powie Ci dwa dni, słoneczko

Odpowiedz

Mama cukiereczka Kornelki
Mama cukiereczka Kornelki | Ola | 2016-03-04 22:49 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Moja 5-letnia córka ma pompę ROCHE myślę, ze słabsza od Twojej. Jeśli chodzi o wkłucia w ulotce napisane jest, że do 24h. Dokładnie w trzeciej dobie obserwujemy wysokie glikemie, czeka nad szybka i nie planowana zmiana wkłucia. Czyli brakujące dokupujemy z własnej kieszeni. Nie wspomnę o innych gadżetach niezbednych do obsługi pompy. Ostatnio np byłam zmuszona do zakupu adaptera i pokrywy baterii za jakieś 170zl. Rodzic zdrowego dziecka pewnie za te pieniądze ubralby je na zimę.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?