Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Za pieniądze urodzisz, ale nie adoptujesz. Granice wieku w in vitro.

| 18.08.2015, aktualizacja: 08.07.2016 | 0

Czy wszystkie osoby, które chcą, powinny mieć możliwość korzystania z zabiegu in vitro? Czy powinny być prawne ograniczenia wieku dla takich osób?

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(4)
babcia, dziecko, wieś
fot. Fotolia.pl
aktualizacja – lipiec 2016

Rządowy program refundacji leczenia in vitro został zakończony 30 czerwca 2016 roku. Trwał 3 lata. Eksperci szacowali, że około 15 tys. par w Polsce wymaga leczenia metodą in vitro, tymczasem do procedury zapłodnienia pozaustrojowego podeszło ponad 17 tys. par (dane nieoficjalne). 

78% Polaków jest zdania, że niepłodne pary nadal powinny mieć przynajmniej częściową refundację in vitro (tak wynika z badań IQS zrealizowanych na rzecz Kliniki Leczenia Niepłodności, Ginekologii i Położnictwa Bocian). Co więcej, 58% Polaków uważa, że w kraju jest za mało klinik zajmujących się leczeniem niepłodności poprzez in vitro. Szczególnie duże poparcie dla tej metody leczenia niepłodności jest w grupie osób młodych (25-34 lata) – 86%. Co więcej, 73% Polaków deklaruje, że sami zdecydowaliby się na leczenie in vitro, gdyby była to jedyna metoda, żeby mieć dziecko. Niepłodność nazywana jest plagą zdrowotną XXI wieku.

-------
Refundowany zabieg in vitro można przeprowadzić w Polsce do 40. roku życia kobiety, powyżej tej granicy in vitro dostępne jest odpłatnie. Ceny wahają się od 12 do 15 tysięcy złotych. Dla współczesnej medycyny granice wieku rozrodczego praktycznie nie istnieją, a prawo ich nie określa. Pozostawienie tej decyzji samym rodzicom i ich lekarzom nie zawsze kończy się mądrymi decyzjami. Państwo powinno mieć w tym wypadku wyraźną opinię. To często właśnie na nie spada odpowiedzialność  i opieka nad dziećmi zmarłych rodziców lub takich, którzy nie są w stanie swoich dzieci wychować sami.

Rodzice adopcyjni muszą spełniać wymogi

Przepisy dotyczące adopcji jasno określają jakie procedury muszą przejść rodzice (przygotowanie do macierzyństwa, sprawdzenie zasobów finansowych, lokalowych, karalności). Czy słusznie? Z całą pewnością tak. Potencjalny rodzic adopcyjny, dzięki tym procedurom uświadamia sobie, przed jakim stoi wyzwaniem. Ile „sprawności” (używając terminologii harcerskiej) musi zdobyć, by zostać rodzicem adopcyjnym. To wymagające i czasochłonne postępowanie. Wymogi dla rodziców zawierają opis psychologicznych i materialnych warunków, jakie powinni dzieciom zapewnić opiekunowie. W ten sposób państwo daje sobie prawo do współdecydowania, kto może podjąć się opieki nad dzieckiem. I to – ze względu na dobro dzieci – jest w porządku.

In vitro


Przepisy dotyczące in vitro nie określają  kwestii wiekowych. Wiele osób to oburza, mnie również. Dlaczego w Polsce nie ma ograniczeń wiekowych, choć w innych krajach takie ograniczenia wprowadzono?

Co nam pokazuje ta grafika?


W każdym państwie jest inaczej. Wielka Brytania, Norwegia określają nie tylko górną granicę wieku osób, które chcą skorzystać z tego zabiegu, ale również dolną (ale to jest akurat wyjątkiem). Część państw wprowadziło też zapisy dotyczące wieku przyszłego ojca np. Niemcy i Australia (50 lat). To istotne, bo – jak wynika z badań – późne ojcostwo może wiązać się z większym ryzykiem poronień i wad genetycznych. W Polsce takich regulacji niestety brak. Przepisy – jak już wspomniałam powyżej – określają tylko górną granicę wieku kobiety, ale tylko w kontekście odpłatności zabiegu.
Jedynym progiem jest wiek 40 lat u kobiety, po którym zabiegi dokonywane są odpłatnie.


Po co ograniczać in vitro wiekiem?

Może będę odosobniona w tym poglądzie, ale uważam, że natura ograniczając wiek rozrodczy całkiem nieźle to wymyśliła. Biorąc pod uwagę, że ciąża jest dla kobiety biologicznym wyzwaniem, a wychowanie dziecka to ogromny wysiłek, zarówno fizyczny, jaki i psychologiczny. Rozumiem argumenty natury medycznej ograniczające, na przykład z przyczyn późnego wieku, dostępność metody. Z pewnością nie są sprawiedliwe, nie uwzględniają tego, że każdy przypadek jest inny. Tak, to prawda. Jest to forma generalizacji.
 Ma ona zapewniać dzieciom najlepszy z możliwych czas, który mogą poświęcić im rodzice. Nie ma pewności, że tak się stanie. Wypadki się zdarzają, choroby i wiele różnych dramatycznych sytuacji. Po co zatem istnieje takie ograniczenie? Ze względu prawdopodobieństwa zapewnienia najlepszej opieki. Z tego samego powodu państwo nie oddaje do adopcji dzieci wiekowo zaawansowanym parom. To słuszne i chroniące dzieci decyzje.
 


Zobacz też: Refundacja in vitro- dla kogo?

Czas na dyskusję o wiekowym macierzyństwie


Wyobrażam sobie, pewnie dość naiwnie, że temat wieku i tak często sugerowanego egoizmu matek rodzących późno dzieci, stanowi ważny przyczynek do tego, aby rozpocząć dyskusję o etycznej stronie tej sytuacji. O tym, czy państwo, wzorem innych zachodnich, ma prawo ingerować w tak wrażliwą strefę, jaką jest wspomaganie rozrodu. Warto również zwrócić uwagę na przemilczaną zazwyczaj rolę lekarza, który wspomaga cały proces swoją wiedzą i doświadczeniem, a także podejmuje się pracy z wiekową pacjentką. Czy takie postępowanie jest etyczne? Czy chęć macierzyństwa jest ważniejsza?



Często w gronie znajomych rozmawiamy na temat późnego macierzyństwa. Mamy bardzo różne często dość odległe poglądy, co chyba odzwierciedla podział opinii w polskim społeczeństwie. Być może moja przyjaciółka ma rację, że nie mamy prawa wtrącać się w taką decyzję kobiety, a także że takich przypadków jest na tyle mało, że nie należy ich ograniczać prawem. Sugerowała mi również, że większym kłopotem są rodzice, którzy decyzję podejmują nieświadomie i nie poświęcają swoim pociechom należytej uwagi. To prawda, ale moim zdaniem nie zmniejsza to wagi problemu późnych ciąż. Mam poczucie, że ograniczenie wiekowe nie jest tylko fantazją, wynika z niego wiele nierozwikłanych aspektów moralnych i zdrowotnych późnego rodzicielstwa. I choć nie mamy gwarancji długiego życia to prawdopodobieństwo wychowania dziecka przez panią w wieku lat 70 wydają mi się dość mało realne. Na kogo spadnie wtedy odpowiedzialność za takie maluchy?



Polecamy: Znana aktorka ostro o in vitro
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?