Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Jak postępować z niejadkiem?

| 25.01.2008, aktualizacja: 10.06.2015 | 10
separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
fot. Edipresse
Czy to ty nie potrafiłaś go tego nauczyć? Jaki błąd popełniasz? Dowiedz się jak postępować, aby nad talerzem nie lały się łzy.
Czy dobrze znasz swoje dziecko? Dlaczego nie można go nazwać małym smakoszem? Czy zastanawiałaś się kiedyś nad tym, co może powodować u niego niechęć do jedzenia?

Dlaczego dziecko nie lubi jeść?

Zanim zaczniesz szukać przyczyny, spróbuj określić zachowanie swojej pociechy, analizując następujące możliwości:
  • prawie nigdy nie jest głodne; je bardzo mało, a mimo to czuje się syte,
  • nic mu nie smakuje, ciągle grymasi,
  • przeżuwanie pokarmu męczy je i nudzi,
  • nie potrafi usiedzieć spokojnie przy stole,
Każde z wymienionych zachowań może przyprawić matkę o ból głowy, a to tylko pogorszy sytuację. Wystarczy, że dziecko dostrzeże u rodziców najmniejsze oznaki słabości, a już potrafi rozwinąć cały wachlarz zachowań, które mają skupić uwagę wszystkich domowników na jego małej osóbce.

Jeśli karmisz je zbyt szybko – wymiotuje, jeśli zbyt wolno – męczy się i zamyka buzię na cztery spusty. Zdarza się też, że wypluwa jedzenie lub przewraca talerz. Kłopoty z jedzeniem niekoniecznie muszą wynikać z samej awersji do ziemniaka, mięsa czy marchewki. Najprawdopodobniej zachowanie naszego dziecka jest wyrazem jego postawy wobec innego problemu.

Masz w domu niejadka - kto jest winny?

Z pewnością przyczyna braku apetytu tkwi nie w samym dziecku, ale w jego otoczeniu, może nawet w postawie nas – rodziców. Nie zawsze potrafimy rozpoznać potrzeby żywieniowe naszych dzieci, a warto się nad tym zastanowić.
Teoria to teoria, służy do tego, aby nas ukierunkować, natomiast zastosowanie jej w konkretnych sytuacjach może okazać się zawodne.
Trudno jest ustalić sztywne reguły postępowania. Oto kilka wskazówek, które mogą okazać się pomocne. Pamiętaj przy tym, że choć twoje dziecko jest niejadkiem, to jeśli przybiera na wadze, rośnie i rozwija się prawidłowo, nie ma powodu do niepokoju.

Dobrze jeść, niekoniecznie znaczy dużo

Musisz wiedzieć, że w miarę upływu czasu dziecko będzie jadło coraz mniejsze porcje, za to będą one bardziej treściwe. Dla porównania, u niemowląt między 0 a 6. miesiącem życia obserwuje się gwałtowny przyrost masy ciała, co oznacza, że zapotrzebowanie organizmu na kalorie w tym okresie jest ogromne. Podobne tempo wzrostu już nigdy się nie powtórzy, a więc siłą rzeczy apetyt dziecka zacznie się stopniowo zmniejszać.
Gdy twoje dziecko skończy rok, będzie już potrzebować tylko jednej trzeciej tego, co zjadało w wieku sześciu miesięcy, a gdy skończy dwa lata – połowy tego, co jadło, gdy miało rok. Wydatkowanie energii będzie większe, ponieważ zwiększy się aktywność dziecka, ale nie będzie on już tak szybko przybierał na wadze. Wraz z wprowadzeniem pokarmów stałych zmienią się jego nawyki żywieniowe. Z wiekiem dostarczą mu odpowiednią ilość kalorii.

Zobacz też: To nie dla dzieci! - 5 zakazanych przekąsek
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (10)
avatar

lila
lila | 2011-12-17 20:31 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

zalezy mi na tych ziolkach

Odpowiedz

lila
lila | 2011-12-17 20:29 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

zalezy mi na tych ziolkach

Odpowiedz

ewusia
ewusia | 2011-11-20 21:37 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

chciałabym zamówić

Odpowiedz

Anonim
Anonim | 2011-11-20 21:36 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

