Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Jak odkryto moc dotyku? Te badania dają do myślenia!

| 03.11.2016, aktualizacja: 25.11.2016 | 1

Przytulanie, masaż czy zwykłe trzymanie się za ręce. Czuły dotyk łagodzi stres u dziecka, zacieśnia więzi – i uzdrawia. Badania naukowe to potwierdzają ponad wszelką wątpliwość!

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(3)
Masaż dziecka
fot. Fotolia

Przytulasz swoje dziecko, masujesz je, nosisz, gdy płacze… – te wszystkie czułe czynności podpowiada nam nasza intuicja. Warto się nią kierować, bo to, co mówi twoja intuicja, potwierdzają też badania naukowe: czuły dotyk to najlepsze, co możesz dać swojemu dziecku! 

Dotyk jest konieczny dziecku do życia jak tlen

Dotyk NAPRAWDĘ ma życiodajną moc – potwierdziły to już dawno badania austriackiego psychoanalityka Renego Spitza (przeprowadzone w latach 40-tych XX wieku). Wielu naukowców z tamtych czasów próbowało dociec, czemu śmiertelność wśród niemowląt w sierocińcach – mimo opieki medycznej i dobrego jak na tamte czasy odżywiania  – jest aż tak wysoka (wynosiła ok. 30 procent). Większość ówczesnych lekarzy była zdania, że to wszystko przez zarazki: dzieci są zgromadzone w jednym miejscu, zarażają się nawzajem i chorują. – Żeby więc zmniejszyć śmiertelność, wystarczy – mówili – umieścić dzieci w sterylnych łóżeczkach i nie dopuszczać do kontaktu między nimi.  

Rene Spitz miał jednak inną teorię. Uważał, że powodem nie są zarazki, ale brak czułości i dotyku.
​Aby udowodnić swoją tezę przez kilka lat obserwował dwie grupy dzieci od ich najwcześniejszych dni życia.

Pierwsza grupa to były dzieci wychowywane w szpitalnym sierocińcu – sterylnym niemalże – ale za to pozbawionym czułości: na siedmioro niemowląt przypadała jedna opiekunka.
Druga grupa dzieci mieszkała w przywięziennym domu opieki, dzięki czemu matki-więźniarki mogły z nimi przebywać przez większą część dnia. W kolejnych latach badania okazało się, że dzieci więźniarek, choć żyją w mniej higienicznych warunkach niż dzieci z sierocińca, nie tylko nie umierają, ale co więcej – bardzo dobrze się rozwijają. Badania Renego Spitza były przełomem, bo ukazały jasno: czuły dotyk jest dzieciom konieczny do życia!
Czytaj także: Jak rozwija się zmysł dotyku u dziecka?

Czuły dotyk leczy wcześniaki i pomaga im rosnąć

O dobrodziejskiej mocy dotyku mówią też współcześni lekarze, np. ci, którzy zajmują się wcześniakami. Często obserwują, że jeśli przedwcześnie urodzone dzieci doświadczają kojącego dotyku i bliskości rodziców, dwa razy szybciej rosną (nauka potwierdza, że czuły dotyk sprzyja wydzielaniu hormonu wzrostu) i przybierają na wadze, dzięki czemu mogą szybciej opuścić szpital.

Taka terapia czułością pomaga też w wyrównaniu oddechu, pulsu i akcji serca przedwcześnie urodzonych maluszków, dlatego kangurowanie (czyli długie noszenie dziecka blisko swojego ciała) albo nawet zwykłe głaskanie to zdaniem lekarzy nie tylko forma czułości, ale skuteczna forma leczenia przedwcześnie urodzonych dzieci. 

O mocy dotyku przeczytasz także na: Blisko z Tobą chcę być – Emotopic

Dotyk może być nawet ważniejszy niż jedzenie? 

Z kolei w latach 60-tych XX wieku, poprzez szereg eksperymentów, amerykański naukowiec Harry Harlow badał, jak bardzo silna u dzieci jest potrzeba bliskości. Z oczywistych względów w badaniu nie brały udziału dzieci  – zastąpiły je małe małpki, którym naukowiec zafundował dwa rodzaje "zastępczych matek".
Jedne „matki”, pokryte drucianą siatką, dostarczały małpkom mleko i ciepło (z żarówki). Drugie nie dostarczały niczego, za to były mięciutkie i miłe w dotyku. Naukowcy pod kierunkiem Harlowa chcieli sprawdzić, z którą ze sztucznych matek małpki będą spędzać więcej czasu. Okazało się, że praktycznie całymi dniami tuliły się do swoich "miękkich" mam, opuszczając je tylko na krótkie chwile, kiedy chciały napić się mleka od matki drucianej. 

