Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Jak karmić dziecko, gdy skończy rok?

| 28.12.2006, aktualizacja: 01.04.2016 | 0

Teraz kształtuje się smak i nawyki żywieniowe Twojego dziecka. Dlatego bardzo ważne jest, by dieta była urozmaicona i dostosowana wieku.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(2)
dziecko, karmienie, jedzenie, karmienie dziecka, posiłek
fot. Fotolia
Okres pomiędzy pierwszym a trzecim rokiem życia jest dla dziecka bardzo ważny. Aby rozwijało się prawidłowo, rosło i miało siłę zdobywać świat, w jego diecie nie może zabraknąć odpowiedniej ilości kalorii, witamin i mikroelementów.

Od tego, co Twój malec je mając rok, dwa czy trzy, w dużym stopniu będzie zależeć jego dieta w przyszłości. W tym to bowiem okresie kształtuje się gust, smak, upodobanie do niektórych potraw oraz nawyki żywieniowe. Dlatego bardzo ważne jest, by dieta była urozmaicona i dostosowana do poziomu rozwoju dziecka. Jednocześnie jest to okres bardzo trudny dla rodziców, bowiem dziecko nie jest nastawione na jedzenie. Zaczyna chodzić, mówić, interesuje go świat wokół. Nic dziwnego, że tak monotonna czynność jak jedzenie nie leży w sferze jego zainteresowań, zwłaszcza jeżeli trzy razy dziennie proponuje mu się tę samą kaszkę z owocami, kleik lub szaroburą zupkę ze słoiczka. Malec będzie tak długo wiercił się przy stole, aż dopnie swego – albo dasz mu spokój z jedzeniem i pozwolisz się bawić nowym zestawem klocków, albo – chcąc go przekupić – zaczniesz go zabawiać książeczkami lub opowiadaniem bajek, by przełknął jeszcze jeden kęs.

Dieta urozmaicona

W tym właśnie okresie często zaczynają się problemy żywieniowe – mówi dr Halina Weker, kierownik Zakładu Żywienia w Instytucie Matki i Dziecka w Warszawie. – Część dzieci nie przywiązuje wagi do jedzenia, je niechętnie, ma odmienne od rodziców zdanie na temat różnych potraw i wielkości porcji. Jednocześnie jest to okres kształtowania się osobowości dziecka, którego ulubionym słowem jest „nie”. Rodzice powinni być wówczas cierpliwi i tolerancyjni. Opanowanie dziecka pod względem żywienia wymaga całej strategii postępowania. Ważne są stałe pory posiłków, urozmaicona dieta, spożywanie posiłków przy stole, który to od początku powinien konsolidować rodzinę.

Niejadek z... nadwagą!

Są też dzieci, które jedzą wszystko, co im tylko wpadnie w rękę, i to w każdej ilości. Kotlet schabowy nie poleży spokojnie na talerzu taty, w buzi maluszka znikną szybko frytki popite pomarańczowym sokiem. Rodzice zazwyczaj z tego bardzo się cieszą, wychwalając malca: „Ma niecałe półtora roku, a już je wszystko to, co dorośli, podczas gdy starsze o dwa miesiące dziecko koleżanki toleruje tylko kaszki i zupki ze słoiczka”. Dobry apetyt dziecka to rzeczywiście powód do radości. Ważne jest jednak, by w tym tak ważnym dla dziecka okresie życia uporządkować sposób odżywiania się, by u malca nie utrwaliły się niewłaściwe nawyki żywieniowe.
– Do naszej poradni dietetycznej trafiają dzieci z różnymi problemami, między innymi ze zdiagnozowana nadwagą – opowiada dr Weker. – Tymczasem ich rodzice twierdzą, że te dzieci nic nie jedzą, najwyżej jedną, dwie łyżeczki. A potem z zanotowanego jadłospisu wynika, że one tak naprawdę jedzą co godzinę; są po prostu maltretowane jedzeniem, ciągle się im coś podsuwa: a to ciastko, a to jabłuszko, a to kawałeczek banana czy serek. I potem rzeczywiście w porze obiadu nie mają apetytu. A skoro obiad nie został zjedzony, to rodzice uważają, że malec powinien zjeść „wzmocniony” podwieczorek. I tak mamy "niejadka" z... nadwagą!
Ważne jest, by w tym okresie zapanować nad częstotliwością podawania posiłków. Dziecko nie powinno bez przerwy czegoś pogryzać, bo nigdy nie odczuje głodu, a nasz pracowicie przygotowany obiadek zostanie nietknięty. Powinniśmy się starać, by maluch w ciągu dnia zjadł trzy większe posiłki – śniadanie, obiad i kolację oraz jeden, ewentualnie dwa, w zależności od łaknienia, posiłki mniejsze, czyli drugie śniadanie i podwieczorek.

Gryzę, żuję, siekam...

