Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

7 kroków do samodzielnego zasypiania

| 15.06.2011, aktualizacja: 06.03.2014 | 10
separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(4)
dziecko, sen
fot. Panthermedia
Marzysz o tym, by dziecko przeniosło się z waszego małżeńskiego łóżka do swojego? Oto plan przeprowadzki malucha pod własną kołderkę.

Dziecko od urodzenia śpi z wami, bo na początku tak było łatwiej karmić je piersią i utulić, kiedy się w nocy przebudziło. Jednak z czasem wszystkim zrobiło się niewygodnie, bo ruchliwy malec wierci się i kopie przez sen. Po wielu nieprzespanych nocach jesteś tak zmęczona i rozdrażniona, że zaczynasz się poważnie zastanawiać nad przeniesieniem smyka do własnego łóżeczka. Nie rób jednak tego, dopóki oboje nie jesteście na taką zmianę gotowi. Gdy masz wątpliwości, postępujesz niekonsekwentnie. A wtedy męczysz i siebie, i malucha. Pamiętaj też, że niespokojne, wrażliwe dziecko potrzebuje więcej czasu, cierpliwości i serdeczności, by oswoić się z zasypianiem we własnym łóżeczku. Ale dzięki naszemu planowi to się uda!

Przytulny pokoik ułatwi dziecku zasypianie

Przed pierwszymi urodzinami maluszka lepiej ustawcie jego łóżeczko w waszej sypialni. Osobny pokój to dobre rozwiązanie dla co najmniej rocznego dziecka, który zdecydowanie rzadziej się budzi. Wybierz różne przedmioty, które twój szkrab skojarzy ze spaniem (np. ciepłą kołderkę, nocną lampkę), a potem przygotuj coś zupełnie nowego, co od tej pory będzie mu zawsze towarzyszyło podczas zasypiania i gdy się obudzi. Może to być np. przytulanka, kolorowa poduszeczka lub kocyk.

Jak nauczyć dziecko samodzielnego zasypiania?

Połóż malca do łóżeczka. Ułóż obok niego nową przytulankę, kocyk lub poduszkę – to, co od tej pory będzie towarzyszyło maluchowi każdej nocy. Gdy dziecko od razu siada lub wstaje, pozwól mu na to. Przygotuj się też na gwałtowny sprzeciw. Dziecko na pewno nie zamierza zgodzić się „bez walki” na wielką przeprowadzkę. Głaszcz go czule i mów spokojnie, że od dziś razem z misiem (lub inną przytulanką) będzie spał w swoim łóżeczku. Maluch nie musi jeszcze rozumieć słów mamy, ważny jest ton twojego głosu – czuły, ale zdecydowany zarazem. Po krótkim czasie (góra pół minuty) pożegnaj maluszka czule, zgaś światło i wyjdź z pokoju, zostaw jednak lekko uchylone drzwi.

Jak przebiega nauka zasypiania krok po kroku

Maluch prawdopodobnie po twoim wyjściu będzie cię wołał, płakał, krzyczał i tupał. Oczywiście nie możesz go w takiej sytuacji zostawić samego. Musisz do niego zajrzeć, by nie czuł się opuszczony i porzucony. Ale uwaga – zrób to dopiero po minucie rozpaczy (gdy czytasz te słowa, może wydać ci się to łatwe, w rzeczywistości będzie to najdłuższa minuta w twoim życiu).

Nie bierz dziecka na ręce. Pogłaszcz maluszka pocieszająco, wyszepcz: „Bardzo cię kocham. Masz tu swojego misia. Śpijcie razem w swoim łóżeczku”. Możesz też delikatnie pobujać dziecko w łóżeczku lub zanucić mu kołysankę. Przygotuj się jednak na głośny i długi płacz, bo maluch – tak jak dotychczas – będzie chciał się do ciebie przytulić. Wytrzymaj jednak i nie wyjmuj go z łóżeczka. Zastanów się też, czy nie lepiej, by do smyka zajrzał tata – zwykle nie kojarzy się dziecku z usypianiem, no i jest bardziej konsekwentny. Kiedy maluch się uspokoi, znów wyjdź i wróć po minucie (oczywiście tylko, jeśli szkrab płacze). Powtarzaj ten schemat aż w końcu maluch zaśnie.

