Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Jak można było porzucić 2-latka i ratować samego siebie?

| 01.06.2016, aktualizacja: 02.06.2016 | 0

Ojciec roku? Na pewno nie! Uciekając przed policją, zapomniał o własnym dziecku!

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
dziecko porzucone w aucie
fot. Fotolia
Możemy wiele zrozumieć, jeżeli chodzi o dziwne zachowania w obliczu niespotykanych zdarzeń. Ludzie różnie reagują w obliczu zagrożenia, trudno ich czasem winić, że nie potrafią sprostać trudnym zadaniom. Gdy jednak rodzic zapomina o własnym dziecku, tylko po to, by uniknąć nieprzyjemności, niestety musi zmierzyć się z falą krytyki.

Zapomniał o dziecku

Policja w miejscowości Płonka, postanowiła zatrzymać mężczyznę, kierującego z nadmierną prędkością. Citroen osiągnął prędkość 85 km/h, więc policjant nakazał kierowcy zatrzymać się na poboczu. Ku zdziwieniu funkcjonariusza, mężczyzna  zaczął uciekać. Policja ruszyła w pogoń, najpierw drogą asfaltową, a potem szutrową. W pewnym momencie kierowca zatrzymał pojazd i zaczął uciekać pieszo. 

Ku ogromnemu zdziwieniu policjantów okazało się, że mężczyzna pozostawił w aucie... małe dziecko. Czyżby o nim zapomniał zaaferowany pościgiem? A może uznał, że on sam jest znacznie ważniejszy, niż 2-latek?

Policji na szczęście szybko udało się ustalić, że uciekający mężczyzna jest ojcem dziecka, które pozostawało pod jego opieką w czasie, gdy matka pracowała na polu. Dziecko zostało odebrane z komisariatu przez ciotkę i pozostało pod jej opieką do czasu, aż matka wróci do domu.

Skrucha po czasie

Mężczyzna postanowił sam zgłosić się na policję, dopiero o godz. 21. Po zbadaniu alkomatem okazało się,  że był trzeźwy, a uciekał, ponieważ kierował autem bez posiadania prawa jazdy, które zostało mu odebrane wcześniej za jazdę po alkoholu. 

Trudno zrozumieć, dlaczego  dorosły mężczyzna chcąc uchronić się przed nieuniknioną karą, porzucił własne dziecko. Czy naprawdę uważał,  że policja znająca numery rejestracji jego samochodu, nie dotrze do właściciela? Nie można nazwać zachowania tego mężczyzny inaczej, niż głupotą. Na pewno może być określany jako przykład "anty"taty!

Przeczytaj także: Po co dziecku ojciec? Wyjaśnia psycholog Jarek Żyliński
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?