Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

5 kroków do białego uśmiechu

| 09.09.2008, aktualizacja: 25.03.2016 | 0

Nie ma nic piękniejszego niż uśmiech dziecka. Przeczytaj, co możesz zrobić, by patrzeć na niego bez wyrzutów sumienia. Zadbaj o zęby malca jak najwcześniej.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(0)
6304856-683x1024.jpg
Zdrowe i białe ząbki to po części zasługa genetycznego spadku po rodzicach, jednak można go roztrwonić już we wczesnym dzieciństwie. Dlatego jeszcze zanim maluch powita pierwszy stały ząb, czeka go wiele ciekawych przygód: łaskotanie dziąseł gazikiem, wiwaty na cześć pierwszego mleczaka, zabawa w przeganianie bakterii i spotkania z przemiłym panem stomatologiem. A to wszystko po to, by twój malec uśmiechał się od ucha do ucha, pokazując łańcuszek zdrowych i pięknych, a do tego białych ząbków.

Krok pierwszy - czyść maluchowi dziąsła

Codziennie, by oczyścić je z resztek pokarmu. Używaj do tego wyjałowionych kawałków gazy nawiniętych na palec i zwilżonych w przegotowanej wodzie lub naparze z rumianku. Najlepiej rób to zawsze po karmieniu piersią lub mlekiem z butelki.

Krok drugi - myj pierwsze mleczaki

Nie czekaj na wszystkie ząbki – im wcześniej zaczniecie, tym mniej będzie problemów, bo przyzwyczaisz dziecko do tego codziennego rytuału. Każdy nowy ząbek czyść delikatnie, ale konsekwentnie miękką szczoteczką odpowiednich rozmiarów, z włosiem ze sztucznego tworzywa. Najlepiej myć dziecku zęby po każdym posiłku, a przynajmniej dwa razy dziennie (po śniadaniu i szczególnie po kolacji). Od początku stosowania szczoteczki możesz używać pasty dla dzieci z fluorem, ponieważ ten składnik jest w niej w odpowiedniej dawce. Jedynie w regionach, gdzie stężenie fluoru w wodzie pitnej jest wysokie (można to sprawdzić w wojewódzkich stacjach sanepidu), należy używać past bez fluoru, dopóki szkrab nie nauczy się płukania i wypluwania. Wcieraj we włosie szczoteczki odrobinę pasty dla dzieci (wystarczy kuleczka wielkości groszku). Żeby szczotkowanie było skuteczne, powinno trwać co najmniej dwie minuty. Na koniec płukanie ust wodą. Maluch do końca przedszkola nie potrafi sam dobrze umyć zębów – trzeba mu w tym pomagać!

Krok trzeci - nie dawaj mu przekąsek

Podczas jedzenia i przez co najmniej dwadzieścia minut po nim zęby są atakowane przez kwasy, które wytwarzają bakterie odżywiające się cukrami. Kwas rozpuszcza szkliwo i niszczy zęby. Dlatego też wszelkie przekąski między posiłkami rujnują uzębienie dzieci. Stałe podjadanie i popijanie słodkich napojów lub soków powoduje, że szkliwo się uszkadza i pojawia się próchnica.
Słodycze lepiej ograniczyć i podawać jednorazowo, np. po obiedzie. Po ich spożyciu trzeba starannie wyszczotkować dziecku zęby. A po owocach i sokach – zawsze wypłukać intensywnie usta wodą. Jeśli między posiłkami jest przerwa, ślina może rozcieńczyć kwasy i zobojętnić je. Dlatego między posiłkami lepiej pić czystą wodę. Połowa sukcesu w zapobieganiu próchnicy to zasypianie z czystymi zębami. Przypilnuj, aby twój smyk nie zasypiał z piersią ani z butelką w buzi – to przyczyna tzw. próchnicy butelkowej.

Krok czwarty - wybierzcie się do dentysty

Pierwsze ząbki twojego smyka powinien zobaczyć stomatolog dziecięcy, czyli pedodonta. Najpóźniej wybierzcie się do niego w 18. miesiącu i odwiedzajcie regularnie co trzy miesiące. Specjalista sprawdzi, czy maluch nie ma próchnicy i czy jego zgryz kształtuje się prawidłowo. Pamiętaj, by odpowiednio przygotować malca. Nie strasz go i nie uprzedzaj, że będzie musiał być dzielny – to sugeruje, że czeka go coś nieprzyjemnego, a przecież wcale nie musi tak być. W wielu przychodniach dla dzieci czekają go wesołe zabawy: w ryczącego lwa albo połykanie świetlnych zajączków. Przy okazji mycia zębów bacznie obserwuj uzębienie smyka, czy nie pojawiły się na nim przebarwienia albo plamy – to może być zwiastun niebezpiecznej wczesnej próchnicy. Jest groźna, bo postępuje bardzo szybko i wymaga pilnego leczenia.

Krok piąty - zabezpiecz ząbki

Zdrowemu dziecku oprócz pasty z fluorem nie trzeba podawać preparatów z tym składnikiem. O wiele ważniejsze jest systematyczne mycie zębów. Można też zabezpieczyć je przed ekspansją próchnicy. Służy temu lakierowanie – czyli malowanie ząbków bezbarwnym lakierem zawierającym fluor, i lakowanie – czyli wypełnianie bruzd i szczelin zębów trzonowych specjalnym lakiem, dzięki czemu nie gromadzą się w nich resztki jedzenia.

Czy wiesz, że...

Próchnicę ma prawie 70 proc. trzylatków! Aby maluszek miał zdrowe zęby, dbaj o nie od początku. Nie przesadzaj też z czułościami. Całując szkraba w usta, możesz sprezentować mu spory pakiet bakterii. Podobnie, gdy oblizujesz smoczek.

Konsultacja: dr n. med. Adam Goliński, specjalista stomatologii dziecięcej
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?