Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Przegrało i nie płacze? To jest możliwe!

| 18.01.2012, aktualizacja: 06.12.2013 | 2
separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(3)
dziecko, szachy, gry planszowe
fot. Panthermedia
Przyjemne popołudnie przy grze planszowej zamienia się w koszmar, bo twoje dziecko przegrało. Co robić, by osłodzić porażkę?
Gra w grzybobranie, chińczyka czy warcaby powinna zaczynać się i kończyć przyjemnie. Ale jeśli maluch radośnie piszczy, gdy wygrywa, a przegraną przyjmuje z płaczem, obrażaniem się, rzucaniem pionkami i deklaracjami, że już więcej grać nie będzie, pora coś zmienić. Gry wywołują silne emocje – podekscytowanie rywalizacją, zadowolenie, że można miło spędzić czas z rodzicami, radość ze zwycięstwa. Ale na rozdzierającą rozpacz i awantury z powodu przegranej nie powinno być miejsca – ani przy planszy, ani w innych podobnych sytuacjach.

Chowamy planszówki
Wcale nie. Dzięki grom dzieci uczą się, jak radzić sobie ze stresem, frustracją, zawodem i złością wywołaną porażką. Uczą się przegrywać, ale też wygrywać z klasą, szanować przeciwnika, który okazał się słabszy – takie kompetencje mogą bardzo pomóc w przyszłej życiowej karierze. Jeśli malucha umiejętnie i łagodnie wprowadzisz w świat rywalizacji, lepiej poradzi sobie wśród rówieśników, a w przyszłości w pracy.

Mały perfekcjonista
Ktoś musi przegrać, aby ktoś mógł wygrać – nie wszystkie dzieci o tym wiedzą. Przegrywanie może sprawiać większy kłopot tym bardziej wrażliwym i mniej odpornym na stres. Jednak największe problemy z oswojeniem przegranej miewają mali perfekcjoniści. Wszystko chcą robić bezbłędnie, obawiają się niepowodzenia, które obnaża słabości i pokazuje, że nie ze wszystkim sobie radzą. Lęk przed porażką może ujawnić się u nich także podczas innych zadań związanych z rywalizacją – zajęć sportowych, konkursów, z którymi zetkną się w przedszkolu, a potem także w szkole.

Nie wierzę w siebie
Są maluchy, które rezygnują z gry od razu, gdy inne pionki wyprzedzają jego. Są też spryciarze, którzy dla wygranej zrobią wszystko – rzucą kostką tak, by mama nie widziała jedynki, która wypadła zamiast szóstki, lub przesuną pionek za daleko. Częstym powodem takich zachowań jest niska samoocena. Dziecko myśli, że przegrywając, zawiedzie rodziców. Czuje, że pokładają w nim duże nadzieje, i boi się, że im nie sprosta. Woli w trakcie gry zrezygnować, niż zmierzyć się z przegraną. Jeszcze nie wie, że porażka to dla niego informacja zwrotna, z której należy wyciągnąć wniosek, że tym razem ktoś inny był lepszy niż ono. W przyszłości takie podejście pozwoli mu właściwie oceniać własne sukcesy i niepowodzenia, np. nie traktować oblanego egzaminu w kategoriach nieszczęścia, tylko jako informację, że jeszcze trzeba się pouczyć, bo to, co wie, nie wystarczy, aby iść dalej.

Zasady Fair play
W wielu grach planszowych wygrana zależy od losu – dziecko w końcu to sobie uświadomi. Pomożesz mu tłumacząc, że raz się przegrywa, raz wygrywa, ale też gdy będzie patrzył, jak sama znosisz porażkę, obserwował, że bawisz się dobrze bez względu na wynik. Gdy przegrasz, pogratuluj zwycięzcy, uściśnij jego rękę i pochwal – to dla malucha przykład, jak ma zachowywać się pokonany. Wspieraj go w grze, ale do niczego nie zmuszaj. Jeśli dziecko zraziło się do grania, nie przegrywaj specjalnie. Spróbuj na początku zmienić zasadę: dziś wygrywa ten, kto dojdzie do mety ostatni, albo przegrany otrzymuje nagrodę – maluch dowie się, że wygrana i przegrana to pojęcia względne. Ale nie zmieniaj zasad w trakcie gry, aby wiedział, że ich przestrzeganie jest równie ważne jak dobra zabawa. 


Konsultacja: dr Aleksandra Jasielska, psycholog z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (2)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?