Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Ile osób potrzeba do rodzenia

| 15.05.2008, aktualizacja: 14.03.2016 | 1

Na sali porodowej masz prawo do intymności. Jeśli przeszkadzają ci studenci medycyny, uczennice ze szkoły położnych, podczas porodu masz prawo wyprosić ich wszystkich. Czytaj, ile osób tak naprawdę potrzeba przy porodzie.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
sala porodowa
fot. fotolia.com
Jedno z przykazań dekalogu akcji Rodzić po ludzku brzmi: Poród jest wydarzeniem intymnym. Rodząca ma prawo domagać się, by wszystkie badania i zabiegi odbywały się w miejscu odosobnionym. Może nie zgodzić się na obecność osób postronnych, w tym słuchaczek szkoły położnych i studentów medycyny. Ale ten dekalog to tylko zbiór (słusznych i potrzebnych) postulatów. Wystarczy podać przykład obchodów lekarskich, gdy kobiety po porodzie na ogólnej sali pokazują gojące się krocze. Nie musisz się godzić na takie traktowanie!

Poród w szpitalu - przepisy prawne a praktyka

W Polsce nie ma opracowanych prawnych standardów dot. porodu ani wytycznych Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego, na które kobiety mogłyby się powołać. Gdyby takie standardy istniały, wiedziałabyś, czego się spodziewać, a personel medyczny miałby do czego się stosować. Zwyczaje porodowe każdy szpital tworzy sobie sam. Stąd tak różne doświadczenia kobiet.

Dziś, by wyprosić z porodówki zbędne osoby, możesz powołać się tylko na jeden przepis z Karty Praw Pacjenta. Mówi on o prawie do intymności i poszanowania godności osobistej w czasie udzielania świadczeń zdrowotnych (art. 19 ust. 1 pkt 4 Ustawy o zakładach opieki zdrowotnej; art. 36 ust. 1 Ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty).

W czasie porodu masz prawo nie zgodzić się na...

Rodzisz w szpitalu przy akademii medycznej lub w klinicznym? Weź pod uwagę, że tam kształci się studentów i mogą oni kręcić się po sali porodowej. Jednak nie bez twojej zgody! W świetle prawa wymagana jest pisemna zgoda rodzącej na udział w porodzie studentów lub słuchaczek szkoły położnych. Niewykluczone, że na izbie przyjęć położna podsunie ci do podpisu taki dokument. Nie martw się, niewyrażenie zgody nie będzie miało konsekwencji. Szpital ma obowiązek traktować cię tak samo, jak inne pacjentki.

A jeśli najpierw się zgodzisz, lecz w trakcie porodu zmienisz zdanie? Masz do tego prawo. Możesz, powołując się na przepis cytowany w poprzednim akapicie, odwołać ustnie zgodę, a studenci i uczennice opuszczą salę.

Kto jest niezbędny w czasie porodu?

Kto zatem jest rzeczywiście niezbędny przy rodzącej? Jeżeli rodzisz w zwykłym szpitalu, na początek zetkniesz się z położną, która spisze twoje dane, pomoże ci się przebrać, zrobi badanie KTG. Ta położna tylko przyjmuje cię do szpitala, dalej ci już nie towarzyszy.

Następnie zbada cię ginekolog-położnik i, jeśli poród się zaczął, przyjmie cię na porodówkę. W twoim pokoju (lub za parawanem, jeśli rodzisz na ogólnej sali) powinna być położna. Tylko jedna – ta, która ma dyżur. To ona zakłada wenflon, gdy trzeba skorzystać z kroplówki, sprawdza postępy porodu i rozwarcie, słucha tętna płodu, podpowiada, jak oddychać i kiedy przeć. Nie ma gwarancji, że do końca porodu będzie to ta sama osoba. Jeśli skończy dyżur, przyjdzie jej zmienniczka.

separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (1)
avatar

isabell
isabell | 2008-05-16 16:05 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Jestem studentka 3 roku poloznictwa i jestem w 6 miesiacu ciazy. Autor autorka artykulu ma racje, mozna sie nie zgodzic na studentow, ale po pierwsze w ten sposob nasze przyszle polozna i lekarze beda zieloni gdy beda rozpoczynali prace, a po drugie wiele razy przekonalam sie, jak bardzo jestesmy potrzebne rodzacym. Polozna powinna zagladac do rodzacej co 15 minutm, jednak zwykle w I okresie porodu zdarza sie to raz na pol godziny, pozostaly czas rodzaca jest sama ( jesli zdecydowala sie na porod rodzinny to w roznych szpitalach sa rozne ograniczenia co do tego kiedy moze wejsc ktos z rodziny- zwykle kolo 3 cm). To studentka jest po to by pomoc rodzacej, przetrzec buzie, zrobic masaz, podac cos do picia, pomoc w oddychaniu. Cale mnostwo kobiet dziekuja nam za to, ze przy nich bylysmy. Niejednokrotnie nawet tatusiowie nie chca, zebysmy opuszczaly sale, bo sa w takim szoku z nie widza co robic. Ale jest to indywidualna decyzja..

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?