Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Inseminacja, in vitro - co doradzają lekarze przy trudnościach z zajściem w ciążę

| 15.10.2015, aktualizacja: 15.10.2015 | 17

Masz kłopoty z zajściem w ciążę i nie wiesz na jaką metodę się zdecydować - inseminację czy in vitro? Sprawdź, co radzą lekarze.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
brzuch
fot. materiały prasowe
Postęp medycyny sprawił, że pary dotknięte problemem obniżonej płodności, które jeszcze kilkanaście lat temu nie miałyby szans na poczęcie dziecka, dziś mogą zostać rodzicami dzięki możliwościom, jakie dają metody wspomaganego rozrodu. Wśród powszechnie przeprowadzanych procedur znajdują się: inseminacja oraz zapłodnienie pozaustrojowe, czyli tak zwane in vitro. Czym różnią się te metody i w jakich okolicznościach przynoszą najlepsze rezultaty?

Inseminacja – na czym polega i kto może z niej skorzystać?

Istotą tego stosunkowo prostego zabiegu jest wprowadzenie do jamy macicy odpowiednio przygotowanego - „oczyszczonego” i skoncentrowanego – nasienia. Skrócenie odległości, jaką musi pokonać plemnik  partnera do komórki jajowej pacjentki zwiększa szanse na uzyskanie zapłodnienia.

Inseminacja jest zalecana, gdy:
  • kobieta doświadcza zaburzeń owulacji i nie zachodzi w ciążę mimo uprzedniego zastosowania leków stymulujących jajeczkowanie;
  • partner ma problemy z wytryskiem;
  • u pacjentki stwierdzono łagodną postać endometriozy;
  • przyczyna niepłodności pozostaje nieznana;
  • plemniki partnera są niezbyt liczne lub poruszają się za wolno, by doprowadzić do poczęcia dziecka bez wsparcia medycznego;
  • w nasieniu mężczyzny lub w śluzie szyjkowym kobiety wykazano obecność przeciwciał przeciwplemnikowych.

Jak pokazują dane statystyczne, inseminacja jest skuteczna u 10-25% kobiet w obrębie jednego cyklu. Sukces metody zależy między innymi od wieku pacjentki, parametrów nasienia jej partnera oraz od liczby pęchęrzyków jajowych po stymulacji hormonalnej, jeśli lekarz zalecił przyjmowanie leków wspomagających czynność jajników.

Liczbę inseminacji dostosowuje się indywidualnie do każdej kobiety, przy czym zabieg można powtarzać w kilku kolejnych miesiącach. Z reguły wykonuje się nie więcej niż sześć prób, choć ograniczenia liczbowe są tylko umowne.

Metoda in vitro – opcja bardziej złożona

Zapłodnienie pozaustrojowe polega na połączeniu uprzednio wyselekcjonowanego plemnika z komórką jajową w warunkach laboratoryjnych. Uzyskane zarodki dojrzewają w inkubatorze przez maksymalnie pięć dni, a ich całodobowa obserwacja na tym etapie in vitro może znacząco zwiększyć szanse pacjentki na zajście w ciążę, np. w klinikach leczenia niepłodności InviMed, stosujących technologię EmbryoVision, możliwość wybrania embrionu o najlepszej jakości zwiększa prawdopodobieństwo uzyskania ciąży o 8-12%.

Do przeniesienia (transferu) wybierane są 1-2 zarodki, które umieszcza się następnie w jamie macicy. Aby zwiększyć szanse na powodzenie zabiegu, już od chwili pobrania komórek jajowych do in vitro kobieta stosuje leki wspomagające implantację embrionów. 

Metoda in vitro uchodzi za bardziej skuteczną i jest stosowana w trudniejszych z medycznego punktu widzenia przypadkach. Wśród wskazań do zastosowania zapłodnienia pozaustrojowego wymienia się: zaawansowaną endometriozę, niedrożność jajowodów, brak owulacji, niskie parametry nasienia, brak skuteczności wcześniej wypróbowanych metod leczenia niepłodności oraz niepłodność o nieustalonej przyczynie.

Co wybierają lekarze?