Eksperymenty Harlowa stały się podstawą dla nowych wytycznych, skierowanych dla lekarzy małych dzieci, a także opiekunów w domach dziecka: od tamtego czasu przytulanie dzieci stało się tak samo ważną czynnością, jak karmienie czy higiena. Także rodzice zaczęli być zachęcani przez pediatrów, aby jak najwięcej przytulali niemowlęta, a nie np. zostawiali w łóżeczkach "aby się wypłakały" –dzisiaj dla nas to już jest oczywiste, ale  30 lat temu ta zmiana metod opieki była prawdziwą rewolucją!

Głaszcz, tul i masuj…

  • Dzięki dzisiejszym standardom okołoporodowym, pierwszą porcję dotyku noworodek otrzymuje od mamy tuż po porodzie, podczas kontaktu „skóra do skóry”. Taki kontakt powinien trwać 2 godziny i nie powinien być przerywany żadnymi badaniami: mierzeniem, ważeniem itd. W tym czasie w organizmie dziecka – i mamy – zachodzi szereg hormonalnych reakcji, które ułatwiają tworzenie się w dalszych tygodniach i miesiącach więzi między mamą a dzieckiem.
     
  • Drugim obok kontaktu "skóra do skóry" sposobem na zaspokajanie potrzeby bliskości niemowlęcia jest karmienie piersią. Łatwo policzyć: jeśli jedna sesja przy piersi trwa mniej więcej 20 minut, a w pierwszych miesiącach przystawiasz dziecko przynajmniej 8-9 razy, to dzięki temu spędza wtulone w ciebie ok. 3 godziny dziennie. To naprawdę spora dawka czułości!
     
  • Pamiętaj też o uwielbianej przez dzieci formie bliskości: masażu. Już najmłodsze niemowlęta odprężają się, gdy czują na sobie ciepłe, spokojne dłonie mamy albo taty. Dotyk – to też jest potwierdzone naukowo – to u noworodków najlepiej rozwinięty zmysł: na początku dziecko odbiera świat głównie poprzez bodźce dotykowe. Nic zresztą w tym dziwnego: na jego skórze znajduje się aż 6 mln zakończeń nerwowych!

Żeby masować swoje dziecko, nie musisz uczyć się żadnej specjalnej techniki, wystarczy, że będziesz powoli i z czułością głaskać brzuszek, plecki albo kończyny malucha. Kieruj się intuicją i jednocześnie uważnie obserwuj reakcje dziecka. Już po kilku masażach będziesz wiedzieć, jaki rodzaju masażu lubi!

Przytulaj się do dziecka – bo to dobre dla was obojga

Przytulanie, masaż i głaskanie działa w obie strony: na tego, który jest przytulany, i na tego, który przytula. Badania dowodzą, że zapach niemowlęcia pobudza wydzielanie się endorfin w organizmie matki, dlatego przytulanie maluszka jest też korzystne i dla niej. Poza tym bliskość maleństwa w pierwszych tygodniach po porodzie wpływa na wyzwalanie się w organizmie oksytocyny: hormonu, który działa uspokajająco, podnosi nastrój, obniża poziom lęku, pomaga ci szybciej przyjść do siebie po porodzie i przezwyciężyć baby blues. Ten sam mechanizm obserwuje się nie tylko u mam, ale też u ojców pomagających mamom w opiece nad noworodkami. 

Zalety czułego dotyku:

  • Dziecko często przytulane jest bardziej pewne siebie, odważniejsze i mniej wymagające
  • Takie dziecko będzie miało też w przyszłości większy iloraz inteligencji…
  •  …a także będzie rzadziej chorować – bo dotyk wpływa stymulująco na układ odporności
  • Masaż brzuszka łagodzi objawy kolki, a masaż pleców ułatwia wielu dzieciom wieczorne zasypianie
  • Wieczorne głaskanie i masowanie to pewny sposób na uspokojenie i usypianie niemowlęcia
  • Masaż umacnia więź między masowanym dzieckiem, a masującym je rodzicem
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (1)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?