Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

4 kroki do udanego seksu po porodzie

| 30.09.2016, aktualizacja: 30.09.2016 | 0

Seks po porodzie może być udany i dostarczać wiele przyjemności, jeśli będziecie pamiętać o tych 4 rzeczach!

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
udany seks po porodzie
fot. Fotolia
W połogu nawet nie myślisz o seksie, choć może się zdarzyć z niepokojem czekasz na koniec przepisowych 6 tygodni abstynencji, bo boisz się, jak to będzie kochać się po raz pierwszy od porodu. Czy coś się zmieni? Czy będzie bolało? Czy doznania będą inne? Takie obawy są naturalne, przeżywa je każda mama po porodzie. 

W końcu nadchodzi ten pierwszy seks po porodzie i wrażenia są różne. Niektóre kobiety od razu wracają do czerpania radości ze zbliżenia, inne odczuwają dyskomfort, jeszcze inne nie odczuwają pożądania. Spadek libido po porodzie nie jest niczym niezwykłym, spowodowany jest przez hormony, zmęczenie, zaabsorbowanie nową życiową rolą – byciem matką i opieką nad niemowlęciem. Nie oznacza to jednak, że kiedy zostajecie rodzicami, musicie przestać cieszyć się seksem! Przeczytaj, co zrobić, żeby mieć udany seks po porodzie: 

Udany seks po porodzie: nie zapominajcie o hormonach

Hormony po ciąży potrzebują czasu na ustabilizowanie się. W tym okresie twój organizm produkuje dużo oksytocyny, zwanej hormonem szczęścia. Oksytocyna wytwarza się też podczas karmienia piersią. Dzięki temu hormonowi potrzebujesz bliskości, czułości, masz ochotę się przytulać. Jednak oksytocyna nie współpracuje dobrze z innym hormonem: testosteronem. Po porodzie twój organizm wytwarza mniej testosteronu, co sprawia, że masz mniejszą ochotę na seks.

Dr Laura Berman, seksuolożka, udzielając rad dotyczących udanego seksu czytelniczkom "Us Magazine", zauważyła jeszcze jedną ważną rzecz: dotyczy to też mężczyzn! Kiedy zostają ojcami, w ich organizmach także zwiększa się produkcja oksytocyny, a zmniejsza poziom testosteronu. I im bardziej zaangażowanym ojcem jest twój mąż, tym mniej testosteronu produkuje. Nie szukaj więc winy w sobie za jego mniejsze pożądanie w okresie po porodzie!

Udany seks po porodzie: bądźcie realistami

Pierwsze zbliżenie po porodzie to ważne przeżycie dla was obojga. Nie wyobrażajcie sobie namiętności jak z filmów i uniesień, jakich nie doznawaliście do tej pory. Najprawdopodobniej będzie inaczej: możesz doświadczać suchości pochwy, możesz być wciąż obolała, przestraszona, ostrożna. Możesz mieć mniejszą ochotę na seks. On też może czuć się onieśmielony i może mieć obawy, czy stosunek nie sprawi ci bólu. Bądźcie dla siebie łagodni i czuli. To nie jest moment na dziki seks, ale na okazywanie sobie miłości i czułości.

Udany seks po porodzie? Bądźcie elastyczni

Aby powrót do seksu po porodzie był udany, nie oczekujcie perfekcji w każdej dziedzinie życia. Bądźcie elastyczni, wybierajcie rzeczy ważniejsze i odpuszczajcie te mniej ważne. W tym okresie jesteś zmęczona, twój mąż zapewne też. Mniej sypiacie, hormony nie sprzyjają libido, dziecko wymaga prawie 100 proc. uwagi. Zamiast sprzątać lub gotować, kiedy niemowlak zaśnie, spędzajcie czas razem. Przytulcie się do siebie, zamówcie jedzenie z dostawą do domu. Szukajcie okazji do spędzania czasu razem i robienia miłych rzeczy dla siebie nawzajem. W takiej atmosferze ochota (i sprzyjające warunki!) na seks będą pojawiać się częściej.

Rozmawiajcie o seksie

Najgorszym wrogiem udanego seksu po porodzie jest zamknięcie się w sobie i nie rozmawianie o swoich obawach, oczekiwaniach i uczuciach. Jak w każdej innej sferze w związku, tak i w przypadku seksu po narodzinach dziecka, kluczem do sukcesu jest dobra komunikacja między partnerami. Powiedz mu, jeśli się boisz lub jesteś zbyt zmęczona. Zaakceptuj to, że i on może się bać. Bądźcie dla siebie wsparciem. Szukajcie okazji do kontaktu fizycznego także w małych gestach: całusie, przytuleniu się, czy pogłaskaniu po włosach. Czułość to dobra gra wstępna i preludium do udanego seksu.

Zobacz też:
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?