Często wystarczającą metodą zachęcenia maluszka do lepszego jedzenia jest zróżnicowanie diety dziecka. Dziecko w tym wieku chce poznawać cały świat, również świat smaków. Nie zainteresuje go już zmiksowana na jednolitą masę zupka, ale może popróbuje pulpecików z mięska polanych pomidorowym sosem i buraczków z ziemniakami purée, zwłaszcza jeżeli to wszystko zostanie posypane drobno posiekaną zieloną pietruszką i podane na liściu sałaty. Jako przekąskę maluch być może chętnie zje jabłuszko lub gotowaną marchewkę, podane prosto do rączki, lub płatki kukurydziane – wprost z kolorowego talerzyka. Samodzielne jedzenie sprawia dziecku po prostu przyjemność i jest traktowane jako nowe doświadczenie czy wyzwanie. Na poprawę apetytu często wpływa też ofiarowanie dziecku kolorowego talerzyka i podanie do rączki łyżeczki lub widelczyka. Będzie zachwycone, mogąc jedzenie mieszać, nabierać na łyżeczkę czy nadziewać na widelczyk kawałeczki gotowanego mięska. Oczywiście, porządnie się przy tym umorusa, stół i kuchnia zostaną uczerwienione buraczkami, a jajko na miękko może zostać „zaatakowane” wraz ze skorupką. Ale cóż znaczą wszystkie te kłopoty wobec spałaszowanego ze smakiem posiłku!

Co by tu zjeść?

Dieta dla dzieci w wieku 1-3 lata nazywana jest przez pediatrów przejściową. Stanowi ona bowiem rzeczywiście przejście od diety niemowlaka do lekkostrawnej diety człowieka dorosłego. Tak więc, nie rezygnując z produktów przygotowanych specjalnie z myślą o najmłodszych dzieciach, takich jak mleko modyfikowane, witaminizowane kaszki i kleiki, gęste soki przecierowe typu bobo-frut, można i należy wprowadzać coraz więcej produktów z diety dorosłego.
Ser i jogurty może jeść już jedenastomiesięczny brzdąc, jeśli nie jest uczulony na produkty mleczne, a pod koniec drugiego roku życia można już mu wprowadzać pełnotłuste mleko krowie. Dziecko może pić kakao, jeść całe jajko, żółty ser, mięso, ryby, wszystkie owoce i warzywa. Oczywiście, nowe potrawy należy wprowadzać stopniowo, zwracając uwagę na reakcje malucha. Może on jeść już właściwie wszystko z lekkostrawnej diety człowieka dorosłego. Zdecydowanie unikać należałoby jedynie potraw tłustych, smażonych, dań pikantnych, mocno solonych, ciężkostrawnych konserw, tłustych kiełbas.

Najlepsze – domowe

Posiłki najlepiej przygotowywać w domu, raczej nie proponować dziecku frytek, pizzy czy hamburgera. Dobrze by też było, by nasza mała pociecha nie była faszerowana przeróżnymi substancjami dodawanymi do żywności. Chodzi tu o wszelkiego rodzaju stabilizatory, konserwanty, środki spulchniające itp. Warto więc zawsze przed zakupieniem produktu dla malca zapoznać się z informacjami producenta.
Jeżeli dziecko na podwieczorek lubi schrupać „coś słodkiego”, to lepiej dla jego zdrowia będzie, gdy mama upiecze ciasto drożdżowe czy biszkoptowe niż kupi gotowe ciasteczka w sklepie (zwłaszcza gdy są do nich dodawane konserwanty czy tłuszcz cukierniczy). Jeżeli podajemy dziecku jogurt, to lepszy od owocowego będzie naturalny, gdyż nie zawiera cukru i substancji dodatkowych. Możemy do niego sami dodać utarte jabłko, plasterki banana czy rodzynki. Do kanapki lepiej dodać plasterek upieczonego mięsa z indyka niż szynkę czy parówkę. Do mleka zamiast czekoladowych kuleczek lepiej dodać kukurydziane płatki lub witaminizowaną kaszkę z owocami.
Dieta maluszka powinna opierać się na żywności wysokiej jakości. Jeżeli mamy taką możliwość, to warto zadbać, by marchewka czy pomidor pochodziły z upraw ekologicznych. Jeżeli jednak jesteśmy zdani na to, co mamy na pobliskim targu, to po prostu grubo obierajmy owoce i warzywa. To prawda, że witaminy gromadzą się przede wszystkim pod skórką, ale azotany i środki konserwujące też!

A ja nie chcę i już!