Zobacz też: Pożegnanie z łóżkiem rodziców.
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (10)
avatar

Junnak
Junnak | 2016-03-01 22:23 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Metoda pozostawiania maleństwa samemu sobie nie może być skuteczna. Odradzam

Odpowiedz

Renata
Renata | 2015-02-05 17:22 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

moj synek od 2 miesiaca zycia spal z nami w lozku i szczerze nie zaluje ze go wzielam z kolyski do lozka teraz gdy ma juz 6 miesiecy w dzien spi w swoim pokoiku i nie protestuje a w nocy spize mna.jak bedzie starszy zaczne go klasc na noc w swoim pokoiku wszystko powolutku i sie uda.probowalam ten sposob usypiania niestety nie moglam zniesc placzu synka to nie dla mnie.

Odpowiedz

Klaudia
Klaudia | 2014-09-22 20:01 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Jak czytam komentarze "matek polek" które nie popierają tego sposobu BO NIE to chce mi się smiać... A kim wy jesteście, żeby oceniać czy jakaś metoda jest dobra czy zła? To, że akurat ta metoda wam nie podeszła to nie znaczy, że inna matka nie może jej wypróbować. A to, że się wam nie udało świadczy tylko tym, że dziecko wami rządzi i wyrośnie na mazgaja. Takie jest moje zdanie. Bo czy to, że uczę dziecka samodzielnego zasypiania znaczy że jestem złą matką? Bo po roku wstawania noc w noc chcę się nareszcie wyspać? Przytulić do męża? Czy to że dziecko się rodzi znaczy że my matki , mamy poświęcić mu się bez reszty? A gdzie czas na drugie dziecko? dla męża? pracy? kocham moją córeczkę najbardziej na świecie i wiem, że jak dorośnie to będzie mieć w pamięci to jak sie przytulałyśmy, bawiłyśmy się itp a nie to że przez 3 dni trochę popłakała, ale dzięki temu bez problemu sama zasypia.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

AgaT
AgaT | Klaudia | 2016-07-13 00:12 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Na pewno jestes wspaniala matka i nie musisz do tego nikogo przekonywac i tlumaczyc, chyba ze robisz ta przed sama soba wykorzystujac do tego portal.

Odpowiedz

mamax3
mamax3 | 2014-05-12 10:56 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja też nie popieram prezentowanego tu sposobu. Spróbowałam raz i dziękuję, nie mogłam znieść płaczu dziecka, chciałam płakać razem z nim. Wtedy zasnął znowu w moim łóżku. Potem poszukała i znalazłam inne rozwiązanie. Polecam książkę "Noc bez płaczu" E.Pantley.

Odpowiedz

Anonim
Anonim | 2011-10-24 23:31 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Moja Niunia sama od 1miesiaca zycia spi,tzn.w swoim lozeczku,ale z nami w sypilani.Trudno bylo przez pare wieczorow,ale z efektem!

Odpowiedz

anna
anna | 2011-09-02 11:41 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

nie zgadzam sie z zostawieniem dziecka samego sobie, ok przyzwyczajajmy do spania w łóżeczku ale nie szokowo... mamusia ma dośc to śpij w łóżeczku ; może jak idzie spać po obiedzie to włozyć dziecko do łóżeczka razem z misiem ... obudzi sie raz, drugi, zawoła mamę (która nie będzie czekać na wrzask) przekona że nic złego sie nie dzieje w łóżeczku to łatwiej przyjdzie przestawienie go na całonocne spanie w łóżeczku, i jak dziecko płacze to trzeba je przytulić, nie słuchajcie tych bzdur

Odpowiedz

anna
anna | 2011-09-02 11:41 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

nie zgadzam sie z zostawieniem dziecka samego sobie, ok przyzwyczajajmy do spania w łóżeczku ale nie szokowo... mamusia ma dośc to śpij w łóżeczku ; może jak idzie spać po obiedzie to włozyć dziecko do łóżeczka razem z misiem ... obudzi sie raz, drugi, zawoła mamę (która nie będzie czekać na wrzask) przekona że nic złego sie nie dzieje w łóżeczku to łatwiej przyjdzie przestawienie go na całonocne spanie w łóżeczku, i jak dziecko płacze to trzeba je przytulić, nie słuchajcie tych bzdur

Odpowiedz

Anonim
Anonim | 2011-06-16 18:45 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Jak czytam takie bzdury to mi sie noz w kieszeni otwiera. Zwłaszcza o tym czekaniu minute i nie braniu na rece.
Wychowujmy sfrustrowane, oziwble emocjonalnie spoleczenstwo, a jak.
Proponuje autorce poczytac o poziomie kortyzolu, jego wzroscie w sytuacjach stresu i jego wplywie na rozwoj mozgu dziecka.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Magda
Magda | Anonim | 2013-11-24 21:56 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Dokładnie jeśli ktoś chce wychować zimnego frustrata to proszę skorzystać z przepisu! Dla mnie to jakieś brednie

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?