Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

In vitro wciąż tematem tabu? Dlaczego pary mają problem przyznać się do dziecka z probówki

| 08.05.2015, aktualizacja: 14.05.2015 | 2

Mimo, coraz większej popularności stosowania metody zapłodnienia pozaustrojowego wiele par ma olbrzymie opory, by powiedzieć bliskim, że ich dziecko jest z in vitro. Dlaczego tak się dzieje? Jak i kiedy najlepiej o tym powiedzieć?

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
fot. Fotolia.pl

Czy Polacy akceptują in vitro?

Co roku w Polsce dzięki zapłodnieniu in vitro rodzi się około 5 tysięcy dzieci. Polacy z roku na rok mają coraz większą świadomość skali zjawiska problemu niepłodności, dzięki czemu inaczej niż kiedyś patrzą na metody leczenia. Badania opinii społecznej CBOS z listopada 2014 r. pokazują, że 79 proc. dorosłych Polaków popiera możliwość korzystania z procedury in vitro – ten odsetek przez ostatnie 10 lat wzrósł o 6 proc. Wbrew społecznej akceptacji temat in vitro w wielu środowiskach wciąż stanowi tabu. Podjęcie przez parę decyzji o leczeniu metodą zapłodnienia pozaustrojowego wiąże się często z koniecznością rozważenia dylematów etycznych, moralnych i religijnych.  Mity dotyczące in vitro, niewiedza wynikająca z nieznajomości wskazań do stosowania i leczenia tą metodą, a także świadomość różnic światopoglądowych budzą obawy.

Rodzice boją się krytyki, dlatego milczą

Przyszli rodzice boją się stygmatyzacji, która może dotknąć ich i dziecka. Rodzi się wówczas potrzeba uchronienia się przed krytyką i moralizowaniem. Poczucie bycia niezrozumianym i osamotnionym sprawia, że często para nie informuje bliskich o tym, że korzysta z metody in vitro.
 - Aby przeciwdziałać izolacji społecznej warto szukać wsparcia u osób, do których mamy zaufanie, które są dyskretne i potrafią wysłuchać bez dawania rad, krytykowania i minimalizowania problemu – mówi Sylwia Błach, psycholog z kliniki leczenia niepłodności InviMed w Katowicach. - Ważne jest, aby potrafiły zaakceptować nasz wybór metody leczenia i rodzicielstwa. Mogą się z nim nie zgadzać, ale i tak będą nas w tym wspierać, ponieważ kierują się naszym dobrem, a nie swoim systemem wartości i potrzebami. Jeśli jednak nie ma takich osób w danym momencie naszego życia, wówczas warto rozważyć rozmowę z psychologiemdodaje psycholog Sylwia Błach.

Polecamy: Czy dziecko z in vitro kocha się mniej?
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (2)
avatar

kamila
kamila | 2016-05-02 13:52 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja uwazam ze jak ktos nie moze a chce miec bardzo dzieci to in vitro nie jest zle a reszte wara do tego....Ja po braniu kolo 10 lat tabletek nie mialam problemu z zajsciem w ciaze zaszlam po 2 miesiacach...

Odpowiedz

monika
monika | 2015-09-27 18:55 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

O tym, że nasz synek został poczęty dzięki metodzie in-vitro wiedzą tylko moi rodzice oraz rodzice mojego męża..Powiedzieliśmy im dopiero po porodzie..Muszę przyznać, że jeśli starasz się o dziecko przez kilka lat to zaczynasz siebie obwiniać..Uważasz, że to z Tobą jest coś nie tak...Zdecydowałam się na in-vitro za namową męża i nie żałuje tej decyzji..Jednak przy obecnym nastawieniu społeczeństwa do in-vitro nie chciałabym, żeby mój synek był gorzej traktowany..

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?