chciałabym zamówić te ziółka ewaa.1@gazeta.pl

Odpowiedz

casiopea
casiopea | 2011-07-16 17:40 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Wiesz, z niejadztwa oraz z różnych problemów z przewodem pokarmowym wyleczyłam dwoje moich dzieci: 9-miesięczniaka i 14-latka. Kiedy przypominam sobie te wszystkie wydarzenia związane z jedzeniem i wszystkie czynności wokół talerza, wiesz to była dla mnie gehenna, płacz…myślałam już że wpadnę w nerwicę. Wtedy zamówiłam mieszankę ziół u bioenergoterapeutki, zielarki, zioła stare jak świat, popularne, pospolite, tajemnica tkwi w recepturze i sposobie podawania, czyli posypywania maleńką szczypeczką, a nie np. parzenia, gotowania, paprania, jak to się powszechnie stosuje.
Zioła są przeznaczone dla niejadków - pobudzają apetyt oraz do wyleczenia przewodu pokarmowego, który z różnych powodów szwankuje. Przeznaczone są dla dzieci i dorosłych, tylko dawka jest różna - zależna od wieku. Tajemnica tkwi w recepturze oraz w sposobie podania - do każdego posiłku szczypeczka - tyle co główka od szpilki na początek, nawet jeśli tym posiłkiem jest sucha bułka czy batonik. U młodszaka już po tygodniu zauważyłam chęć do jedzenia, starszak był strasznie sceptyczny - ukrywałam ziółka na kromce suchego chleba, który smarowałam masłem - jadał głównie chleb z masłem, u niego chęć do jedzenia pojawiła się już po trzech dniach. Dziś jak sobie przypomnę to piekło związane z odżywianiem moich dzieci to dostaję gęsiej skórki, ale dzieci nie są już niejadkami, wręcz przeciwnie - jedzą wszystko, a zioła stosowałam u obojga zaledwie miesiąc - później nie były już potrzebne. Zioła kosztują 35 zł, jeżeli nie jesteś z Wrocławia mogę je zamówić i wysłać Ci pocztą. Od razu powiem, że nie mam w tym żadnego interesu, po prostu jestem tak szczęśliwa, że ten koszmar z jedzeniem mam już za sobą, że postanowiłam opublikować moją radość w Internecie - wszędzie gdzie tylko będę mogła, i podzielić się z innymi rodzicami niejadków moimi doświadczeniami i sposobem, w jaki poradziłam sobie z moimi własnymi niejadkami i także z samą sobą - miałam kiedyś w życiu taki trudny okres - dużo pracy, dużo stresów, dużo kawy i nerwów, strasznie źle się czułam i miałam okropny wstręt do jedzenia, schudłam tak strasznie, że ze wstydu nie rozbierałam się na plaży, wyglądałam jak kościotrup, ale to było tylko w jedno lato, następnego wyglądałam już normalnie, zastosowałam te ziółka i wszystko wróciło do normy.
Powyższe informacje pragnę opublikować na wszystkich forach, bardzo proszę nie usuwać tego posta, nie spamuję, a to, co robię, robię wyłącznie z potrzeby serca, pragnienia pomocy ludziom, głównie matkom, które są w rozpaczy, tak jak ja kiedyś byłam oraz w podziękowaniu za pomoc, której udzielono mnie oraz dwójce moich dzieci, chociaż żadne słowa nie są w stanie tej wdzięczności wyrazić.
Pozdrawiam serdecznie
casiopea

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

gosia
gosia | casiopea | 2011-09-06 10:56 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

hej chcialam zamowic te ziolka

Odpowiedz

gosia
gosia | casiopea | 2011-09-06 11:15 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

hej chcialam zamowic te ziolka

Odpowiedz

gosia
gosia | casiopea | 2011-09-06 11:15 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

hej chcialam zamowic te ziolka

Odpowiedz

Anonim
Anonim | 2007-11-06 11:31 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Jesli nie chce dziecko jeść w danym dniu to nie ma się czym przejmować.Przeczekać aż nabierze apetytu nawet na 1-ą lub 2-e kanapki.Może to śmieszne ale prawdziwe.Czy my dorośli także nie mamy takich dni(postnych)?.Zastanówmy się.Raczej tak i nie panikujemy z tego powodu.Owszem dziecko to co innego a niżeli dorosły.Pamiętajmy o tym ze jest częścią nas i robi,reaguje w bardzo podobny spośób.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Heinuescedesk
Heinuescedesk | Anonim | 2009-11-10 00:58 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Guteb Tag Ich haise Goga

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?