Metodę leczenia niepłodności wybiera lekarz w oparciu o uzyskane informacje. O doborze procedury decydują różne względy:
  • Skuteczność inseminacji jest bardzo niska w przypadku par, które starają się o dziecko od ponad trzech lat–długie i nieudane próby poczęcia są wskazaniem do in vitro.
  • Inseminacja jest przeciwwskazana  w przypadku niedrożności jajowodów lub bardzo niskich parametrów nasienia.
  • Stymulacja hormonalna jajników przy inseminacji powinna być minimalna, by zredukować ryzyko ciąży mnogiej. W przypadku in vitro lekarze dążą do uzyskania większej liczby komórek jajowych ponieważ zwiększa to szanse na powodzenie leczenia.

Wbrew obiegowej opinii, inseminacja nie jest alternatywą dla in vitro – ani odwrotnie. Obie metody stosuje się w ściśle określonych okolicznościach, a ich wybór zależy od konkretnego przypadku i podyktowany jest wskazaniami medycznymi.
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (17)
avatar

karolina
karolina | 2016-09-30 21:26 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Obecnie jestem po wstępnej konsultacji w Invimedzie, dostaliśmy szereg badań z mężem do zrobienia. A potem zobaczymy, pewnie długie ustawianie hormonów i dopiero wtedy możemy myśleć o kolejnych krokach ech...

Odpowiedz

ania
ania | 2016-05-21 09:31 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Dobry artykul

Odpowiedz

ona
ona | 2015-12-22 20:41 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

My też trafiliśmy do invimedu po 5 latach starań,no i się udało za drugim podejściem inseminacja :-), dr.ZIÓŁKOWSKA super babka.I mamy synka nasze kochane szczęście!

Odpowiedz

mona
mona | 2015-12-17 19:34 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Spora część ginekologów z przychodni ma jeszcze dość (w niektórych przypadkach bardzo) staromodne podejście. Na wszystko chcą wypisywać jeden lek, jeśli napomkniesz, że chcesz mieć wykonane jakieś badanie do tylko odburkną coś niemiłego. W in-vimedzie nie spotkałam się z takim traktowaniem. Lekarze są profesjonalni, zlecają szereg badań, żeby dopasować odpowiednią metodę. Zostałam mamą przy swojej pierwszej próbie in-vitro.

Odpowiedz

alutka
alutka | 2015-12-17 19:29 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

@mummy to be, my również trafiliśmy do in-vimedu. Niestety zajęło nam to więcej czasu, bo przez kilka lat korzystałam z usług ginekologów z przychodni, potem prywatnych. Jedno wielke rozczarowanie. Dopiero w in-vimedzie byłam odpowiednio traktowana. Otrzymałam odpowiedzi na pytania oraz co najważniejsze udało mi się zostać mamą. Na swoim przykładzie mogę powiedzieć, że nie warto przez lata męczyć się z innymi lekarzami, lepiej wcześniej wybrać się do kliniki.

Odpowiedz

mummy to be
mummy to be | 2015-11-30 16:19 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

My do invimedu trafilismy po 2 latach starań bez pomocy medycznej i roku u zwykłego gina w przychodni, ale w końcu pan rozłożył ręce i powiedział, że on już pomysłów nie ma, badania w porządku, niby wszystko ok, a ciąży nie było. Niepłodność idoipatyczna. Tak naprawdę do dzisiaj nie wiemy o co chodzi, na szczęście jedno maleństwo dzięki in vitro już jest w drodze :)

Odpowiedz

elcia
elcia | 2015-11-29 14:58 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

ja zniechęciłam się do ginekologów ze zwykłych przychodni. Na wszystko mają jedną receptę. My zwróciliśmy się od razu do kliniku (invimed) i pomogli nam.

Odpowiedz

aneta
aneta | 2015-11-29 14:49 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Niestety, ale żyjemy w taki sposób, że problem niepłodności będzie dotykał coraz więcej par. Dla mnie chodzenie do ginekologów z nfz to strata czasu, nie chcą zdiagnozować schorzeń (np. pcos), które mają ogromny wpływ na problemy z zajściem w ciążę. W klinice przeprowadzane są badanie, podejście do pacjenta jest profesjonalne. Przynajmniej ja tego doświadczyłam w invimedzie.

Odpowiedz

Kasia94
Kasia94 | 2015-10-18 20:03 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

nie wiedziałam, myslałam, że te dwie metody to jedna :D się człowiek całe życie uczy...

Odpowiedz

Mika
Mika | 2015-10-16 19:50 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

nie wiem czy ginekolodzy tacy prosto z nfztu by wiedzieli co robić... chyba lepiej od razu iść do kliniki niż chodzić od lekarza do lekarza :)

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?