Warto uszanować apetyt i gust maluszka. Jeżeli odwraca głowę na widok kaszki, lepiej nie dawać mu jej przez kilka dni. Jeżeli nie lubi mleka, to może rozsmakuje się w kakao czy kawie zbożowej. Jeżeli ucieka na widok buraczków, może zasmakuje mu brukselka. Każdy z nas ma swoje upodobania kulinarne, również dziecko ma swoje preferencje.
Zdarzają się jednak i takie dzieci, które świata nie widzą poza pomidorową z makaronem. Co wówczas? Pozostaje liczyć, że ulubiona potrawa po kilku dniach jednak się znudzi, a da o sobie znać głód nowych smaków i malec rzuci się na kaszę gryczaną z jajkiem sadzonym i szczypiorkiem. Warto też zadbać, by posiłki dla dziecka były nie tylko smaczne, ale i estetycznie podane, by jadło się je nie tylko buzią, ale i... oczami!

Idealne śniadanie

Śniadanko Puchatka
  • 2 łyżki płatków owsianych,
  • 1 jabłko,
  • 3 łyżki jogurtu,
  • 1 łyżeczka zmielonych ziaren słonecznika,
  • rodzynki,
  • łyżeczka miodu, łyżeczka serka homogenizowanego,
  • płatki kukurydziane.
Płatki owsiane namocz wieczorem w 0,5 szklanki wody. Rano podgrzej, dodaj rodzynki, jogurt, słonecznik, utarte jabłko. Można osłodzić miodem. Włóż masę do salaterki, posyp płatkami kukurydzianymi, ozdób łyżeczką serka homogenizowanego i owocami.

Twarożek Gąski Balbinki
  • 10 dag twarogu,
  • pomidor,
  • 1 zielony ogórek,
  • kilka rzodkiewek,
  • szczypiorek, sałata,
  • 2 łyżki śmietany,
  • szczypta soli.
Pokrój warzywa w drobną kostkę, szczypiorek posiekaj. Twarożek rozetrzyj na gładką masę, dodaj śmietanę i warzywa. Podawaj do chleba.

Kaszka Łasuszka
  • 4 łyżki kaszy kukurydzianej,
  • jabłko, rodzynki,
  • 1 łyżeczka masła, jagody.
Kaszę kukurydzianą ugotuj na wodzie. Starte jabłuszko upraż w małym rondelku, dodaj masło i rodzynki, połącz z kaszą. Przełóż do salaterki. Osłódź do smaku. Wierzch udekoruj jagodami, truskawkami, malinami, kawałkami banana i pomarańczy. Podawaj z mlekiem lub jogurtem.

Czas na obiad...

Kurczak z jabłuszkiem
  • pierś z kurczaka,
  • 50 g szpinaku,
  • kwaśne jabłka,
  • oliwa z oliwek,
  • szczypta soli i pieprzu.
Szpinak umyj, włóż na minutę do wrzącej wody, odsącz. Natnij w połowie pierś kurczaka, posyp solą i pieprzem. W każde nacięcie włóż małą wiązkę szpinaku, zawiń pierś w rulonik, przebij drewnianym patyczkiem. Ułóż na naoliwionej blasze razem z pokrojonym w kostki jabłkiem. Na 15 minut wstaw do piekarnika w temperaturze 170 stopni C.

Zupa-krem z brukselki
  • 20 dag brukselki,
  • 10 dag warzyw mieszanych (marchew, seler, pietruszka, por),
  • 1 łyżeczka masła,
  • 1 łyżeczka mąki,
  • 5 dag śmietanki,
  • 1 jajko.
Ugotuj wywar z warzyw (ewentualnie z mięsa i warzyw). Wyjmij warzywa (możesz je zużyć do przygotowania sałatki jarzynowej). Brukselkę ugotuj do miękkości na gotowym wywarze, następnie przetrzyj przez sito. Z tłuszczu i mąki przygotuj zasmażkę, rozprowadź wywarem, zagotuj. Wymieszaj z przetartą brukselką. Żółtko rozbij ze śmietanką, dodaj do brukselki, zagotuj. Podawaj z grzankami.

...i na kolację

Ryżowy pagórek
  • pół szklanki ryżu,
  • marchewka,
  • pietruszka wraz z natką,
  • pomidor,
  • kiszony ogórek,
  • jogurt naturalny,
  • jajko ugotowane na twardo.
Ugotuj ryż, a osobno pokrojoną drobno marchewkę i pietruszkę. Pomidor pokrój na cząstki, ogórek w plasterki, jajko na cząstki. Ułóż „ryżowy pagórek”, przybierając go jarzynami, jajkiem, jogurtem. Posyp drobno posiekaną natką.

Budyń z kalafiora
  • kalafior,
  • 4 dag kaszy manny,
  • 1 łyżeczka masła,
  • 3 jajka,
  • 2 dag tartej bułki,
  • masło do smarowania formy,
  • szczypta soli.
Kalafior ugotuj w ocukrzonej i osolonej wodzie. Posmaruj formę budyniową masłem, posyp tartą bułką. Masło utrzyj, dodając kolejno żółtka. Ubij pianę, dodaj do masy jajecznej. Kalafior podziel na małe różyczki, dodaj do masy. Dosyp kaszę mannę, osól. Włóż wszystko do formy budyniowej, gotuj na parze około 0,5 godziny.
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?